Netflix przywraca kultową fabrykę czekolady! Nowy film najpierw trafi do kin
Wygląda na to, że po tym, jak negocjacje dotyczące przejęcia Warner Bros przez czerwonego giganta spaliły na panewce, włodarze Netflixa znaleźli inny sposób, aby przejąć wzgardzane przez siebie niegdyś kina. I to taki zaskakująco prosty – zaczną faktycznie wypuszczać do nich swoje filmy!
kadr z filmu “Charlie kontra fabryka czekolady”Charlie kontra fabryka czekolady, czyli nowa animacja Netflixa osadzona w świecie kultowej książki Roalda Dahla, zadebiutuje w kinach na całym świecie 5. listopada 2027 roku.
Będzie tam wyświetlana aż przez 6 tygodni i dopiero później trafi na platformę, a dokładniej to 22. grudnia. Co ciekawe, w przeciwieństwie do nowych Opowieści z Narnii, w ramach których to sama stojąca za projektem Greta Gerwig wymusiła (z trudem) na Netflixie dystrybucję kinową, tak tutaj na ten pomysł wpadli sami włodarze platformy. I to bez niczyjej pomocy. Trochę podejrzane, ale wygląda na to, że po prostu zwęszyli pieniądz, który szybko pozwolił im zapomnieć o swoich streamingowych ideałach.
kadr z filmu “Wonka”Za reżyserię filmu odpowie duet odpowiedzialny za Lego Batman: Film i serialowych Jeźdźców smoków.
Co jeszcze ciekawsze, nie będzie to w żadnym wypadku wierna adaptacja, ponieważ akcja zostanie tym razem uwspółcześniona i przeniesie nas do Londynu XXI wieku. A rolę ekscentrycznego Chocolatiera po Johnnym Deppie i Timothée’m Chalamet przejmie nie kto inny, jak sam Taika Waititi – Nowozelandzki reżyser i aktor, którego najlepiej znać możecie ze stworzonego przez niego Jojo Rabbit, za który zresztą w 2019 roku został nagrodzony Oscarem. Osobiście na ekranie mogliście zobaczyć go m.in. w Dzikich Łowach, Free Guyu, The Suicide Squad i serialu Nasza bandera znaczy śmierć. W roli Charliego usłyszymy (bo to animacja) Kita Connora, czyli nowego Cyclopsa z X-Men od Marvela, a na drugim planie pojawią się także Kate Winslet i Helena Bonham Carter.
Źródło: Netflix
Zobacz więcej:
(54)