Home Gry na PC Forza Horizon 4 | RECENZJA | Xbox One X 4K HDR
Forza Horizon 4 | RECENZJA | Xbox One X 4K HDR

Forza Horizon 4 | RECENZJA | Xbox One X 4K HDR

1.46K
0

Dwa lata minęły od premiery Forza Horizon 3, uznawanej za najlepszą wyścigową zręcznościówkę. Playground Games powróciło tym razem oferując świat w pełni dzielony z żywymi graczami, a na dodatek w czterech porach roku. Sprawdzamy jak się udał ten przeskok z Antypodów na Wyspy Brytyjskie, nie tylko w 4K z HDR, ale i po raz pierwszy w 60 FPS na Xbox One X.

Recenzja

Trudno prześcignąć perfekcję. Z reguły zadaniem tym parają się studia Sony specjalizujące się w grach single-player. Stosunkowo rzadziej te Microsoftu. Niemniej w grach wyścigowych wśród dużych wydawców, niemalże mamy do czynienia z monopolem firmy z Redmond.

Forza Horizon 4

Forza Horizon 3, studia Playground Games, została obsypana tuzinami nagród i wyróżnień w branży (Metacritic 91%) a jednocześnie stanowiła technologiczny pokaz mocy Xbox One X oraz PC. O ile trójka wzbogaciła serię na wiele różnych sposobów, co też przełożyło się na spory skok średniej ocen w agregatach recenzji, to tutaj trudno było już na starcie wyobrazić sobie, co można jeszcze wprowadzić do formuły Horizon. A jednak, udało się.

Forza Horizon 4

Z Forza Horizon 4 seria ta stała się niemal instytucją samą w sobie, nieco niczym FIFA, ale jednak nie osiadła na laurach, chociaż paradoksalnie nie wszystkie zmiany uważam za trafione. Niemniej jednak widać, że brytyjscy deweloperzy nie zamierzali po prostu narzucić inną skórkę na ich poprzedni hit.

Forza Horizon 4

Z zaskakująco różnorodnej, ale przepełnionej słonecznymi klimatami, plażami i złocistymi odcieniami Australii przeskakujemy do swojskiej Wielkiej Brytanii, ale nie w jednej, lecz czterech porach roku. A wszystko w połączeniu ze znakomitym systemem dynamicznych warunków pogodowych, a także po raz pierwszy w historii Horizon na konsoli – także w 60 FPS (na Xbox One X).

Forza Horizon 4

Piękne jest to, że mimo podobnej wielkością mapy co w Horizon 3, przez zmianę pór roku przejeżdżanie nawet przez te same regiony daje zupełnie inne doznania. Nie tylko wizualne rzecz jasna, ale i funkcjonalne. To, co jesienią było jeszcze nieprzejezdnym jeziorem, zimą stanie się dodatkową częścią trasy, skutą lodem, a oprócz tego wiele innych, znacznie subtelniejszych smaczków. Wszystko to też skłania nas do urozmaicania naszego garażu, bo bryki, które nadają się do śmigania na pełnym gazie po suchej szosie, niekoniecznie radzą sobie z kombinacją błota i śniegu. Oprócz tego możemy także wykupować domy, które służą nam za punkty szybkiej podróży, chociaż na początku z racji drogiej ceny takiej przyjemności, będziemy raczej jeździć dłuższe odcinki bez teleportacji, co oczywiście może się wam nie spodobać jeśli lubicie szybkie przeskoki do konkretów.

Forza Horizon 4

Gra daje dużo swobody, ale o różnorodność z tego wynikającą będziesz musiał zadbać graczu sam. Co jest dobre i złe zarazem. Swoboda ta manifestuje się w tym, że punkty wpływu zdobywamy za niemal wszystko, ale też z drugiej strony ukrócona jest w typach wyścigów, gdyż po prostu każdy z nich w swojej esencji polega na mijaniu checkpointów. Są co prawda różne warianty wyścigów, ale ta podstawowa mechanika pozostaje w większości z nich. Nie ma już tutaj systemu mistrzostw znanych z poprzednich dwóch części, ale w zamian tego niemal każde pojedyncze wydarzenie możemy dopasować pod naszą wizję, w dogłębniejszym stopniu niż poprzednio.

