Home News Gaming Uwielbiany klasyk OFICJALNIE w PS Plus Premium! Oferta na maj zapowiada się kozacko!
Uwielbiany klasyk OFICJALNIE w PS Plus Premium! Oferta na maj zapowiada się kozacko!

Uwielbiany klasyk OFICJALNIE w PS Plus Premium! Oferta na maj zapowiada się kozacko!

113
0

Zanim Sony podzieli się ze światem pełną listą tytułów, które w maju trafią do katalogów PS+ Extra i Premium, włodarze marki zdecydowali się uchylić rąbka tajemnicy już teraz. 

plakat gry "Time Crisis"
plakat gry “Time Crisis”

Posiadacze PS+ Premium będą mogli w maju ograć na PS5 klasyka nad klasykami – a będąc dokładniejszym – oryginalne Time Crisis!

Oficjalne ogłoszenie pełnej listy tytułów odbędzie się w przyszłym tygodniu, 13. maja, a pobrać będziecie mogli je od 19. dnia miesiąca. Czemu zatem Sony wyrwało się przed szereg z tą konkretną zapowiedzią? Z tego powodu, że będzie to jedyny w tym miesiącu dodatek, z którego skorzystać będą mogli wyłącznie subskrybenci wersji Premium. Jeśli macie wersję Extra, to niestety będziecie musieli obejść się smakiem, Time Crisis zawędruje bowiem prosto do katalogu klasyków, których nie sposób odpalić bez transmisji strumieniowej, którą udostępnia jedynie najdroższy wariant subskrypcyjny. Jeśli tak jak ja, posiadacie jedynie wydanie Essential, to reszty tego newsa lepiej nie czytajcie i wróćcie do grania w nową Fifę, która nie jest nawet nową Fifą.

kadr z gry "Time Crisis"
kadr z gry “Time Crisis”

Jeżeli nie zagrywaliście się na automatach w drugiej połowie lat 90., to Time Crisis może być dla was marką praktycznie nieznaną. Bez obaw – na ostatnim State of Play Sony oficjalnie potwierdziło powrót tego IP, więc wkrótce będziecie mogli zapoznać się z nim ze świeżej strony!

Oryginalne Time Crisis zadebiutowało w 1995 roku (na PlayStation 2 lata później) i do dziś doczekało się 5 pełnoprawnych kontynuacji na konsole Sony. Najświeższa pochodzi z roku 2010. Pierwsze Time Crisis było bondowską w duchu strzelanką z perspektywy pierwszej osoby traktującą o szpiegu, który musi uratować porwaną córkę prezydenta (Resident Evil 4 kłania się w pas). No i można było grać w nią dzięki wykorzystaniu kontrolera imitującego prawdziwy pistolet. Cool, czyż nie? Dziś zawdzięczamy jej system chowania się za osłonami w strzelankach. Dziwne, że do 1995 roku nikt na ten pomysł nie wpadł. Najwidoczniej wcześniej ludzie po prostu akceptowali rychłą śmierć i woleli wybiegać jej na przeciw zamiast niepotrzebnie odwlekać nieuniknione.

Źródło: pushsquare 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Zobacz więcej:

(113)

0 0 głos
Article Rating
Paweł Maksimczyk Filmoznawca, największy fan "Martwego zła" i "Scotta Pilgrima". Za każdym razem, kiedy pisze o sobie w trzeciej osobie, gdzieś na świecie materializuje się pegaz. Od lat łączy go love-hate relationship z Bradleyem Cooperem. W wolnych chwilach (czyli kiedy akurat nie ogląda filmów)... ogląda seriale, gra w gry i zaczytuje się w komiksach DC. Wielbiciel kina grozy i horroru w każdej formie. Owszem, "Obecność" jest straszna, ale widzieliście kiedyś z bliska borsuka amerykańskiego?
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x