Bierze szturmem polską widownię na Netflix. Czy ten serial serio jest tak genialny?
“Nemezis” podzieliło widzów i krytyków – jak wypada nowy kryminał, który zbiera kontrowersyjne oceny? Nasza recenzja nowego serialu na Netflix.
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Nemezis” jest dostępny na Netflix w jakości 4K z HDR i z obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos.
Serial “Nemezis” na Netflix – o co tyle szumu? Nasza recenzja
Netflix od czasu do czasu serwuje nam coś, co z pozoru wygląda jak kolejny, odtwórczy serial, a później okazuje się, że trudno jest się od niego oderwać. Nemezis ośmioodcinkowy serial twórczyni kultowej sagi “Power”, czyli Courtney A. Kemp – to właśnie taki tytuł. Akcja rozgrywa się w Los Angeles. Detektyw Isaiah Stiles (Matthew Law) od lat poluje na nieuchwytnego złodzieja odpowiedzialnego za serię spektakularnych napadów. Po drugiej stronie barykady stoi Coltrane Wilder (Y’lan Noel) – mistrz przestępstwa, który na co dzień prowadzi życie szanowanego biznesmena, filaru czarnej społeczności. W momencie, gdy drogi obu tych mężczyzn w końcu się krzyżują, serial przestaje być zwykłą opowieścią policyjną i zmienia się w fascynujący pojedynek dwóch silnych osobowości, którymi kierują dawne krzywdy, duma oraz… wzajemna obsesja.
Scenariusz bardzo chętnie korzysta ze znanych i sprawdzonych schematów filmowych. Mamy tutaj napad zaplanowany na Halloween, policjanta ogarniętego manią schwytania wroga, przestępcę zbyt inteligentnego na proste błędy oraz mroczną tajemnicę z przeszłości, która łączy obu bohaterów. Widzieliśmy to już wielokrotnie w innych produkcjach, jednak twórcy podnoszą poprzeczkę wyżej, dokładając do tego wszystkiego skomplikowane problemy rodzinne, wielkie interesy i trudne wybory. W miarę jak fabuła posuwa się naprzód, sieć połączeń pomiędzy wszystkimi postaciami staje się tak gęsta, że można poczuć lekkie zagubienie, ponieważ scenarzyści postanowili wykorzystać wszystkie swoje najlepsze pomysły jednocześnie.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Widownia w ekstazie, uwielbiany serial wrócił i zachwyca! Nowość na Netflix, której nie wolno ominąć
- ZOBACZ: Marvel DOWIÓZŁ! “Punisher: Ostatnie starcie” to prawdziwa uczta – ale dlaczego tak krótko! RECENZJA
- ZOBACZ: Ten serial oferuje emocje, o jakie dziś trudno w telewizji! “Prisoner” na SkyShowtime – RECENZJA
- ZOBACZ: Recenzja filmu “Sprawiedliwość owiec” – wielkie kinowe zaskoczenie!
- ZOBACZ: Recenzujemy specjalny odcinek serialu “The Bear”! “Gary” zaskoczył fanów
Największą siłą tego serialu jest gra aktorska, choć nie wszyscy wykonawcy poradzili sobie tak samo dobrze. Y’lan Noel jako Coltrane Wilder jest absolutnie genialny i całkowicie dominuje na ekranie. Stworzył postać człowieka, który musi mieć pełną kontrolę nad wszystkim, w dzień gra idealnego obywatela, a w nocy w samotności przeżywa ogromny ból po stracie dziecka. Noel gra z tak niesamowitą pewnością siebie, że łapaliśmy się na tym, że kibicujemy przestępcy, co bez wątpienia wymagało od aktora wielkich umiejętności. Z kolei Matthew Law jako detektyw Isaiah Stiles wypada w swojej roli dość nierówno. Jest bardzo przekonujący, gdy pokazuje nam bohatera wycofanego, który nie potrafi dogadać się z rodziną i gubi się między obowiązkami domowymi a pracą. Problem pojawia się w scenach, które wymagają od niego pokazania skrajnej desperacji i szaleństwa, ponieważ wtedy jego gra staje się sztuczna i ociera się o przesadę.
Pod względem reżyserii i stylu serial prezentuje się znakomicie, co widać już od pierwszych odcinków stworzonych przez Mario Van Peeblesa. Los Angeles zostało pokazane jako miasto ogromnych kontrastów, gdzie luksus i bogactwo mieszają się z niebezpiecznym, mrocznym klimatem ulicy. Cała oprawa wizualna jest niezwykle dopracowana, co widać w eleganckich strojach, bogatych wnętrzach i bardzo ładnych, przemyślanych ujęciach. Same sceny napadów to jedne z najlepiej nakręconych sekwencji akcji w ostatnim czasie, ponieważ są niezwykle dynamiczne, precyzyjne i trzymają w napięciu do ostatniej sekundy. Skojarzenia i porównania do “Gorączki” nie są nie na miejscu – to rzeczywiście jest zauważalne.
Serial ma jednak również swoje wyraźne wady, ponieważ forma często wygrywa tutaj z głębszą treścią. Nemezis pod wieloma względami okazuje się produkcją dość powierzchowną. Choć twórcy próbują poruszać ważne tematy, takie jak rasizm, trauma czy korupcja, to robią to bardzo szybko i nigdy nie skupiają się na nich na dłużej. Dla autorów najważniejsze było szybkie tempo akcji i to właśnie jemu podporządkowano całą resztę opowieści. Rozmowy bohaterów bywają momentami zbyt sztuczne i patetyczne, zwłaszcza na samym początku, gdzie wszystkie karty od razu wykładane są na stół bez żadnej tajemnicy. W dodatku dwa ostatnie odcinki zmieniają się w rodzinną telenowelę, a nagłe wprowadzenie wielu nowych postaci sprawia, że cała historia zaczyna się mocno plątać.
Produkcja nie została potraktowana po macoszemu i ma wszystko, co potrzebne pod względem technicznym, by podobać się na ekranie i w głośnikach. Serial oglądamy w 4K z HDR-em, więc wszystkie nocne sceny – pełne świateł i neonów – wypadają naprawdę fajnie w kamerze, natomiast za dnia na korzyść działa duża jasność, bo LA to nadal miejsce, gdzie nie brakuje słońca. Z dźwiękiem jest chyba jeszcze lepiej, bo ścieżka Dolby Atmos wprowadza sporo przestrzenności w poszczególne sceny, gdzie jest sporo akcji i dynamiki. Nie jest to szczyt możliwości, jeśli chodzi o wielokanałowość, ale przy dobrym sprzęcie frajda z seansu jest naprawdę spora.
“Nemezis” to serial, który doskonale wie, czym chce być i nie próbuje udawać niczego innego. To mroczny, bardzo stylowy i pełen energii thriller, który nie wnosi do swojego gatunku niczego nowego, ale za to doskonale korzysta ze znanych rozwiązań.
Zobacz więcej:
- Kanał Zero TV ruszy już w środę! Oficjalna deklaracja – gdzie będzie można oglądać?
- Republika w ogniu cyberataku! Czy za fałszywymi alarmami stoją Rosjanie?
- Iga Świątek w Roland Garros – gdzie i od kiedy oglądać? Transmisje z turnieju na bogato w Polsce!
- Mundial bez Szpakowskiego. Legendarny komentator wyjaśnił przyczyny nieobecności!
- Czy KRRiT cofnie koncesję Kanałowi Zero? Upłynął czas na włącznie stacji w telewizji!



