Nowy hit HBO Max? Ten serial od razu zwraca uwagę głośną obsadą
Nowość HBO Max od razu zwraca na siebie uwagę obsadą, ale czy to koniec zalet? Oceniamy “Amerykańskiego zakładnika”.
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Amerykański zakładnik” jest dostępny na HBO Max w jakości 4K z HDR i z obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos.
Recenzja serialu “Amerykański zakładnik” dostępnego na HBO Max
Historia ta nie jest raczej w Polsce szeroko znana – serial przedstawia autentyczne wydarzenia z 1977 roku, kiedy to Tony Kiritsis porwał człowieka, od którego pożyczył pieniądze, a następnie zażądał bezpośredniej transmisji całego zajścia w lokalnej stacji radiowej. Za realizację projektu odpowiadają Shawn Ryan, autor hitu “The Shield”, oraz Eileen Myers, która współtworzyła “Big Love”, więc poprzeczka od początku wisiała bardzo wysoko. Tytuł ma jednak spory kłopot, ponieważ zaledwie parę miesięcy przed jego premierą Gus Van Sant wypuścił film “Dead Man’s Wire”. Przedstawił w nim dokładnie to samo zdarzenie, tyle że z innej perspektywy, przez co widzowie bezustannie i niekoniecznie z korzyścią dla serialu zestawiają obie te produkcje.

Wszystko zaczyna się 8 lutego 1977 roku w Indianapolis. Tony Kiritsis (w tej roli Giovanni Ribisi) wkracza do siedziby firmy Meridian Mortgage, porywa finansistę Dicka Halla (Kristoffer Polaha), po czym oplata jego szyję drutem przymocowanym wprost do spustu strzelby i wyprowadza go na zewnątrz. Sprawca nie zamierza jednak rozmawiać ze służbami mundurowymi – wybiera numer do miejscowego dziennikarza radiowego, Freda Heckmana (granego przez Jona Hamma), czyniąc z niego swój jedyny pomost z opinią publiczną. Dziennikarz szybko znajduje się w trudnej sytuacji: musi mierzyć się z fanaberiami uzbrojonego napastnika, odpierać żądania twardego agenta FBI Cormaca McNally’ego (Jonathan Tucker) i pilnować własnej kariery.

Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Zachwycił nas po raz trzeci! Serial “Terror” powrócił w chwale – gdzie oglądać w Polsce?
- ZOBACZ: Czy ten serial jest wart bycia częścią uniwersum Reachera? Recenzujemy “Neagley”!
- ZOBACZ: Czy to najlepszy serial szpiegowski z humorem? “Kulawe konie”, sezon 6 – recenzja!
- ZOBACZ: Recenzja serialu “Lalka” od Netflix. Tak jak się spodziewaliśmy – jest kontrowersyjnie!
- ZOBACZ: To nie jest typowy serial. Nowość Apple TV rodem z Australii zaskakuje!
Produkcja wypada najlepiej wcale nie wtedy, gdy pokazuje trwający dramat z lufą przystawioną do głowy, lecz w powrotach do dawnych lat. Szkoda, że autorzy rzadko zaglądają w te rejony. Zamiast skupić się na najciekawszych, dających do myślenia motywach i wejść w nie głębiej, o wiele częściej wolą po prostu pchać do przodu samą akcję. Całość ciągną przede wszystkim Jon Hamm i Giovanni Ribisi. Rola Hamma mocno przypomina jego słynnego Dona Drapera, ale jednocześnie aktor tworzy tutaj jedną ze swoich najlepszych kreacji.

Pozostali aktorzy również nie zawodzą, od opanowanego i pewnego siebie Jonathana Tuckera po cichego, lecz wyrazistego Harpera. Tekst rzadko daje im jednak odpowiednie pole do popisu, przez co ich bohaterowie nie mają szansy w pełni rozwinąć skrzydeł. Na HBO Max obejrzymy go w 4K UHD i chwała za to, ponieważ serial imponuje scenografiami i kostiumami – to może się podobać. Udźwiękowienie nie wypada jakoś szczególnie wybitnie.
Główną wadą tej produkcji jest jej nierówne tempo – całość zaczyna się z mocnym przytupem i od razu przykuwa uwagę, jednak później serial zauważalnie wyhamowuje. Co więcej, mimo wymownego tytułu twórcy właściwie pomijają motyw samej “amerykańskości” tego dramatu, na co mogłaby liczyć część widzów, w tym my. Na serialu trudno się wprawdzie nudzić, ale ostatecznie nie daje on aż tyle frajdy, ile mógłby zaoferować.

“Amerykański zakładnik” to porządny i świetnie zagrany serial kryminalny na faktach, który zyskuje przede wszystkim dzięki występom Hamma i Ribisiego oraz dbałości o wierne oddanie tamtych lat. Mimo to trudno znaleźć mocny powód, dla którego w ogóle musiał powstać – miłośnicy opowieści o prawdziwych zbrodniach spędzą przy nim niezły wieczór, ale nikt inny nie musi czuć się przymuszony do seansu.
Zobacz więcej:
- Tom Hardy znów w akcji – hitowy serial wrócił na SkyShowtime
- Disney+ szykuje wielki tydzień. W środę potężna filmowa premiera z kina!
- Netflix podjął decyzję w sprawie hitowego serialu. Nie wróci z 6. sezonem!
- Czy to ptak? Czy to samolot? Nie, to nowy hit… Netflixa!
- Czy ta obsada może być jeszcze lepsza?! Nadchodzący hit D+ z nowymi nazwiskami!