“Testamenty”, czyli kontynuacja “Opowieści podręcznej” – nasza recenzja! Warto włączyć na Disney+?
Serial “Opowieść podręcznej” zrobił na nas ogromne wrażenie, nawet jeśli kolejne sezony były trochę… rozwodnione. Czy “Testamenty” przywracają ten świat w najlepszy możliwy sposób?
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Testamenty” jest dostępny na Disney+ w jakości 4K z HDR i z obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos.
Recenzja serialu “Testamenty” na Disney+. Kontynuacja “Opowieści podręcznej”!
Hulu powróciło do dystopijnego świata Margaret Atwood zaledwie kilka miesięcy po finałowym sezonie Opowieści podręcznej i tym razem opowieść przeniosła nas kilka lat do przodu, skupiając się nie na matkach, lecz na córkach. A to zmienia absolutnie wszystko. Serial bazuje na nagrodzonej powieści Atwood z 2019 roku, jednak twórca Bruce Miller, odpowiedzialny również za oryginalny serial, zdecydował się na znacznie krótszy przeskok czasowy niż ten w książce. Zamiast piętnastu lat, akcja rozgrywa się raptem kilka lat po płomiennym finale przygód June Osborne. Gilead wciąż stoi. Hierarchie kolorów wciąż obowiązują. I wciąż jest tak samo duszno.
Centrum wydarzeń jest szkoła przygotowawcza dla córek wpływowych Komendantów – swoista fabryka dobrych żon. To tutaj poznajemy Agnes (grana przez Chase Infiniti), córkę June, którą widzowie Opowieści podręcznej pamiętają jako małą Hannę. Dziewczyna nie zna innego świata niż Gilead i wiedzie stosunkowo uprzywilejowane życie jako „Śliwka” – uczennica z wyższej kasty, ubrana na purpurowo, czekająca na dzień, gdy zadzwoni dzwon ogłaszający jej dojrzałość i gotowość do małżeństwa.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Serial “Gwiezdne wojny: Maul – Mistrz Cienia” to strzał w dziesiątkę? Oceniamy nowość na Disney+!
- ZOBACZ: Recenzujemy 5. sezon “The Boys”! Coś wyjątkowego aż po sam finał
- ZOBACZ: Hit na miarę “Yellowstone”?! Tym właśnie może się stać serial “Madison”!
- ZOBACZ: To jedna z największych nowości 2026 na Netflix. Ten serial zachwycił, ale czy słusznie?
- ZOBACZ: Recenzja 2. sezonu “Daredevil: Odrodzenie”! Nowe odcinki mogą być tylko lepsze, prawda?
Historia snuje się powoli, budując atmosferę krok po kroku. Mamy tu wątki dojrzewania, szkolnych rywalizacji, stłumionych pragnień i powoli kiełkującego buntu. Momentami serial zahacza nawet o klimat young adult – jest miłosny trójkąt, jest szkolna hierarchia rodem z licealnego dramatu. Ale gdy tylko zaczniemy myśleć, że to bezpieczna opowieść dla nastolatków, ekran brutalnie przypomina nam, gdzie jesteśmy. Zwłoki wiszące na murach są tu stałym elementem krajobrazu.
Serial utrzymuje estetyczną ciągłość z Opowieścią podręcznej – tę samą sterylną symetrię kadrów, te same nasycone, symboliczne kolory i aurę opresji zakonserwowanej w pięknie. Gilead jest tu miejscem, które wygląda jak pocztówka z piekła. Jakość obrazu jest wyraźnie nowoczesna – głębia ostrości, praca ze światłem w scenach zamkniętych, kontrasty między jasnymi i ciemnymi partiami. Na dużym ekranie, dobrej jakości telewizorze z obsługą HDR serial wygląda naprawdę wyjątkowo.
To nie jest produkcja, którą warto oglądać na małym ekranie telefonu: każdy kadr jest skomponowany z myślą o dużym ekranie i to widać. Dźwięk przestrzenny zasługuje na osobną uwagę, bo stworzono środowisko, które działa wielowarstwowo – audio potrafi budować atmosferę, zaskakiwać i wciągać w seans. Nie ma tu za dużo efektów przestrzenności, ale wszystko dobrze spasowane jest do rozwijanej fabuły i zdarzają się pewne smaczki, które bez odpowiedniego zestawu audio nie będą słyszalne. “Testamenty” to serial, który działa przez atmosferę, nie przez akcję.
Nie wszystko jednak gra bez zarzutu. Odczuwalne jest czasami zbyt wolne tempo, zwłaszcza w środkowych odcinkach, wiele z nich poświęcono budowaniu świata kosztem napędu narracyjnego. Mamy wrażenie, jakby pilot rozciągnięto do rozmiaru pełnego sezonu. Widzowie szukający dynamiki Opowieści podręcznej mogą czuć się niecierpliwi. Zarzutem jest też pewna przewidywalność niektórych wątków, ale nie będziemy za wiele zdradzać. Mimo wszystko serial wciąga i niepokoi, bawi i przytłacza. Wypadł lepiej, niż się spodziewaliśmy.
Zobacz więcej:
- To jedna z najmocniej wyczekiwanych premier Apple TV w 2026 roku! Wciągający kryminał już w maju
- Komik, który został skasowany przez Hollywood, wraca na Netflix. Będzie specjalny program!
- Netflix potwierdza: Będzie serial na bazie bestsellerowej powieści! 25 lat po wydaniu
- Czy „Doktor Who” zostanie skasowany?! Nowe informacje po zerwaniu współpracy z Disney+!
- „Rambo” po latach znowu w polskich kinach! LISTA dat specjalnych pokazów!



