Idealny film na wakacyjny wieczór dla pary? Oceniamy nowość “Tylko jedna noc”!
Wydawało się, że to będzie idealny lekki film na wakacyjny wieczór, szczególnie dla par. Czy warto obejrzeć w kinie “Tylko jedna noc”?
- ZOBACZ TEŻ: To jeden z największych hitów Prime Video. Miliony zasiadły przed ekranami – są nowe odcinki!
Wszystkie recenzowane filmy oglądamy osobiście i przedpremierowo w kinach. Nasze opinie bazują na latach doświadczeń i są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Recenzja filmu “Tylko jedna noc“. Warto obejrzeć w kinie?
Akcja rozgrywa się w bliskiej przyszłości Ameryki, w której seks pozamałżeński i przedmałżeński jest nielegalny, ale z jednym wyjątkiem. Raz w roku, na dwanaście godzin, obowiązuje coś w rodzaju amnestii: od siedemnastej do siódmej rano następnego dnia singlom wolno robić, co chcą. W tę jedną noc poznajemy Allie (Monica Barbaro), młodą wokalistkę, która desperacko szuka kogoś więcej niż tylko przelotnej przygody, a także Owena (Callum Turner), właściciela pizzerii, którego długoletnia partnerka Malika (Maya Hawke) postanawia wykorzystać swoje “jedyne okno” i przespać się z kimś innym.
Scenarzysta Travis Braun wpadł na naprawdę intrygujący pomysł, jednak kompletnie odpuścił sobie zgłębianie ciekawszych wątków, które naturalnie nasuwają się podczas seansu. W filmie brakuje wyjaśnień, jak właściwie wygląda egzekwowanie tego nowego prawa w praktyce. Zupełnie pominięto też to, jak na całe zamieszanie reaguje reszta świata poza samymi Stanami Zjednoczonymi. Twórcy zrezygnowali z odpowiedzi na te pytania i poszli w stronę prostej komedii pomyłek. Cała uwaga skupia się tu przede wszystkim na absurdalnych próbach zdobycia ostatniej paczki prezerwatyw na Manhattanie w momencie, gdy z półek sklepowych zniknęło dosłownie wszystko.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: To jeden z największych hitów Prime Video. Miliony zasiadły przed ekranami – są nowe odcinki!
- ZOBACZ: “Sterling Point” na Prime Video to wielkie zaskoczenie. Ten serial naprawdę warto obejrzeć! [RECENZJA]
- ZOBACZ: Serial o wielkiej tragedii lotniczej porwał tłumy na Netflix. “Zamach nad Lockerbie” – nasza recenzja!
- ZOBACZ: Trzeci sezon “Lioness” drastycznie zmienia kierunek! Nasza recenzja hitu SkyShowtime już jest
- ZOBACZ: Ten rekin nie pozwoli im wypłynąć. Czy warto obejrzeć “Usta diabła” na Prime Video?
Największą siłą tego filmu jest niewątpliwie chemia między Barbaro a Turnerem. Oboje wypadają na ekranie niezwykle uroczo, mają w sobie mnóstwo lekkości i naturalnego humoru, dzięki czemu potrafią obronić nawet najbardziej absurdalne gagi. Monica Barbaro, którą wielu kojarzy z roli Joan Baez w filmie “Kompletnie nieznany”, po raz kolejny udowadnia, że ma fantastyczne wyczucie komediowe. Grana przez nią Allie, czyli wokalistka nagrywająca na co dzień dżingle do reklam leków, to bez wątpienia najciekawsza postać w całej historii. Callum Turner ma nieco trudniejsze zadanie. Choć wypada świetnie w scenach wymagających autentycznych emocji, to wyraźnie męczy się przy części dialogów, które w założeniu miały być błyskotliwymi, zabawnymi docinkami między bohaterami.
Will Gluck, którego świetnie kojarzymy z hitów takich jak „Łatwa dziewczyna” czy „Tylko nie ty”, znowu próbuje bawić się utartymi schematami komedii romantycznej, tym razem dorzucając do nich dystopijne tło. Naszym zdaniem największy problem filmu tkwi w tym, że od początku obiecuje odważną, prowokującą jazdę bez trzymanki, podczas gdy w rzeczywistości okazuje się zaskakująco ugrzeczniony. Zwiastuny i plakat zapowiadały bezkompromisową, pikantną fantazję w stylu “Nocy oczyszczenia”, a na koniec dostajemy banalną historię o czekaniu na tę jedyną, prawdziwą miłość i ustatkowaniu się.
Część osób na pewno zarzuci produkcji zaskakująco konserwatywny wydźwięk, widząc w niej wręcz próbę usprawiedliwiania odgórnej kontroli nad ludzkim ciałem i wolnością w imię wielkiej miłości. Z naszej perspektywy największym kłopotem jest jednak to, że twórcy po prostu nie potrafili się zdecydować na jeden konkretny kierunek. Całość miota się między ostrą satyrą polityczną a lekką, słoneczną komedią romantyczną z radiowymi hitami grającymi w tle. W efekcie film utknął gdzieś pośrodku i nie dowozi w stu procentach żadnego z tych pomysłów.
“Tylko jedna noc” to film, który miał zadatki na naprawdę ostrą, przewrotną komedię. Widać jak na dłoni, że twórcy po prostu przestraszyli się własnego, odważnego pomysłu, ale trzeba przyznać, że rewelacyjna chemia między Monicą Barbaro a Callumem Turnerem oraz świetnie dobrana muzyka w tle ratują ten seans. Możecie się wybrać do kina, ale tylko jeśli nie będziecie mieli innych planów na ten wolny czas.
Zobacz więcej:
- „Skasowana” z ramówki liga jednak wraca do Polsatu Sport! Dwa mecze już w ten weekend
- Wielki transfer między sportowymi stacjami! Znany komentator przechodzi do CANAL+
- Kontrowersyjny program z nagością wraca z nowym sezonem! Padła data premiery w telewizji
- Real Madryt i FC Barcelona w Disney+! Platforma przejęła pełny sezon wielkiej ligi
- Kontrowersyjny program pokaże związki Polaków z cudzoziemcami. Już jesienią w TV – także naziemnej!


