Największa premiera maja na Disney+? Od DZIŚ! Marcowy hit z kina już w ofercie!
Choć zapowiedzi owej premiery jesteśmy już świadomi od dłuższego czasu, to nadal nie mogę jej się nadziwić. Jeśli wy również pielęgnujecie w sobie od dawna potrzebę obejrzenia czegoś oryginalnego, to lepiej trafić nie mogliście.

Testament Ann Lee jest już dostępny na Disney+.
Jeżeli zastanawialiście się kiedyś, dlaczego u licha niektórzy Amerykanie wieszają krzesła pod sufitem, to film opowiada o winnej całego tego precedensu. A może gdybaliście kiedyś, co by było, gdyba Amanda Seyfried (Pomoc domowa) ogłosiła się nowym wcieleniem Jezusa i założyła swój własny kult/wspólnotę religijną w duchu śpiewów i tańców? Właśnie o tym jest Testament Ann Lee. No i o wiszących krzesłach ma się rozumieć.

Za reżyserię nowego filmu odpowiada Mona Fastvold, która napisała również do niego scenariusz do spółki ze swoim mężem – Brady’m Corbetem.
Jest to zatem w pewien sposób przypadek odwróconego Brutalisty. Mimo, że za jego powstanie odpowiedział ten sam duet, to w tamtym przypadku to Corbet był jego reżyserem i scenarzystą, a Fastvold – współscenarzystką. Tym razem, mimo że ich role się odwróciły, dla filmu a Amandą Seyfried może zakończyć się to tak samo, jak dla jego poprzednika z Adrianem Brody’m. Mianowicie – Oscarem. Jakby tego było mało, The Testament of Ann Lee może poszczycić się wprost nieziemską obsadą. Na ekranie poza Seyfried zobaczymy m.in. Thomasin McKenzie (Ostatniej nocy w Soho), Lewisa Pullmana (Thunderbolts*), Tima Blake’a Nelsona (Ballada o Busterze Scruggsie), Christophera Abbotta (Biedne istoty) i Stacy Martin (The Brutalist).
Jeżeli chcielibyście w ten środowy dzień zapoznać się z przedziwnym antymusicalem – trudno o lepszy tytuł. Testament Ann Lee czeka już na was na Disney+.
Źródło: Disney+
Zobacz więcej:
(248)