Forza Horizon 4

Początkowo zanim zakwalifikujemy się do właściwej części festiwalu Horizon, musimy wypełnić cele uzyskując określoną liczę punktów wpływu, które zapewnią nam przejście do kolejnych pór roku. Gra na dobre zaczyna się w momencie kiedy doświadczymy ich wszystkich. Później, sezonowe zmiany następują co tydzień, chociaż tworząc własne wyścigi możemy je ustawić pod konkretną porę roku. Właśnie w tym roku Playground położyło nacisk na dowolność i swobodę wyboru – projektanci gry zrobili wszystko abyśmy w ogóle nie czuli, że w wyścigach chodziło o zwycięstwo samo w sobie. Tak samo jest też z komponentem online – jest on co prawda zintegrowany i daje poczucie interaktywnego, dzielonego z innymi świata, ale nie jest on na nas wymuszony w żadnym stopniu.

Forza Horizon 4

Nieprzypadkowo zatem zdecentralizowano tutaj ideę festiwalu Horizon jakiego znaliśmy z dwóch poprzednich odsłon na rzecz wolnej ręki dla graczy. Jedynym realnym znacznikiem postępu jest w zasadzie wypełnianie zleceń kaskaderskich, odtwarzanie scen ze słynnych gier wyścigowych czy branie udziału w znanych od części drugiej specjalnych wydarzeniach. Są to zarazem wydarzenia o odmiennej mechanice niż standardowe wyścigi i zapewniają pewną dozę urozmaicenia. Szczególnie przypadła mi do gustu  ewakuacja Warthogiem z gry Halo przy eskorcie Pelicanów i przelatujących nad głową Banshee.

Forza Horizon 4

Odmiany od standardowych wyścigów dostarczają także dobrze znane z poprzednich odsłon mini-aktywności w formie skoków kaskaderskich, fotoradarów, stref szybkich prędkości czy driftowania (nie ma natomiast już „bucket list”). Jest także możliwość zarabiania codziennej porcji kredytów przez wypełnianie misji Car Rental Business, gdzie dostarczamy luksusowe fury unikając uszkodzeń. Nie wspominając już o całym „Simsowym” aspekcie jak zbieranie ubranek, emotek, klaksonów czy wspominanych wcześniej domów. Jeśli chcemy grać wyłącznie solo, to wszystko się robi nieco powtarzalne z czasem, a to my musimy bardziej dbać o to by rzeczy dla siebie urozmaicać we własnym zakresie. Oczywiście sama mechanika jazdy jest tak dobra jak zawsze i mimo, że są to wyścigi arcade’owe mamy do czynienia z modelem jazdy wziętym z Motorsport i przeskalowanym nieco z uwzględnieniem innych realiów (tak aby robienie zwariowanych rzeczy dawało frajdę), ale także z braniem pod uwagę kałuż, śniegu i innych warunków pogodowych. Różne klasy aut znacznie się od siebie różnią i wyraźnie odczuwamy ich ciężar, momenty obrotowe czy też napęd.

Forza Horizon 4

Jeśli chodzi o elementy współdzielonego świata i interakcji z innymi graczami, to na mapie gry może być w jednej sesji do 72 graczy. Jeśli te osoby nie są na naszej liście przyjaciół, to widzimy je jako duchy, co może nam ułatwić życie w przypadku gdy chcemy robić łańcuszki tricków, czy też rekordy prędkości lub driftingu, bez zderzania się ze złośliwie śmieszkującymi trollami. W głównym module gry natomiast co godzinę w różnych punktach na mapie odbywają się czasowe wydarzenia #FORZATHON (dla 12 graczy), w których jest jakiś cel do zrealizowania powiązany z uzbieraniem wymaganej liczby punktów zbieranych np. za wyskoki i inne poboczne czynności. W ramach tego typu sesji zbieramy punkty #FORZATHON, które później możemy zamienić na samochody i inne dodatki, w tym ubrania, emotikony czy klaksony.

