Oto zwiastun najnowszego filmu twórcy “Trzech billboardów za Ebbing, Missouri”! Premiera jeszcze w tym roku!
Premiera każdego filmu Martina McDonagha to dla mnie małe święto. Ostatnim razem przeżycia tego mogliśmy doświadczyć w 2022 roku, kiedy to na ekrany kin weszły Duchy Inisherin. Teraz, po 4 latach, McDonagh wreszcie powraca z nowym projektem!
- Zobacz też: “Spider-Man: Brand New Day” jeszcze nie wyszedł, a już bije rekordy! A dokładniej – jego zwiastun!
Jego tytuł mówi wszystko – Dziki Koń Dziewięć. Żartuję, nie mówi on praktycznie niczego. Ale zwiastun pomoże nam rozwikłać część zagadek.
Dziki Koń Dziewięć wygląda jakby McDonagh połączył intrygę z In Bruges (u nas nazywa się on Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj, ale staram się usilnie wymazać ten fakt z pamięci) z kluczem estetycznym wyjętym żywcem z Duchów Inisherin. I bardzo dobrze! Fabuła filmu oscylować będzie wokół pary agentów CIA, która zostaje wysłana na Wyspę Wielkanocną w celu… no właśnie, w jakim celu? Powybijania się nawzajem? Szpiegowania prezydenta? Oglądania majestatu olbrzymich głów? Biorąc pod uwagę fakt, że jest to filmy McDonagha, to spodziewać możemy się jednego – niespodziewanego!
W głównych rolach zobaczymy na ekranie Sama Rockwella, czyli ulubionego aktora McDonagha, z którym współpraca przyniosła mu Oscara za Trzy billboardy oraz wybitnego jak zawsze Johna Malkovicha.
Na drugim planie meldują się natomiast Steve Buscemi i Tom Waits. Jeśli mieliście przyjemność zapoznać się wcześniej z jakimkolwiek innym filmem McDonagha, to i tym razem powinniście bawić się na seansie wprost wspaniale. Ze świecą szukać innego współczesnego twórcy, którego dialogi mają równą werwę, co te portretowane przez Irlandczyka.
Polska premiera filmu została wyznaczona na 6. listopada 2026 roku.
Źródło: Vanity Fair
Zobacz więcej:
(58)
