Home News Google Stadia: gry na premierę są rozczarowaniem, ale nie tylko one
Google Stadia: gry na premierę są rozczarowaniem, ale nie tylko one

Google Stadia: gry na premierę są rozczarowaniem, ale nie tylko one

640
0

Wiemy, jakie gry trafią na Google Stadia w dniu premiery. Lista składa się z dwunastu tytułów. Będzie tam kilka nowych hitów, jednakże trudno się oprzeć wrażeniu, że debiut usługi jest nieco w tej kwestii rozczarowujący.

Google Stadia: premiera 19 listopada Wszystko, co wiemy

Google Stadia – gry na premierę rozczarowują

Google Stadia gry

Łącznie tytułów, w które zagramy jest dwanaście. Największą premierą na Google Stadia jest niewątpliwie Red Dead Redemption 2. Bestsellerowy tytuł Rockstar sprzedał się w 26 milionach egzemplarzy (dane z 8 listopada 2019). Niedawno (5.11.2019) zadebiutował także na PC na Epic Games Store i Steam (gra wymaga osobnego Rockstar Launchera). Oprócz tego na start usługi dostępne będą m.in. Mortal Kombat 11, nowa trylogia Tomb Raider (w tym recenzowany przez nas Shadow of the Tomb Raider), a także Assassin’s Creed Odyssey i Destiny 2: The Collection.

Niestety, patrząc przekrojowo, wybór i liczba gier na premierę Google Stadia rozczarowuje. Pozostałe tytuły prezentują się następująco:

  • GYLT
  • Just Dance 2020
  • Kine
  • Thumper
  • Samurai Shodown

Google zapowiedziało wcześniej łącznie 40 gier, które trafią do usługi strumieniowania. Prawdopodobnie lista premierowych pozycji jest umiarkowanie duża ze względu na to, że Google chce kolejne tytuły dodawać w cyklicznych odstępach (np. co miesiąc). Taka jest przynajmniej moja teoria. Warto pamiętać, że dostosowywanie gier na Google Stadia wymaga dodatkowej pracy deweloperów, dlatego też prawdopodobnie biblioteka tytułów na tej platformie nie będzie rosła w szybkim tempie.

Google Stadia gry

Niestety pozycje, które zaproponowało Google na starcie swojej usługi do strumieniowania gier nie zaimponowały mi w żaden sposób. Znajdziemy w niej jedynie dwie świeże premiery (nazywam tak RDR 2 tylko ze względu na niedawny debiut na PC). Assassin’s Creed Odyssey ma już ponad rok, a wymagania wersji na PC są dość niskie. Destiny 2 niedawno otrzymało darmową wersję, z udostępnioną większą częścią gry. Ponadto na Google Stadia nie otrzymamy rozgrywki międzyplatformowej (cross-play), a przez to serwery mogą świecić pustkami. Reszta tytułów, pomimo, że niektóre z nich to przyzwoite produkcje w swojej klasie, nie jest szczególnie zachęcająca. Do końca tego roku Google ma wprowadzić kolejnych 14 tytułów:

Google Stadia ma więcej problemów niż tylko gry

Nie tylko rozczarowujący wybór gier jest problemem dla Google Stadia. Gdybym miał uściślić trzy najważniejsze czynniki, które mogą negatywnie wpłynąć na usługę, to będzie to:

Brak testów beta

Szef Google Stadia, Phil Harrison, zapowiedział, że nie będzie bety dla usługi. Jedyne testy, jakie się odbyło to te początkowe, gdy przedsięwzięcie było znane jako Project Stream. Google zapewne zależało na tym, aby wyprzedzić Microsoft i jego usługę xCloud (której testy zaczęły się w październiku 2019, a oficjalnie wejdzie w 2020). Za wszelką cenę. Obawiam się jednak, że tak wymagająca grupa społeczna, jak gracze, może okazać się bezlitosna, jeśli zaistnieją jakiekolwiek problemy techniczne. Z drugiej strony mam też nieodparte wrażenie, że początkowe udostępnienie usługi wyłącznie osobom, które zakupiły tzw. Founders Edition (czyli zestaw z kontrolerem i Chromecastem), jest pewnego rodzaju zakamuflowanym testem beta.

