Totalne kinowe zaskoczenie! Dla “Końca ulicy Dębowej” warto poświęcić wieczór
To może być najlepszy wybór filmowy na ten tydzień. “Koniec ulicy Dębowej” to totalne zaskoczenie!
- ZOBACZ TEŻ: Nowy serial Netflixa podbija Polskę. 100% pozytywnych ocen i TOP 3 najpopularniejszych wyborów!
Wszystkie recenzowane filmy oglądamy osobiście i przedpremierowo w kinach. Nasze opinie bazują na latach doświadczeń i są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Recenzja filmu “Koniec ulicy Dębowej“. Warto dać mu szansę w kinie?
Co sprawia, że ta nowość okazuje się być taką pozytywną niespodzianką? To coś, co od razu przekona wiele osób do seansu – film wręcz kradnie estetykę i strukturę kina Spielberga z początku lat osiemdziesiątych, dodaje do tego dinozaury i tworzy z tego jedną z najprzyjemniejszych produkcji tych wakacji. Historia rozgrywa się w 1982 roku, w spokojnym, podmiejskim osiedlu Flowervale, gdzie na oko idealna rodzina Plattów – Denise (Anne Hathaway), Greg (Ewan McGregor) i ich dwoje nastoletnich dzieci, Audrey (Maisy Stella) i Brian (Christian Convery) – budzi się jednego dnia i odkrywa, że ich okolica została przeniesiona w czasie do epoki kredowej.
Ich dzielnica, zamknięta w niewielkim, dwumilowym kręgu, staje się nagle domem dla welociraptorów, stegozaurów, gigantycznego węża przypominającego prehistoryczny pyton oraz nieuchronnego T-Rexa. Wyjaśnienie tego zjawiska jest, delikatnie mówiąc, naciągane, ale nie będziemy zdradzać, o co dokładnie chodzi. Twórcy filmu nawet nie starają się udawać, że naukowa logika ma tutaj jakiekolwiek znaczenie. To w pełni świadomy wybór – scenariusz nie marnuje czasu na skomplikowane tłumaczenia, stawiając po prostu na czystą walkę o przetrwanie i relacje między bohaterami. Małżeństwo Denise i Grega wisi na włosku, a ich skrywane tajemnice – utrata pracy przez Grega oraz niespełnione ambicje Denise – wychodzą na jaw dokładnie w chwili, gdy oboje muszą zmierzyć się z prehistorycznymi bestiami.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Idealny film na wakacyjny wieczór dla pary? Oceniamy nowość “Tylko jedna noc”!
- ZOBACZ: To jeden z największych hitów Prime Video. Miliony zasiadły przed ekranami – są nowe odcinki!
- ZOBACZ: “Sterling Point” na Prime Video to wielkie zaskoczenie. Ten serial naprawdę warto obejrzeć! [RECENZJA]
- ZOBACZ: Serial o wielkiej tragedii lotniczej porwał tłumy na Netflix. “Zamach nad Lockerbie” – nasza recenzja!
- ZOBACZ: Trzeci sezon “Lioness” drastycznie zmienia kierunek! Nasza recenzja hitu SkyShowtime już jest
Anne Hathaway i Ewan McGregor w rolach rodziców wypadają zaskakująco uroczo i staromodnie. Ich gra jest celowo przerysowana, ale w tym gatunku sprawdza się bezbłędnie. Żadna z postaci nie jest tu “wybrańcem” w typowym sensie kina superbohaterskiego – to po prostu mieszkańcy przedmieść, próbujący przetrwać ze swoimi codziennymi problemami, i właśnie ta przyziemność sprawia, że łatwo im kibicować.
Za kamerą stoi David Robert Mitchell, znany z kultowego “It Follows” oraz mniej docenionego, ale intrygującego “Under the Silver Lake”. Musimy przyznać, że reżyser z ogromnym wyczuciem i sporym talentem podchodzi do budowania napięcia podczas kolejnych ataków dinozaurów. Te chwile, kiedy drapieżnik powoli wyłania się w tle kadru, a niczego nieświadomi bohaterowie rozmawiają na pierwszym planie o zupełnie innych sprawach, działają wręcz genialnie – to taki makabryczny, wisielczy humor w najlepszym wydaniu. Do tego dochodzi cały styl w filmie. Estetyka tamtej epoki – piosenki w tle, meble, kształt domów, samochody dostawcze – jest odtworzona z dokładnością, budując nostalgiczny klimat.
“Koniec ulicy Dębowej” to świetny, rzadko spotykany przykład czysto letniej, nieco kiczowatej rozrywki, która potrafi być jednocześnie z przymrużeniem oka, a zarazem zaskakująco przemyślana. Dla nas to znakomity, bezwstydny hołd dla klasycznego kina Stevena Spielberga, ubrany w brutalną, krwawą rozwałkę z dinozaurami w rolach głównych. Co najważniejsze, w samym centrum tej zawieruchy twórcy umieścili bardzo ludzką opowieść o parze próbującej ratować swoje rozpadające się małżeństwo. Mimo że sam pomysł na fabułę jest naciągany do granic możliwości, podczas seansu bawiliśmy się po prostu wybornie – film dał nam znacznie więcej czystej frajdy niż niejeden śmiertelnie poważny letni hit kinowy.
Zobacz więcej:
- To jeden z największych hitów Prime Video. Miliony zasiadły przed ekranami – są nowe odcinki!
- „Skasowana” z ramówki liga jednak wraca do Polsatu Sport! Dwa mecze już w ten weekend
- Wielki transfer między sportowymi stacjami! Znany komentator przechodzi do CANAL+
- Kontrowersyjny program z nagością wraca z nowym sezonem! Padła data premiery w telewizji
- Real Madryt i FC Barcelona w Disney+! Platforma przejęła pełny sezon wielkiej ligi

