Ten rekin nie pozwoli im wypłynąć. Czy warto obejrzeć “Usta diabła” na Prime Video?
Czasami takie filmy są idealnym pomysłem na wieczorny seans. Czy nowy hit Prime Video to fajna, przyjemna rozrywka?
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Film “Usta diabła” jest dostępny na Prime Video w jakości 4K z HDR i obsługą dźwięku przestrzennego 5.1.
Recenzujemy film “Usta diabła” na Prime Video. Warto obejrzeć?
Wszystko zaczyna się dość standardowo. Pięć osób z Ameryki kończy studia i jedzie do Tajlandii, żeby razem to uczcić. Oczywiście każde z nich to inny charakter. Całą grupą kieruje Max (Lana Condor), która łatwo zjednuje sobie ludzi, ale często działa pod wpływem emocji. Jej najlepszą przyjaciółką jest Sara (Kathryn Newton) – dziewczyna znacznie bardziej ostrożna i spokojna, która ciągle cierpi po stracie zmarłego niedawno ojca. To właśnie Sara bardzo mocno namawia resztę na wizytę w jaskiniach o tytułowej nazwie, bo dokładnie w tych miejscach w przeszłości był jej tata. Do grupy dołączają jeszcze chłopak Sary, James (Nico Hiraga), oraz para Adrienne (Tommi Rose) i Greg (Gavin Casalegno). Cała piątka wchodzi do podwodnych korytarzy razem z miejscowym przewodnikiem Watem (Tayme Thapthimthong).
Z początku wycieczka przypomina zwykłą wakacyjną przygodę, jednak bardzo szybko zamienia się w prawdziwy koszmar. Jaskinie stają się śmiertelną pułapką, ponieważ w tamtejszych wodach pływa wielkie, groźne zwierzę, które potrafi żyć zarówno w słonej, jak i słodkiej wodzie. Kiedy w butlach zaczyna brakować tlenu, a jedyne wyjście zostaje zablokowane, między przyjaciółmi wybuchają dawno zapomniane konflikty. Sara, która wcześniej zawsze ulegała Max, z czasem zaczyna kierować grupą. Nie jest to nic wymyślnego, bo fabuła jest dość prosta, ale to naprawdę fajny początek do filmu, który ma być (trochę straszną) czystą rozrywką w wolne popołudnie czy wieczór.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Powrót w WIELKIM stylu! RECENZJA 3. sezonu “The Walking Dead: Dead City”
- ZOBACZ: Niby świętości się nie rusza, ale nowe “The Ghost in the Shell” jest WYBITNE! Gdzie obejrzeć online?
- ZOBACZ: Nowa adaptacja kultowego westernu – czy Netflix dowiózł “Domek na prerii” RECENZJA
- ZOBACZ: Warto było czekać na 3. sezon! “Silos” – RECENZJA nowych odcinków hitu Apple TV
- ZOBACZ: To jeszcze Enola Holmes, czy już Sherlock? RECENZJA ostatniej, 3. części hitu Netfliksa!
Kathryn Newton jako Sara jest główną siłą tego filmu. Jej zmiana z cichej, uległej dziewczyny w zdeterminowaną walczącą o życie postać przebiega bardzo naturalnie. To Sara wprowadza do grupy rozsądek – ma mapę, apteczkę i plan, ale musi zacząć stawiać na swoim, by poprowadzić resztę. Lana Condor i Kathryn Newton tworzą zgrany i przekonujący duet. Condor wciela się w Max, pokazując ją jako pewną siebie liderkę z nutą arogancji, która z czasem staje się coraz bardziej uparta. Pozostali aktorzy – Nico Hiraga (James) oraz Tommi Rose (Adrienne) i Gavin Casalegno (Greg) – stanowią dla nich tło i nie wyróżniają się aż tak bardzo. Ich bohaterowie służą głównie do popychania fabuły do przodu, co w horrorach jest dość typowe, ale sprawia, że niektóre emocjonalne momenty mniej poruszają.
Reżyser dobrze prowadzi całą historię i świetnie dawkuje emocje. Pierwsze pół godziny służy powolnemu poznawaniu bohaterów i ładnych widoków, dzięki czemu łatwiej jest się z nimi zżyć. Kiedy akcja przenosi się pod ziemię, wszystko gwałtownie przyspiesza. Niestety, niektóre momenty ataków rekina dzieją się w zbyt dużym zamieszaniu. W ciemności, przy słabym świetle latarek i mętnym otoczeniu, czasem trudno zrozumieć, co dokładnie dzieje się na ekranie. Choć twórcy zrobili to specjalnie, by oddać chaos i strach bohaterów, w paru chwilach ten brak przejrzystości nawet irytuje.
Na Prime Video, w zależności od połączenia i urządzenia, jakość streamingu może się różnić. W optymalnych warunkach (4K HDR, naprawdę dobry bitrate) film prezentuje się imponująco: kontrast między ciemnymi partiami jaskiń a jasnymi punktami latarek jest wyraźny, a detale w wodzie są dobrze widoczne. Dźwięk to drugi filar. W wielu chwilach słychać tylko oddech bohaterów, szum wody i odległe uderzenia rekina o skały. Wtedy rzeczywiście przestrzenność audio jest słyszalna, potrafi nawet narobić strachu, ale sceny, gdzie faktycznie postarano się pod tym względem można policzyć na palcach jednej ręki.
Niestety, “Usta diabła” nie unika wszystkich pułapek gatunku. Niektóre decyzje bohaterów są irytująco głupie, a Max, mimo że grana jest z dużym przekonaniem, w pewnym momencie staje się postacią, której błędy są zbyt częste, by były wiarygodne. Film spełni oczekiwania fanów typowych survival horrorów z rekinem w roli głównej. Ma solidną obsadę, ciekawą lokalizację i kilka naprawdę mocnych scen. Technicznie też stoi na wysokim poziomie, ale jasne jest, że brakuje mu innowacyjności, a niektóre decyzje fabularne są zbyt przewidywalne.
Zobacz więcej:
- HBO Max zapowiada jeden z największych seriali DC! Premiera już 17 sierpnia!
- Netflix ujawnił wielkie premiery na sierpień! Polacy najbardziej czekali na ten serial!
- Kultowy świat zombie powraca! Nowy sezon tylko w CANAL+!
- Aż 97% widzów poleca ten film! Od teraz obejrzysz go na SkyShowtime!
- Prime Video szykuje wielki serial grozy na Halloween! To nowa adaptacja Stephena Kinga!



