Wobec tego filmu były ogromne oczekiwania! “Gwiazdozbiór Psa” – recenzja
Wszyscy mieliśmy ogromne oczekiwania wobec tego filmu, więc nic dziwnego, że tak bardzo chcieliśmy, by się udał.
Film “Gwiazdozbiór” psa – czy zasługuje na wizytę w kinie? Nasza recenzja
Ridley Scott ma już 88 lat, ale wciąż kręci filmy z wielkim rozmachem. W “Gwiazdozbiorze Psa”, adaptacji znanej powieści Petera Hellera, zabiera nas do zniszczonego Kolorado. Groźna grypa zabiła tam prawie wszystkich ludzi, a nieliczni ocaleni walczą o każdy kolejny dzień. Z jednej strony, to nie jest typowy film akcji, ale jest w nim pełno klisz i schematów, które znamy od lat.

Głównym bohaterem jest Hig, w którego wciela się Jacob Elordi. Hig to mechanik i pilot, który mieszka na opuszczonym lotnisku razem ze swoim psem Jasperem oraz byłym żołnierzem Bangleyem, granym przez Josha Brolina. Mężczyźni dzielą się zadaniami: twardy Bangley pilnuje terenu z bronią w ręku, a Hig lata starą cessną nad wyschniętymi górami i rzekami, szukając jakichkolwiek śladów normalnego życia. Ta rutyna ma w sobie trochę uroku i w kamerze nadaje całości dobrego klimatu.

Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Totalne kinowe zaskoczenie! Dla “Końca ulicy Dębowej” warto poświęcić wieczór
- ZOBACZ: Idealny film na wakacyjny wieczór dla pary? Oceniamy nowość “Tylko jedna noc”!
- ZOBACZ: To jeden z największych hitów Prime Video. Miliony zasiadły przed ekranami – są nowe odcinki!
- ZOBACZ: “Sterling Point” na Prime Video to wielkie zaskoczenie. Ten serial naprawdę warto obejrzeć! [RECENZJA]
- ZOBACZ: Serial o wielkiej tragedii lotniczej porwał tłumy na Netflix. “Zamach nad Lockerbie” – nasza recenzja!
Wszystko zmienia się w chwili, gdy radio odbiera nieznany sygnał. Nasz bohater postanawia wyruszyć w nieznane, co prowadzi go do spotkania z tajemniczą Cimą oraz niebezpieczną grupą myśliwych pod wodzą bezwzględnego przywódcy. W tle pojawiają się też inne znane twarze, takie jak Allison Janney i Benedict Wong, choć – niestety – mają oni na ekranie znacznie mniej czasu. Ale to nie to jest problemem.

Najsłabszą stroną filmu okazuje się sam scenariusz. Opowieść rozwija się dość wolno i często korzysta ze schematów, które dobrze znamy z gier i seriali o końcu świata: wiecznym braku zaufania, zdradach, walki o zapasy i obrony przed bandytami. Rezygnacja ze sposobu narracji z książki sprawiła też, że trudniej zżyć się z bohaterami tak mocno, jak planował to autor samej historii. Fabuła filmu spłyca i upraszcza, pozbyła się wielu smaczków, a efekty tego są nazbyt odczuwalne.
Sytuację ratują jednak znakomici aktorzy i naprawdę nie przesadzamy. Jacob Elordi gra z dużym wyczuciem i wiarygodnie pokazuje ból człowieka po stracie bliskich, a Josh Brolin idealnie pasuje do roli szorstkiego obrońcy, pod którego twardą skorupą kryją się prawdziwe emocje. To nie pierwsza taka jego rola, więc można się było spodziewać, że zdoła wypaść naprawdę udanie. Margaret Qualley świetnie odnajduje się w innej, niż dotychczasowe role, bo jak dobrze wiemy, ostatnio sporo grała na jednej nucie, a Guy Pearce jako czarny charakter jest sporym zaskoczeniem. Aktorzy, niczym świadomi słabości scenariusza, robią co mogą, byśmy przejmowali się ich losem i często im się to udaje.

Riddley Scott stawia na długie, spokojne ujęcia i budowanie nastroju za pomocą obrazów, a nie szybkich dialogów. Część widzów uzna to za piękny, refleksyjny powrót do korzeni, inni z kolei będą narzekali na nudę i brak energii. Spokojną, melancholijną atmosferę dobrze dopełnia muzyka Harry’ego Gregsona-Williamsa, która nie narzuca się nam podczas seansu, lecz stanowi idealne tło dla samotnych podróży. Szkoda jednak, że brakuje w niej jasnych, godnych zapamiętania motywów. Tempo całego filmu jest odrobinę ospałe, co może zniechęcić sporo widzów, ale nam przypadło do gustu to podejście. Przydałoby się po prostu więcej “mięcha” w samej historii (scenariuszu).
“Gwiazdozbiór Psa” to film nierówny – ma prosty i momentami wtórny scenariusz, ale nadrabia to wspaniałą stroną wizualną oraz świetnymi występami aktorów. Nie jest to największy hit w dorobku Ridleya Scotta, ale na wakacyjny hit akcji nadaje się naprawdę dobrze. Nie miejcie jednak wygórowanych oczekiwań.
Zobacz więcej:
- Netflix ma gotowy maraton na weekend! Wszystkie 4 części kultowej serii już dostępne
- Gwiazda „Harry’ego Pottera” wraca do kultowej roli! Jest dokładny termin
- Mocny polski thriller już w sobotę w CANAL+! Na ekranie plejada wielkich gwiazd
- „Toy Story 5” prosto z kin zmierza do Disney+! Jest dokładna data premiery!
- Polacy wybrali nowy numer 1 na Netflix! Film dopiero pojawił się w katalogu!