“Vinci 2”, czyli wielki powrót Juliusza Machulskiego! Warto kupić na to bilet do kina? [RECENZJA]
Film “Vinci 2” w kinach, więc oceniamy wielki powrót Juliusza Machulskiego. Czy to tytuł, na który warto kupić bilet?
- ZOBACZ TEŻ: Twórca „Breaking Bad” z nowym serialem sci-fi! Pojawił się pierwszy zwiastun „Pluribus” na Apple TV+
Nasza recenzja filmu “Vinci 2” – już w kinach! Udany powrót po latach?
Po dwóch dekadach od premiery pierwszego “Vinci” usiedliśmy na sali kinowej z ogromną ekscytacją i niepokojem, bo w końcu Juliusz Machulski postanowił raz jeszcze wprowadzić nas w świat Vinci. Wspomnienie pierwowzoru wciąż żyje w nas, bo tamten napad, klimatyczny Kraków i nieprzebijalne dialogi zbudowały film, do którego regularnie wracaliśmy przez lata.
Tym razem akcja zaczyna się w 2024 roku. Nasz stary znajomy Robert “Cuma” Cumiński (Robert Więckiewicz) wiedzie spokojną emeryturę na słonecznym andaluzyjskim wybrzeżu. Rytm tej sielanki przerywa wizyta Chudego (Mirosław Haniszewski), dawnego pasera i współpracownika Grubego, który wręcza mu propozycję nie do odrzucenia – kolejny, spektakularny skok, znów w Krakowie. Brzmi znajomo? Dokładnie tak miało być, bo Machulski nie kryje się z tym, że buduje kontynuację na sentymencie i archetypach znanych z “jedynki”.
Obok Cumy znów pojawia się naturalnie Julian “Szerszeń” Wolniewicz (Borys Szyc), który po życiowych zakrętach znalazł się nie do końca tam, gdzie zamierzał. Powraca Magda (Kamilla Baar), a obsadę dopełnia Marcin Dorociński jako komisarz Wilk, teraz już agent FBI wracający ze Stanów do rodzinnego Krakowa z nową misją i starymi rachunkami do wyrównania. Do ekipy dołączają młode twarze, m.in. Jędrzej Hycnar i Zofia Jastrzębska, jednak nas, starych fanów “Vinci”, najbardziej cieszy właśnie powrót dawnych ulubieńców.
Niestety, już po pierwszych scenach poczuliśmy spory dysonans. O ile w oryginale już od startu gęsto było od intryg, żarliwego kombinowania i żartów trafiających w samo sedno, o tyle tutaj fabuła rozwija się zaskakująco ospale. Przez długie minuty towarzyszymy Cumie, który spaceruje po krakowskich zaułkach, odwiedza znajomych i stara się dowiedzieć, co jest celem planowanego napadu. Pomysł na skok krąży w tle, a w centrum są raczej długie rozmowy i nostalgiczne wspomnienia z dawnych czasów.
Przeczytaj też inne nasze recenzje z ostatnich dni i tygodni:
- ZOBACZ TEŻ: IMAX zmienia odbiór filmu: recenzja “Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki”!
- ZOBACZ TEŻ: Klimatyczny thriller w majestatycznych plenerach, który PODBIŁ Netflix. Nasza recenzja serialu “Dzikość”!
- ZOBACZ TEŻ: Oglądaliśmy nowego “Supermana”. Werdykt może być tylko jeden!
- ZOBACZ TEŻ: Duszna, niepokojąca atmosfera od mistrza mrocznych opowieści. Oceniamy serial “Dym” od Apple TV+!
Brak tu finezji i tempa – to, co napędzało “jedynkę”, tu wydaje się bardziej pretekstem do serii ekspozycyjnych monologów i, niestety, nieśmiesznych żartów o starości bohaterów. Szybko odczuwamy, że scenariusz zamiast kreować nową intrygę, jakby ugrzązł w odgrzewaniu dawnych żartów i ciągłych powtórek z rozrywki. Bywa czasem uroczo, bywa nawet przyzwoicie, lecz nie ma już tej iskry i lekkości, które wynosiły pierwszy film wysoko ponad przeciętną polską komedię kryminalną.
