Czy to ptak? Czy to samolot? Nie, to nowy hit… Netflixa!
Migracje streamingowe trwają w najlepsze. Takim oto sposobem jeden z najwiekszych hitów w historii DC należącego do Warner Bros, które posiada także platformę streamingową znaną jako HBO Max, obejrzyjcie teraz na… Netflixie!

Superman Jamesa Gunna czeka na was teraz na Netflixie. Zamiast wnikać co jak i dlaczego, po prostu oglądajcie i bawcie się dobrze!
Superman wylądował na ekranach polskich kin 11 lipca 2025 roku w atmosferze zachwytów dobiegających zarówno ze strony krytyków, jak i widowni oraz ostatecznie zatarł zły smak, jaki pozostawiła po sobie interpretacja tej postaci w wydaniu Zacka Snydera. Produkcja Jamesa Gunna to pierwszy pełnometrażowy reprezentant odrestaurowanego filmowego uniwersum DC, do którego kanonu należało przed nim jedynie premierujące na HBO Max animowane Koszmarne Komando. Superman stanowi swego rodzaju kontynuację rozpoczętej tam historii, której kolejny rozdział był pisany m.in. przez drugi sezon Peacemakera. Co do kanoniczności takich obrazów jak The Suicide Squad i Blue Beetle wolałbym się nie rozwodzić. Czas pokaże, niezbadane są bowiem meandry ciągłości fabularnych w kinie superbohaterskim. Szczególnie w przypadku uniwersum z kilkoma kieszonkowymi wszechświatami.

Superman nigdy nie należał w Polsce do grona najpopularniejszych superbohaterów, przez lata ustępując miejsca w świadomości społecznej Batmanowi, który miał znacznie więcej szczęścia do adaptacji swoich komiksowych przygód.
Obraz Jamesa Gunnato pierwszy poświęcony tej postaci film, który może może wyłamać się ze schematu. Owszem, mrok i nietoperze są super, ale czy jeszcze bardziej super nie jest po prostu bycie dobrym? Sam obejrzałem Supermana w kinie 4 razy. Czy wkrótce obejrzę go znowu, tym razem na ekranie telewizora i na nieco innej platformie? Oczywiście, że tak. Wam z całego serca polecam zrobić to samo. Wystarczy raz. Nie zawiedziecie się. To przecież film o nadziei.
Źródło: Netflix
Zobacz więcej:
(1)