Kinowy hit z Glenem Powellem dostanie swoją serialową adaptację. I to od Netflixa!
Choć dla nas, Polaków, może być to dość spore zaskoczenie, głównego bohatera niniejszego tekstu mogliśmy bowiem oglądać na ekranach kin w 2024 roku, to za granicą sprawa prezentuje się zgoła odmiennie.

Hit Man Richarda Linklatera powróci jako serial zrealizowany właśnie dla platformy Netflix!
Dlaczego decyzja ta ma ręce i nogi? Bo tak naprawdę już filmowy Hit Man powstał we współpracy Linklatera z Netflixem. Jakiś mądry dystrybutor uznał jednak, że fajnie byłoby podwędzić licencję na tytuł i zamiast na streamingu, pokazywać go właśnie w kinach, aby odpowiednio spieniężyć wielkie nazwiska stojące za samym projektem. Podobnie prezentowała się sytuacja w przypadku Obsesji Toda Haynesa (May December #niepomylfilmu). I jak gdyby wszystko fajnie, ale po czasowej dystrybucji kinowej żaden z tych tytułów na Netflixa już nie powrócił i przepadł w odmętach streamingu. A mogliśmy tego uniknąć. Precedens ten trwa w najlepsze, najnowszy film Linklatera – Nowa Fala, choć śmiga po czerwonej platformie i festiwalach od jakiegoś roku, w naszych kinach pojawi się dopiero tego lata. W ciekawych czasach przyszło nam żyć…

Hit Man (nie pomylcie z Hitmanem, a w sumie… pomylcie, na jedno wyjdzie) opowiada o współpracującym z policją śledczym, który na przemian wciela się w coraz to dziwniejszych płatnych morderców po to, aby posyłać za kratki osoby, które go wynajmują.
W obsadzie oryginału znaleźli Glen Powell i Adria Arjona. Na ten moment szczegóły fabularne projektu nie są znane. Wiadomo tylko, że będzie to raczej serialowy twór inspirowany pomysłem znanym z filmu, a nie bezpośrednia jego kontynuacja.
Źródło: Deadline
Zobacz więcej:
(280)