Gotowi na powrót króla postapo? Nowy “Mad Max” jednak w drodze!
Dla części z was owa informacja może wydać się zupełnie oczywista, dla innych natomiast – szokującą niczym udana próba przemienienia wody w wino. Wszystko zależy od tego, jaki ostatni film należący do serii udało wam się obejrzeć!
kadr z filmu “Furiosa: Saga Mad Max”Mad Max: Na drodze gniewu z 2015 roku zarobił prawie 380 milionów dolarów i zgarnął przy okazji 6 Oscarów, a także miano jednego z najlepszych filmów akcji w historii kina.
Jeśli to właśnie ten tytuł był ostatnim momentem, kiedy widzieliście franczyzę Mad Maxa na wielkim ekranie (bo o rozpamiętywanie oryginalnej trylogii z Melem Gibsonem nie będę nawet was podejrzewać), to za chwilę przeżyjecie ciężki szok. 2 lata temu pojawił się bowiem jego prequel/spin-off poświęcony postaci młodej Furiosy, w którą w produkcji z 2015 roku wcieliła się Charlize Theron. Produkcja z Anyą Taylor-Joy i Chrisem Hemsworthem przeszła przez kina niemal całkowicie bez echa, ledwo wychodząc na marne zero. Jak zakończył się jej wstydliwy pochód po ekranach kin? Zerwaniem współpracy między Warner Bros a Georgem Millerem, przez które ostatnie dwa lata cały świat sądził, że franczyza zostanie pogrzebana na wieki. No cóż, nie do końca!
kadr z filmu “Furiosa: Saga Mad Max”George Miller nadal planuje nakręcenie trzeciego filmu osadzonego w uniwersum odrodzonego Mad Maxa, a nawet serialu przeznaczonego prosto na streaming!
Choć dla Warnera psy szczekają, a karawana jedzie dalej, tak nagle okazało się, że postapokalipsa dla wielu producentów nadal jest naprawdę chodliwym tematem. Zakupieniem praw do obydwu tytułów zainteresowane są bowiem studia Amazon, Universal i Sony. Całkiem nieźle, jak na franczyzę, która niemal co nie zakończyła się flopem, prawda? Scenariusz filmu kinowego jest już gotowy, a sam Miller po zrealizowaniu swoich dwóch projektów marzeń gotów jest oddać pałeczkę w rozbudowywaniu uniwersum temu, kto zaoferuje mu najwięcej. Niebywale pragmatyczne podejście jak na 81-latka.
Źródło: IGN
Zobacz więcej:
(73)