Google Stadia Android

Ograniczona liczba krajów z dostępnością

Pomimo tego, że Google ma dość rozwiniętą infrastrukturę i sporą liczbę centr danych cloud computingu, Stadia zadebiutuje w zaledwie czternastu krajach, a są to:

  • Belgia
  • Dania
  • Finlandia
  • Francja
  • Hiszpania
  • Holandia
  • Irlandia
  • Kanada
  • Niemcy
  • Norwegia
  • Stany Zjednoczone
  • Szwecja
  • Wielka Brytania
  • Włochy

Konkurencyjna usługa, Project xCloud Microsoftu ma szansę na to, aby zadebiutować jednocześnie w znacznie większej liczbie krajów, a przy znacznie większej bibliotece gier, może być to kluczowe. Równie istotna będzie dostępność na różnego typu urządzeniach, która także jest w tym momencie ograniczona (przeczytacie o tym poniżej).

Model biznesowy

W tym momencie Google Stadia dostępne jest jedynie w płatnym abonamencie Pro, który gwarantuje dostęp do gier w 4K, 60 FPS z HDR i dźwiękiem 5.1 surround. W przyszłym roku pojawi się darmowa wersja Base (z Full HD, 30 FPS i dźwiękiem stereo). Tutaj akurat nie widzę żadnego problemu.

Google Stadia gry

Największą jednak przeszkodą może być model biznesowy, który wprowadziło Google. Mianowicie, niezależnie, czy chcemy grać w abonamencie Pro, czy darmowym Base, będziemy musieli poza miesięczną subskrypcją zakupić dodatkowo każdą grę z osobna! Jak nauczył nas świat VOD, albo decydujemy się na model pay-per-view, jak Apple TV, albo na abonamentowy niczym Netflix. Ale żeby obydwa na raz? To może skończyć się dla Google bardzo, ale to bardzo źle.

Ceny gier na Google Stadia mają nie odbiegać od pozostałych sklepów cyfrowych. W moim wyobrażeniu należy się więc spodziewać, że tytuły będą kosztować w okolicach 200 złotych! Za produkty, których nie posiadamy ani fizycznie ani de facto cyfrowo – mamy jedynie dostęp do ich strumieniowania. Oczywiście fakt, że możemy zagrać na nich na wielu typach urządzeń jest fajnym bonusem, ale prawdopodobnie gdy wyjdzie xCloud, wszystkie gry będą nasze na Xbox One (i dodatkowo też część na PC), a oprócz tego będziemy mieli streaming.

Google Stadia – kiedy polska premiera?

Google Stadia data center

Nie wiemy, kiedy Google Stadia zadebiutuje w Polsce. Dalsze kraje, które otrzymają dostęp do usługi mają być ogłoszone przez firmę w późniejszym terminie. Prawdopodobnie przeszkodą jest tutaj liczba centr danych. Amerykańska korporacja ogłosiła pod koniec września 2019, że zainwestuje w Europie w infrastrukturę cloud computingową około 3,3 miliarda dolarów, z czego jedno nowe centrum ma stanąć w Polsce. Trudno jednak przewidzieć, czy zapowiedź ta jest bezpośrednio związana z Google Stadia i kiedy będziemy mogli skorzystać z usługi w naszym kraju.

Google Stadia – na jakich urządzeniach zagramy?

Google Stadia Chromecast

W tym momencie osoby z dostępem do usługi Stadia mogą jedynie grać za pomocą przeglądarki Chrome, przystawki Chromecast Ultra, smartfonów Pixel (2,3 i 4) oraz tabletów z Chrome OS. W dalszym terminie dostępność ta ma być poszerzona, a wiele wskazuje na to, że w 2020 roku aplikacja trafi na telewizory z Android TV.

Źródło: Google

Możecie również u nas przeczytać:

(640)

Jakub Krawczyński Fascynuje mnie świat filmu, technologii i popkultury ogólnie, a poza dobrym kinem samym w sobie, doceniam także świetną jakość obrazu - tak w grach, jak i filmach.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subskrybuj  
Powiadom o