“Gwiezdne miasteczko”, czyli kontynuacja “For All Mankind” – RECENZJA! Godna kontynuacja?
“For All Mankind” było hitowym serialem Apple, więc platforma postawiła na nową historię w tym świecie. Jak wypada “Gwiezdne miasteczko”?
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Gwiezdne miasteczko” jest dostępny na Apple TV w jakości 4K z HDR i obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos.
Serial “Gwiezdne miasteczko” od Apple TV – recenzja. Godna kontynuacja “For All Mankind”?
Akcja serialu przenosi nas do alternatywnej rzeczywistości, w której to Związek Radziecki jako pierwszy wysłał człowieka na Księżyc. Miejscem akcji jest tajne Centrum Szkolenia Kosmonautów, czyli tytułowe Gwiezdne Miasteczko. Zamiast opowieści o wielkich osiągnięciach naukowych, dostajemy mroczny dramat o ludziach pracujących w systemie pełnym inwigilacji, strachu i politycznej paranoi. Program kosmiczny stanowi tu jedynie tło.
Aktorsko serial stoi na najwyższym poziomie. Rhys Ifans w roli Głównego Konstruktora tworzy niesamowitą, wielowarstwową postać człowieka balansującego między pasją naukową a paraliżującym lękiem przed systemem. Równie wielkie wrażenie robi Anna Maxwell Martin, grająca szefową inwigilacji KGB. Jej postać nie jest prostym czarnym charakterem, lecz przekonaną o słuszności swoich działań funkcjonariuszką, która odpowiada za aurę nieustannego napięcia. Bardzo dobra rola. Pozostali aktorzy, jak Agnes O’Casey czy Alice Englert, świetnie uzupełniają obsadę, pokazując różne oblicza życia w kraju, gdzie lojalność jest ważniejsza niż życie – coś o czym wiele osób zaczyna zapominać, że może być prawdziwe.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ:
- ZOBACZ: Dziwny tytuł, liga piłkarską dla dzieci i morderstwo w tle. Czy Apple TV właśnie wypuściło arcydzieło?
- ZOBACZ: Netflix: serial twórców “Stranger Things” wylądował w ofercie! To nie to, czego się spodziewasz
- ZOBACZ: Wreszcie jest kontynuacja “Yellowstone”! Nasza RECENZJA “Rancza Duttonów”
- ZOBACZ: RECENZJA “Jack Ryan: Wojna duchów” – filmowe domknięcie hitowego serialu! Sukces czy porażka?
Kwestie techniczne również zasługują na pochwałę. Reżyserzy zadbali o to, by serial różnił się wizualnie od swojego pierwowzoru. Zamiast optymistycznych barw NASA, mamy tu chłodne, klaustrofobiczne i przytłaczające wnętrza. Twórcy mądrze zrezygnowali z wymuszonych akcentów, co dodaje całości wiarygodności. Zagranie podobne do tego, co zrobił “Czarnobyl”. Jest tu też surowa, oszczędna muzyka autorstwa Federico Jusida. Format obrazu (panorama) i wysoka jakość dźwięku (Dolby Atmos, a jakże) sprawiają, że serial ogląda się jak ambitną produkcję kinową. Podobnie sprawa ma się ze ścieżką dźwiękową – praca dźwiękowa w scenach inwigilacji, gdzie słyszymy odległe rozmowy przez słuchawki agentów KGB, buduje przestrzenną, niepokojącą atmosferę.
Tu każdy detal jest niezwykle istotny, a dzięki takiej oprawie mamy szansę maksymalnie zanurzyć się w tym świecie. Apple TV zawsze odznacza się wysokim bitrate’em i tutaj także (przy 4K UHD) robi to świetną robotę, nawet jeśli całość jest stylizowana na trochę starszy obraz. Nietrudno też docenić Dolby Vision, które dodaje klimatu – te delikatne cienie albo subtelne źródła światła działają całkowicie inaczej na kadr niż w przypadku obrazu SDR.
Faktem jest, że dla części widzów może okazać się zbyt chłodny i powolny. Choć przedstawione postacie są bez wątpienia fascynujące i wielowymiarowe, to przez długi czas trudno jest nam nawiązać z nimi głębszą więź czy szczerze trzymać za nie kciuki. Wynika to z faktu, że ich emocje są systematycznie tłumione przez wszechobecną, paranoiczną atmosferę. Jest to oczywiście konsekwencja bardzo konsekwentnego trzymania się przyjętej konwencji artystycznej, jednak dla nas jako widzów takie rozwiązanie nie zawsze jest wygodne, ponieważ tworzy pewien dystans, który bywa po prostu męczący w odbiorze. W serialu czasem zwalnia tempo, skupiając się bardziej na nastroju niż na wartkiej akcji, a niektóre poboczne wątki szpiegowskie wypadają mniej ciekawie niż główna historia.
Nie jest to telewizja łatwa ani spektakularna w tradycyjnym sensie – nie oczekujcie tu efektownych startów rakiet ani heroicznych momentów w przestrzeni kosmicznej. Gwiezdne Miasteczko to serial inteligentny, mroczny, emocjonalnie wymagający i zrealizowany z rzadko spotykaną dbałością o szczegół. Nie jest to tytuł dla każdego, ale jak wsiąknięcie, to ciężko się wydostać.
Zobacz więcej:
- Hitowa animacja powraca do polskich kin! Jesteście na to gotowi?
- Ogłoszono spin-off „Ricka i Morty’ego”! Premiera już latem – gdzie?
- 14 gorących nowości od CANAL+! To były hity w maju – nie przegap!
- Disney+ ogłasza potężną premierę dla fanów Marvela! Już 1 lipca powrót do lat 90.
- Ta obrazoburcza animacja ZAWSZE podbija Netflix. Jesteśmy po premierze najnowszej części!



