Home Testy Kino domowe Pioneer SC-LX701 Test amplitunera do kina domowego Ultra HD
Pioneer SC-LX701 Test amplitunera do kina domowego Ultra HD

Pioneer SC-LX701 Test amplitunera do kina domowego Ultra HD

8.23K
0

Odsłuchy: filmy Ultra HD Blu-ray

Odsłuch zaczęliśmy od filmów i koncertów na Blu-ray oraz Ultra HD Blu-ray. Na początek wspomnę, że amplituner bez problemów przesłał sygnał Ultra HD czyli rozdzielczość 4K, szeroką paletę barw oraz HDR. To bardzo ważne gdy chcecie obecnie budować nowoczesne kino domowe oparte o najnowsze technologie. W takim też celu decydujemy się obecnie na zakup tak nowoczesnego amplitunera do kina domowego. Nie musimy się dzięki temu przepinać między źródłem a telewizorem lub korzystać z dźwięku za pomocą kabli np. optycznych ze “zwykłym 5.1”. Wszystko wysyłamy za pomocą portu HDMI 2.0a: obraz Ultra HD i dźwięk np. w systemie Dolby Atmos.

Pioneer SC-LX701

Na pierwszy ogień poszedł „Oblivion” na Ultra HD Blu-ray z Tomem Cruise’m słynący z fenomenalnej jakości obrazu oraz dźwięku. Scena kiedy to główny bohater trafia do biblioteki. Przestrzeń – odgłosy kroków, kapanie wody tu i ówdzie czy też szmery skradających się osobników ze świecącymi ślepiami słychać bardzo wiarygodnie.

Strzały z broni oddane są w pełni choć dla mnie brakowało tu mocniejszego uderzenia basu (do niego wrócimy w opisie muzyki). Odgłosy drona są bardzo dobrze wyeksponowane, słychać je wyraźnie z ładnym efektem tła w postaci pogłosu. Podobnie efekty dźwiękowe w przypadku lotu Jacka „śmigłowcem” – efekt przenosi się od tyłu do przodu tworząc dobrze zbudowaną scenę.

Pioneer SC-LX701

Efekty tła są dość dobrze wyczuwalne i układ auto kalibracji dobrze poradził sobie z oddaniem tego co się dzieje dookoła Nas. Niektóre sceny aż proszą się o mocne uderzenie i można by to jeszcze poprawić w ustawieniach zaawansowanych EQ – alizera. Uważam że dało to w zupełności akceptowalne efekty.

Drugim uderzeniem był „Total Recall” Na Blu-ray z Colinem Farrell’em w roli głównej, w słynnym remake’u filmu z Arnoldem Schwarzenegger’em z 1990r. Test rozpoczęliśmy od sceny w „Recall” i strzelaninie z policją. Efekty nie tylko bardzo dobrze skrojony ale i doskonale słyszalne. Odgłosy scen walki, strzelanina, ale też szybki oddech głównego bohatera są dość szczegółowo uwydatnione a wszystko cechowało się gładkością i czystością dźwięków. I podobnie jak w Oblivionie sceny strzałów i wybuchów w nim są za mało wybuchowe – a bas nieco przytłumiony. Średnie częstotliwości i góra z kolei mocniej uwydatnione.

Pioneer SC-LX701

W scenie kiedy to główny bohater wraca do domu po zlikwidowaniu policjantów w “Recall” i zaczyna się bitwa z małżonką – góra dominuje, ale dół jest słabszy. Można oczywiście by mnożyć co i gdzie się pojawia (podobnie jak scena pościgu po dachach, brzęk tłuczonego szkła, pojedyncze strzały).  Watro zwrócić uwagę na muzykę ulicy, dość silny dźwięk znanych nam utworów z pogranicza „techno – dance” też mógłby zagrać jeszcze lepiej chociaż jest naprawdę nieźle. W tym momencie objawił się bass. Ale przecież nie było go dużo a sprzęt operował nim roztropnie i delikatnie. Bass jest, ale brzmi w sposób mniej kontrolowany, poszczególne fazy dźwiękowe zdają się czasami brzmieć ponad miarę. Wprawne ucho wychwyci oczywiście dużo różnych efektów, ale przy muzyce pojawił się kolejny efekt, który trochę mnie zaskoczył. Odgłosy ulicy, rozmowy, szum miasta, wszystko to jest dobrze uchwycone. Ale brak tu takiego „pazura”, co w tej klasie sprzętu wydawać by się mogło koniecznością.

(8234)

4 2 głosy
Article Rating
Piotr Broda Fan dobrego brzmienia. Na HDTVPolska poruszam aspekty związane z dobrym dźwiękiem.

15
Zobacz więcej komentarzy na forum

Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x