Forza Horizon 4

W innych punktach natomiast znajdziemy miejsca, w których będziemy mogli wywołać dobrze znane już z poprzednich części tryby typu Infected czy Tag, esencjonalnie będących gloryfikowanymi zabawami w kotka i myszkę, tudzież w berka. Z innej strony będziemy mogli także brać udział w Team Adventures, czyli serii drużynowych wyścigów online różnego typu, a także istnieją pewne wyścigi, które można rozgrywać wyłącznie w co-opie. Natomiast każdy standardowy wyścig można rozpocząć albo w trybie co-op, PvP tudzież ścigając się z duchami reprezentującymi najlepsze czasy znajomych (albo standardowo z Drivatarami, czyli AI bazującym na zachowaniu naszych znajomych).

Forza Horizon 4

Czasami trzeba mieć nadzieję, że ktoś dołączy do rozgrywek, co jest minusem, ale z drugiej strony warto też zaznaczyć, że nie odczujemy absolutnie żadnych negatywnych konsekwencji przy pozostawieniu włączonego trybu online, a na dodatek nie ma żadnych ekranów ładowania przy podłączaniu i rozłączaniu z sesji. Poniekąd jako drobny minus, jak na grę nastawioną na co-op może być odgradzanie niektórych opcji społecznościowych do momentu osiągnięcia pewnego punktu w grze. Z drugiej zaś strony w grach niewyścigowych z dzielonym światem jest to oczywiście standard, więc może to tylko moje wrażenie w kontekście gatunku gry.

Forza Horizon 4

Generalnie MMO w wydaniu Forza Horizon 4 jest znacznie lepsze niż w The Crew, ale nie jest idealne – więcej rzeczy brzmi ciekawiej w praktyce niż rzeczywistości, ale trzeba wziąć też poprawkę pod to, że charakter tej gry jako usługi będzie nieustannie ewoluował. Co jest dzisiaj niekoniecznie idealne, za jakiś czas może zupełnie się zmienić… Jest to aspekt na który warto mieć ciągle oko w przyszłości, szczególnie przy wypuszczaniu dodatków.

Forza Horizon 4

Niemniej istotnym elementem gry jest świat sam w sobie od strony wizualnej. To dzięki jego estetyce i pieczołowitości wykonania możemy się w niego maksymalnie wczuć. Wiecie już, że mamy do czynienia w nim z czterema porami roku i choć nie jest tutaj tak bombastycznie jak w Australii, a bardziej naturalistycznie, to nie znaczy, że Forza Horizon 4 nie jest wizualnym benchmarkiem gier wyścigowych. Widać już, że gra była całkowicie stworzona od podstaw pod High Dynamic Range, który został gruntownie usprawniony. Jak pamiętacie w trójce, która HDR otrzymała w patchu, był z nim pewien problem i powodował, że obraz był zbyt ciemny. Tutaj natomiast nie ma już żadnych problemów w tym rodzaju. HDR jest tutaj jednym z najlepiej zaimplementowanych ze wszystkich gier wydanych w tej generacji, ze spektakularnymi przejściami z jednego obszaru do drugiego i z ciemniejszych obszarów do tych bardziej naświetlonych. Oczywiście częścią tego sprawnie działającego wizualnego ekosystemu jest fantastyczny system zmiennej pogody.

Forza Horizon 4

Pomimo, że Wielka Brytania nie oferuje takiego słonecznego blasku jak Australia, to jednak przez wykorzystanie czterech pór roku i bardziej kompleksowo zeskanowanego terenu, szeroki zakres tonalny barw wraz z 4K i HDR uwydatnia wizualne walory gry. Flary, festiwalowe neony czy refleksy słoneczne na plaży czy też zachlapanych nadmorskich ścieżkach – wszystko wygląda po prostu obłędnie i trzeba to zobaczyć na własne oczy.

