Growe podsumowanie roku 2017. Oczekiwania względem 2018?
- Horizon Zero Dawn
- Mario + Rabbids Battle Kingdom
- Star Wars Battlefront 2
- Prey
- Call of Duty WWII
- Cuphead
- PUBG
- Wolfenstein 2: The New Colossus
- Shadow of War
- Assassin’s Creed Origins
- The Legend of Zelda: Breath of the Wild
- The Evil Within 2
- Resident Evil 7
- Nier Automata
- Nioh
- Sea of Thieves
- Metro Exodus
- Red Dead Redemption 2
Prey
Prey był grą, którą określiłbym jako pozytywnie archaiczna, niczym wręcz wyjęta z kapsuły czasu z roku 1999 i polana “Bioshockowym” sosem.
Jest to bardzo interesujące połączenie strzelaniny, skradanki, gry RPG i swobodnej eksploracji z ciekawym klimatem i dojrzałym tonem opowieści. Prey ma bardzo wiele oblicz, a to dzięki temu, że na rozgrywkę składają się urozmaicone obszary, w tym segmenty z nieważkością, a także w otwartej przestrzeni kosmicznej. Grę przepełnia aura tajemniczości, a nowi rodzaje przeciwników wprawiają w co najmniej zaciekawienie, zwłaszcza że ich właściwości nie są nigdy wyjaśnione w żaden fabularny sposób, tylko dowiadujemy się wszystkiego na własnej skórze.

Z drugiej strony nieco rozczarowałem się w kwestii interakcji z postaciami pierwszoplanowymi, a niektóre pomniejsze wątki z mniej prominentnymi członkami ekipy stacji kosmicznej Talos były znacznie bardziej interesujące. Nie byłem też fanem tak dużej ilości niuansów fabularnych w logach i mailach, których naprawdę nie miałem ochoty czytać. Osobiście wolę gdy gry korzystają z mocnych stron tego medium, a nie starają się być czymś zgoła innym, bo wtedy psuje to ich spójność. Z drugiej strony mamy tutaj kilka sytuacji kiedy nasz wybór ma znaczenie, ostateczny zwrot fabularny jest dosyć niespodziewany i dosyć dużo dodaje grze jako całości. Szkoda tylko, że gra najwyraźniej nie odniosła komercyjnego sukcesu choćby nawet na miarę Dishonored pomimo że pochodzi od tego samego studia.
(5654)