Największe kinowe zaskoczenie roku? O tym filmie nigdy byś nie pomyślał
To nieoczywisty wybór na seans w kinie, ale może się okazać, że będzie najbardziej trafny. Dlaczego “Młody Waszyngton” jest wart obejrzenia?
Wszystkie recenzowane filmy oglądamy osobiście i przedpremierowo w kinach. Nasze opinie bazują na latach doświadczeń i są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Recenzja filmu “Młody Waszyngton”. Warto wybrać się na to do kina?
Twórcy filmu podeszli trochę inaczej do tytułowej postaci, aniżeli można by się spodziewać. Ta historia dzieje się w ciągu około dwunastu lat i pokazuje, jak młody George wyrasta ze smutnego chłopca po stracie ojca na dowódcę żołnierzy. Ambitne? Owszem. Chłopak od razu bardzo marzy o karierze w wojsku, chociaż nie uczył się w Anglii i nie ma własnego majątku. W wychowaniu pomaga mu wymagająca mama, którą gra Mary-Louise Parker, a wsparciem jest dla niego starszy brat Lawrence. George powoli pnie się do góry, aż w końcu staje na czele wojsk z Wirginii podczas walk z Francuzami i Indianami. Dorosłego Waszyngtona gra William Franklyn-Miller, a kiedy bohater jest nastolatkiem, wciela się w niego Will Joseph.
Ben Kingsley gra gubernatora Dinwiddie, Andy Serkis wciela się w brytyjskiego generała, Kelsey Grammer gra Lorda Fairfaxa, a Mia Rodgers pojawia się jako Sally Cary, czyli miłość głównego bohatera. To naprawdę bardzo dobra ekipa, ale… William Franklyn-Miller prezentuje się dobrze wizualnie, lecz jego gra jest sztywna i pozbawiona głębi. Trudno uwierzyć, że ten przystojny model może stać się charyzmatycznym generałem. Ben Kingsley i Mary-Louise Parker ratują sytuację w rolach drugoplanowych, ale nawet oni nie mają wiele materiału do pokazania. Kelsey Grammer w roli Lorda Fairfaxa dodaje filmowi takiego konserwatywnego sznytu, ale to nie wszystkim przypadnie do gustu.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Serial o wielkiej tragedii lotniczej porwał tłumy na Netflix. “Zamach nad Lockerbie” – nasza recenzja!
- ZOBACZ: Trzeci sezon “Lioness” drastycznie zmienia kierunek! Nasza recenzja hitu SkyShowtime już jest
- ZOBACZ: Ten rekin nie pozwoli im wypłynąć. Czy warto obejrzeć “Usta diabła” na Prime Video?
- ZOBACZ: Powrót w WIELKIM stylu! RECENZJA 3. sezonu “The Walking Dead: Dead City”
- ZOBACZ: Niby świętości się nie rusza, ale nowe “The Ghost in the Shell” jest WYBITNE! Gdzie obejrzeć online?
To, co od razu rzuca się w oczy, to jak twórcy chcą pokazać, jak wydarzenia z lat 1750–1763 zmieniły młodego George’a w prawdziwego lidera. Scenariusz miesza prawdziwe wydarzenia z fikcją. Większość historii opiera się na faktach, ale twórcy mocno ją podkręcają, żeby była ciekawsza na ekranie. Młody Waszyngton jest tu pokazany jako człowiek bardziej porywczy i mniej wyrozumiały niż w rzeczywistości, co można zauważyć ledwo znając jego osobę z książek i lekcji historii. Zwiększa to napięcie na ekranie i może trochę bardziej angażuje, ale sprawia też, że postać wydaje się mniej wiarygodna. Dużą zaletą produkcji jest sposób przedstawienia Indian – różne plemiona wyobrażono tu jako osobne grupy ze swoimi własnymi planami i interesami, a nie po prostu jako jednego, wspólnego wroga dla Amerykanów.
A jak film wygląda? To właśnie sprawy techniczne wywołują największe obiekcje. Film kosztował około 20 milionów dolarów, a to bardzo mało jak na wielką produkcję historyczną. Żeby zaoszczędzić i osiągnąć jakiś efekt, twórcy użyli generatywnej sztucznej inteligencji. W ponad stu ujęciach dodano elementy stworzone przez komputer, od pogody i dymu z pistoletów, aż po stroje żołnierzy stojących w tle. Zwykły widz może tego nie zauważyć, ale bardziej wprawne oko szybko dostrzeże nienaturalność. Sceny walki wyglądają sztucznie i plastikowo, a tłumy wojska sprawiają wrażenie nierealnych. Wygląda to szczególnie słabo w najważniejszych momentach, takich jak ostatnia bitwa. Zamiast wielkiego i przejmującego widowiska dostajemy fragmenty, które momentami przypominają śmieszną parodię.
„Młody Waszyngton” to film, który próbuje być czymś więcej niż zwykłą opowieścią o słynnym przywódcy i momentami naprawdę mu się to udaje. Ma dobre tło historyczne, świetnych aktorów i kilka scen, które robią spore wrażenie. Niestety, trochę drętwa gra aktorska, miejscami nudnawy scenariusz i bardzo sztucznie wyglądające efekty komputerowe w bitwach sprawiają, że produkcja nie wykorzystuje w pełni swojej szansy. Dla ludzi, którzy szukają po prostu ciekawej i patriotycznej historii, może to być całkiem udany seans. Fani historii USA na pewno będą zadowoleni po seansie. Jednak osoby liczące na wielkie emocje i kinowy rozmach będą raczej zawiedzione.
Zobacz więcej:
- Nowe „Gwiezdne wojny” już na Disney+! Wszystkie odcinki dostępne od razu!
- Sierpień na Prime Video ujawniony – w ofercie m.in. Russel Crowe nie do poznania i kinowy hit!
- Ten brutalny thriller ma 97% od krytyków! Za chwilę trafi do Prime Video
- Czy Disney+ ma nowy hit? Gorąca premiera już dostępna!
- Wielki kinowy fenomen bez kontynuacji? Gwiazdy i studio nie mogą się porozumieć!



