Klimatyczny thriller w majestatycznych plenerach, który PODBIŁ Netflix. Nasza recenzja serialu “Dzikość”!
Po serialu “Dzikość” na Netflix spodziewaliśmy się klimatycznego thrillera rozgrywającego się w majestatycznych plenerach Yosemite i trzeba przyznać, że spełnił te oczekiwania z nawiązką!
Serial “Dzikość” wielkim hitem na Netflix! Nasza recenzja
Historia rozgrywa się wokół śledztwa prowadzonego przez agenta federalnego (w tej roli Eric Bana), który przyjeżdża do narodowego parku, by rozwikłać zagadkową śmierć nieznanej kobiety znalezionej u stóp El Capitan. Wraz z lokalnymi rangerami, wśród których wyróżnia się postać granej przez Lily Santiago Vasquez, zmaga się z własnymi demonami, zawiłymi relacjami i presją nieprzyjaznej natury. Już od pierwszego odcinka serial wciąga swoim powolnym budowaniem napięcia i sugestywną atmosferą – w dużej mierze zasługą absolutnie zachwycającej kinematografii. Każdy kadr podkreśla dzikość i piękno otaczającego parku, a krajobrazy stanowią niemal osobnego bohatera opowieści. Twórcy wyraźnie wykorzystali potencjał plenerów, a wizualna strona produkcji długo pozostaje w pamięci, choć trzeba przyznać, że czujne oko wychwyci prawdopodobnie wszystkie sceny, gdzie korzystano z green screena. Inna sprawa, że miejscem akcji są trudno dostępne tereny Yosemite, więc trzeba było jakoś z tego wybrnąć, podobnie jak z pokazywania zwierząt w naturalnym otoczeniu. Te komputerowe wyglądają i zachowują się coraz bardziej naturalnie.
Do mocnych stron serialu należy również obsada. Eric Bana pasuje jak ulał do tej roli: jest przekonujący zarówno jako twardy profesjonalista, jak i człowiek zmagający się z własnym żalem i poczuciem winy. Lily Santiago jako Vasquez to jego emocjonalny kontrapunkt – ich relacja stopniowo nabiera znaczenia. Z drugiego planu wybija się również Raoul Max Trujillo i Sam Neill – ten drugi to weteran podobnych produkcji, więc zawsze dobrze go widzieć. Dialogi między bohaterami brzmią autentycznie, choć część z nich mogłaby być mniej sztampowa.
Jednocześnie nie sposób nie zauważyć kilku wyraźnych wad. Przede wszystkim fabuła, choć obiecująca, z czasem gubi czytelną oś narracyjną – mnogość wątków pobocznych (od dramatów rodzinnych po wątki narkotykowe) prowadzi do zagubienia tego, co miało być sednem historii. W pewnych momentach odnieśliśmy wrażenie, że scena po scenie piętrzą się kolejne komplikacje, a nie każda z nich znajduje satysfakcjonujące rozwiązanie. Ostatni odcinek, zamiast efektownego finału, pozostawi wielu z poczuciem niedosytu i licznymi niewyjaśnionymi kwestiami – zabrakło konsekwencji w domykaniu głównych wątków, przez co finał wydaje się pospieszny i nie do końca wiarygodny.
Jednym z rozczarowań jest również rozwinięcie postaci głównego bohatera. Intensywna, często milcząca gra Bany podkreśla jego obsesję i odizolowanie, ale jednocześnie zamiast współczucia budzi u widza dystans. Czasami bardziej poruszały nas losy drugoplanowych bohaterów, jak Vasquez czy Jill (była żona detektywa), którzy wydają się prawdziwsi i łatwiejsi do polubienia. Niestety, część dialogów prezentuje banały i powiela znane z kina schematy: zmagania „nieprzystosowanego” śledczego, alkoholizm, traumatyczną przeszłość – wszystko to już było i pokazane zostało w bardziej świeży sposób gdzie indziej.
Zdecydowanie jednak doceniamy tempo i klimat serialu – to przykład produkcji typu slow burn, nagradzającej cierpliwego widza długimi, narastającymi scenami napięcia oraz stopniowym rozwojem relacji między bohaterami. Jednak niektóre epizody wyraźnie tracą dynamikę, a środek sezonu sprawia wrażenie przeciągniętego. Z drugiej strony, dla widzów oczekujących spektakularnych pościgów czy dynamicznej akcji – ten serial może wydawać się zbyt surowy, skupiony raczej na emocjach niż scenach pełnych akcji i pościgów.
Jesteśmy pod bardzo dużym wrażeniem zdjęć oraz atmosfery Dzikości”, doceniamy także starania obsady, ale ten fabularny miszmasz i pewna przewidywalność w charakterach oraz nie do końca satysfakcjonujące rozwiązanie śledztwa sprawiają, że po skończeniu seansu odczuwaliśmy lekki niedosyt. Polecamy zwłaszcza osobom lubiącym dramaty osadzone w naturze i spokojniejsze tempo opowieści – dla nich “Dzikość” może być produkcją wyjątkową.
Zobacz więcej:
- Ten film zarobił NAJWIĘCEJ w historii, a teraz wreszcie trafi do Polski! Padła data premiery
- Złamał algorytm na Netflix, oglądalność w MILIONACH. Serial, obok którego nikt nie przejdzie obojętnie
- Idealny film na wieczór? Tego wyboru nie pożałujesz. Jest w abonamencie!
- Nadchodzący tydzień w Disney+. GIGA dawka nowości!
- Serwis VoD z TYSIĄCAMI godzin świetnych filmów i seriali, o którym nie słyszałeś. Jest ZA DARMO na wyciągnięcie ręki!