Wielkim plusem są natomiast aktorzy. Więckiewicz ma wciąż to “coś”, a Szyc jest znów szorstki, znerwicowany i zagubiony; Baar oraz Dorociński stanowią mocne wsparcie, choć mamy wrażenie, że zbyt dużo zmieniono w tych bohaterach. Nikt nie pozostaje taki sam przez tyle lat, ale te charaktery gdzieś uleciały. Inawet najlepsza obsada nie poratuje dialogów, które – w naszej opinii – nie mają w tej odsłonie błysku z “jedynki”. Łapaliśmy się na tym, że najpierw się nudzimy, a kiedy akcja już przyspiesza, brakuje dynamiki, niespodziewanych zwrotów i solidnie zrealizowanej akcji. Finałowy napad, którego przecież wyczekiwaliśmy najbardziej, to raczej popis montażowych sztuczek i efektów specjalnych niż ogrom napięcia, które kipiało ze scen furgonetki wpadającej do kanału czy burzliwych negocjacji o Damę z łasiczką w pierwszym “Vinci”.
Nie wszystko jednak w sequelu zawiodło. Starcie dwóch generacji – starej gwardii i młodych “wilków” – wypada czasem sympatycznie. Kilka scen rzeczywiście rozgrzeje fanowskie serduszka (zwłaszcza te z przekomarzaniem Cumy i Szerszenia), a klimat ulic Krakowa i sentymentalne nawiązania działają pozytywnie na nostalgię. Technicznie film wypada poprawnie, choć wizualnie i tym klimatem krakowskim nie dorównuje oryginałowi.
Mamy wrażenie, że “Vinci 2” powstał po to, by jeszcze raz zobaczyć stary skład na ekranie i przypomnieć sobie, jak wiele emocji towarzyszyło pierwszemu filmowi. Kontynuacja nie dorównuje pierwowzorowi – brakuje jej tempa, świeżości i dowcipu, a rozbudowany wątek fabularny okazał się rozczarowująco prosty. Jednak jeśli ktoś – tak jak my – kocha pierwsze “Vinci”, obejrzenie “dwójki” będzie raczej sympatycznym, nostalgicznie podszytym epilogiem niż nowym, niezapomnianym rozdziałem tej historii. Ale do pierwszego “Vinci” będziemy jeszcze wracać dziesiątki czy nawet setki razy. A do sequela raczej nie.
Gdzie obejrzeć: “Vinci 2” pokazywany jest w kinach.
Seans w kinie seansem w kinie, ale coraz więcej filmów szybko pojawia się również w streamingu. Tak z pewnością będzie też z “Vinci 2”! Warto więc zawczasu upewnić się, że posiadamy odpowiedni telewizor, by w pełni cieszyć się seansem. Do filmów i seriali polecamy na przykład dobrej klasy telewizor Philips OLED, który właśnie jest w promocji! Z takim ekranem mamy gwarantowaną głęboką czerń i nieskończony kontrast:
| Dostępność modelu w promocji | |
| Telewizor Philips OLED769 55″ (2024) | SPRAWDŹ NAJNIŻSZĄ CENĘ |
- WIĘCEJ O TYM TELEWIZORZE: Dobry i niedrogi telewizor Philips OLED 55 cali w super promocji!

Zobacz więcej:
- Na ten zwiastun czekał cały świat. Premiera filmu “Avatar: Ogień i popiół” jeszcze w tym roku!
- Nowy film numer 1 w 67 krajach na Netflix. Nikt w to nie wierzył, ale „Farciarz Gilmore 2” rządzi!
- HIT od firmy Panasonic, czyli telewizor 65 cali z FALD i 144 Hz w promocji!
- Rząd przelewa kolejne pieniądze na TVP i Polskie Radio. Tym razem ponad 200 milionów!
- Kontroler do PS6 to nowy rozdział dla konsol? Pad ma być elastyczny i reagować na ścisk!





super film