Recenzujemy 5. sezon “The Boys”! Coś wyjątkowego aż po sam finał
Niektórzy czekają na nowego “Batmana” lub “Supermana”, ale Prime Video ma inną propozycję: wielki finał “The Boys”! Mamy recenzję najnowszych odcinków.
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “The Boys” jest dostępny na Prime Video w jakości 4K z HDR i z obsługą dźwięku przestrzennego 5.1.
Recenzja 5. sezonu serialu “The Boys” na Prime Video. Wreszcie wielki finał!
Kiedy Amazon Prime Video wypuścił pierwszy sezon “The Boys”, niewielu spodziewało się, że ten brutalny, odmienny serial o superbohaterach przerodzi się w jedno z najbardziej interesujących dzieł telewizji ostatniej dekady i to nie tylko w kategorii “superhero”. Czy Eric Kripke potrafił domknąć tę historię z odpowiednim rozmachem? Odpowiedź brzmi: tak, choć nie bez pewnych potknięć po drodze.
Świat przedstawiony w sezonie piątym jest miejscem, w którym Homelander praktycznie wygrał. Kontroluje nie tylko Vought, ale też polityczną i społeczną narrację na poziomie globalnym. Annie January, znana jako Starlight, stoi na czele ruchu oporu – symbolicznego, ale coraz bardziej desperackiego. Billy Butcher powraca z martwych metaforycznie i dosłownie, zbierając swoją zdezintegrowaną ekipę do finałowego starcia. Tym razem jednak gra toczy się o jeszcze wyższą stawkę: Butcher wchodzi w posiadanie biologicznego wirusa zdolnego do wyeliminowania wszystkich Supków na świecie, co natychmiast stawia pytanie: czy cel uświęca środki? Scenariusz jest momentami błyskotliwy, momentami nierówny. Zauważamy, że niektóre epizody oczą się w miejscu — serial jakby zbierał siły przed finałowym starciem.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Hit na miarę “Yellowstone”?! Tym właśnie może się stać serial “Madison”!
- ZOBACZ: To jedna z największych nowości 2026 na Netflix. Ten serial zachwycił, ale czy słusznie?
- ZOBACZ: Recenzja 2. sezonu “Daredevil: Odrodzenie”! Nowe odcinki mogą być tylko lepsze, prawda?
- ZOBACZ: Ma wszystko, by być wybitnym i… z tego rezygnuje. Recenzujemy serial “Kobiety niedoskonałe” od Apple TV!
- ZOBACZ: Nikt nie spodziewał się po tym filmie tak dobrej zabawy! Seans powinien być obowiązkowy
Nie da się mówić o “The Boys” bez zatrzymania się przy Antonym Starr. Jego Homelander to jeden z najwspanialszych czarnych charakterów w historii telewizji — w sezonie piątym aktor po raz kolejny udowadnia, że potrafi być jednocześnie fascynujący, przerażający i paradoksalnie wzbudzający empatię. Karl Urban jako Billy Butcher jest równie dobry – ten wiecznie zgorzkniały, brutalny antybohater dostaje w finale materiał, który po raz pierwszy od dawna wzrusza, a nie tylko szokuje. Jack Quaid jako Hughie Campbell zamyka swój łuk emocjonalny, choć jego postać odrobinę gubi się w tle bardziej charyzmatycznych graczy. Prawdziwym odkryciem sezonu okazuje się Karen Fukuhara – Kimiko, która przez cztery sezony komunikowała się głównie mimiką i gestami, tym razem dostaje pełen głos i z tej możliwości korzysta w stu procentach. To jej sezon.
Eric Kripke, showrunner i jeden z twórców adaptacji (na podstawie komiksu Gartha Ennisa i Daricka Robertsona), od początku twierdził, że ma jasną wizję tego, jak serial powinien się skończyć. Piąty sezon to dowód, że nie kłamał. Każdy wątek – od relacji Frenchiego z Kimiko, przez militarne ambicje Butchera, po kryzys tożsamości Ryana – zmierza ku konkretnej, przemyślanej konkluzji. Dodatkowo, reżyseria poszczególnych odcinków charakteryzuje się tą samą dynamiką, którą pokochaliśmy w poprzednich sezonach. Gorzej wypada, gdy fabuła musi przeskoczyć przez pewne niezbędne narracyjne przeszkody – widać wtedy, że autorzy sięgają po skróty, które nie zawsze brzmią wiarygodnie. Do tego kilku drugoplanowych bohaterów, jak A-Train czy The Deep, przez sporą część sezonu krąży w dziwnym zawieszeniu, nie osiągając żadnego prawdziwego rozwoju. Najbardziej przeszkadza chyba jednak to, że część wątków pobocznych sprawia wrażenie obecnych ze względu na istnienie spinoffów i rozszerzającego się uniwersum, co momentami odciąga uwagę od głównej narracji.
Produkcja dostępna jest w rozdzielczości 4K HDR na Prime Video, a zastosowanie HDR10+ sprawia, że kontrast między ciemnymi, brutalnymi scenami nocnymi a jasnymi efektami wizualnymi supermocnych uderzeń jest absolutnie imponujący. Serial operuje zestawieniami barwnymi i nastrojowym oświetleniem, co w połączeniu ze skutczenymi efektami CGI tworzą obraz brutalnie realistyczny. Jesteśmy więc naprawdę zadowoleni, bo oprócz oprawy wizualne są tu inne atuty. Antony Starr stworzył jedną z najwybitniejszych ról złoczyńcy, Karen Fukuhara wreszcie dostaje należny jej show, a Kripke domyka tę historię tak, jak obiecał: bezwzględnie, spektakularnie i z przewrotnym humorem. Zamiast kolejnego klona kina superbohaterskiego, dostaliśmy coś jedynego w swoim rodzaju. Aż po sam finał.
Zobacz więcej:
- To jedna z najmocniej wyczekiwanych premier Apple TV w 2026 roku! Wciągający kryminał już w maju
- Komik, który został skasowany przez Hollywood, wraca na Netflix. Będzie specjalny program!
- Netflix potwierdza: Będzie serial na bazie bestsellerowej powieści! 25 lat po wydaniu
- Czy „Doktor Who” zostanie skasowany?! Nowe informacje po zerwaniu współpracy z Disney+!
- „Rambo” po latach znowu w polskich kinach! LISTA dat specjalnych pokazów!


