Test Sharp Mini LED AQUOS JP7 – Nowy KRÓL opłacalności? 900 nitów w rekordowo niskiej cenie!

Sharp ma opinię marki, która lubi wprowadzać na rynek telewizory szokujące stosunkiem ceny do możliwości. Te słowa idealnie opisują 65-calowy model Sharp AQUOS JP7. Za niespełna 2700 zł otrzymujemy bowiem powłokę kropek kwantowych, strefowo wygaszane podświetlenie Mini LED, nagłośnienie sygnowane przez Harman/Kardon oraz system Google TV. Czy w tej ofercie kryje się jakiś haczyk? Czas to sprawdzić w naszym szczegółowym teście redakcyjnym. Jeżeli interesowaliście się telewizorami już na początku obecnego wieku, nazwa AQUOS z pewnością wywołuje u Was nostalgiczne wspomnienia. Wystarczy wspomnieć odważne modele LC-20C1, kultowe XD1 czy przełomowe panele Quattron, które jako pierwsze wprowadziły czwarty, żółty subpiksel, sprawiając, że złoto na ekranie mieniło się z niespotykanym wcześniej blaskiem. Przez kolejne lata Sharp szukał swojej nowej drogi, oddając nieco pola dynamicznie rozwijającej się konkurencji w segmencie OLED. Obecnie producent z Osaki nie próbuje na siłę walczyć o miano najdroższego flagowca na rynku (choć zapowiedzi powrotu na szczyt już są), ale za to skutecznie podkopuje fundamenty segmentu średniego i budżetowego. Aby sprawdzić, czy w tej strategii jest metoda, wybraliśmy do testów model dostępny w polskich sklepach, który mimo bardzo przystępnej ceny kusi specyfikacją, jakiej jeszcze kilka lat temu mogłyby mu pozazdrościć produkty klasy premium. Zapraszamy do szczegółowej recenzji, z której dowiecie się, czy Sharp AQUOS JP7 to faktycznie okazja, na którą warto postawić.