Forza Horizon 4

Rozdzielczość to rzecz jasna 3840 x 2160 czyli natywne 4K z 4-krotnym wielopróbkowym wygładzaniem krawędzi (MSAA). Zasięg widocznej trawy, krzaków i roślinności jest niesamowicie poszerzony na Xbox One X, a wiele z zaawansowanych efektów graficznych jest renderowanych w znacznie wyższej rozdzielczości niż na podstawowym Xbox One. Ponadto Playground Games opracowało od czasu poprzedniej odsłony wiele usprawnień graficznymi silnika, z czego niektóre z nich specyficznie przygotowane pod Xbox One X (ale i przez to skalowanymi w nieco skromniejszej wersji pod bazowy model), jako platforma docelowa deweloperów. Dynamicznie generowane światło z reflektorów samochodu, kolorowe cienie rzucane przez pojazdy, czy odbicia słońca na karoserii w czasie rzeczywistym – to tylko kilka z efektów, które wyłącznie zobaczymy na X. Tak samo zadziwiają odbicia w kałużach czy efekty cząsteczkowe spadającego śniegu. Także szczegółowość roślinności jest oszałamiająca – można policzyć indywidualne liście w kępkach karmazynowych traw, które są prześlicznie skąpane w promieniach słońca. Nic więc dziwnego, że gra przygotowywana od początku pod najpotężniejszą konsolę na rynku wygląda jeszcze bardziej spektakularnie w 4K i z HDR niż Forza Horizon 3, gdzie twórcy mieli zaledwie 3 miesiące czasu na stworzenie patcha pod ten model konsoli. Efekt rozmycia kierunkowego (motion blur) w trybie 4K 30 FPS po raz kolejny dodaje potrzebnego poczucia płynności i responsywności.

Forza Horizon 4

Nie sposób nie wspomnieć też o symulowanym świecie jest także tym razem zapełniony owcami, jeleniami i sarnami, które w zaskakująco sprytny sposób uciekają graczowi, niezależnie od tego jak szybko jedziemy. Także samo otoczenie jest bardziej zniuansowane otoczenie, z dokładniejszą technologią skanowania terenu, co przekłada się na więcej drobnych wzniesień i zagłębień terenu, które wyglądają bardzo naturalnie. Nasza interakcja, a raczej destrukcja otoczenia także jest zaprezentowana w znacznie bardziej złożony sposób, a szczególnie „oranie” murków czy przejeżdżanie przez mniejsze drzewa.

Forza Horizon 4

Po raz pierwszy na konsoli, Forza Horizon 4 jest także grywalna w trybie wydajnościowym, w 60 FPS – na Xbox One X. Zachowujemy MSAA, zachowując pewne usprawnienia z trybu wysokiej rozdzielczości, nadal oferując lepszą jakość obrazu niż standardowy model Xbox One. Różnica w płynności jest gigantyczna i może was mocno skusić swoim feelingiem, nawet na rzecz wizualnych poświęceń – podobnie jak w recenzowanym niedawno Shadow of the Tomb Raider. Jak dobrze móc cieszyć się na konsoli czymś, co na PC jest od długiego czasu standardem i otrzymać to po raz kolejny na Xbox One X w wielkiej grze AAA w 2018 roku.

Forza Horizon 4 to jedna z najpiękniejszych gier dostępnych na Xbox One X oraz referencyjny pokaz możliwości standardu 4K HDR w ogóle, niezależnie od medium. Jeśli posiadacie topowe modele telewizorów 4K LED / QLED bądź OLED i chcecie nacieszyć oczy tym, co potrafią, to nie musicie sięgać dalej niż po Forza Horizon 4.

 

Forza Horizon 4

Gmeru: Kuba bardzo dokładnie opisał jak wygląda nowa Forza i ciężko tutaj jeszcze cokolwiek dodać. To kolejny tytuł, który pokazuje, że jeżeli zostanie stworzony od podstaw na Xbox One X to efekt obrazu Ultra HD będzie powalający. Tytuł testowaliśmy zarówno na wysokiej klasy LCD (Samsung Q9FN oraz Q7) jak i OLED (Philips POS9002). To tytuł, który wyciska maksymalnie najwyższej klasy ekrany dostępne na rynku. Przyjrzyjmy się jeszcze dokładnie jak wygląda początkowa konfiguracja gry:

Forza Horizon 4 test recenzja 4k hdr 1

Zaczynamy od PUNKT BIELI HDR czyli zdolność wyświetlacza użytkownika, do oddawania najwyższych poziomów jasności. Poprawne ustawienie pozwoli uzyskać mocne efekty świetlne, ale nie aż tak mocne, by zlewały się w jedną plamę na danym telewizorze. W przypadku Forzy Horizon 4 ustawienie tego parametru jest bardzo proste. Jeżeli widoczny logotyp gry będzie cały biały czyli zniknie wtedy telewizor oddam nam maksymalną swoją jasność w trybie HDR. Poniżej widać poprawne ustawienie gdzie jasność została ustawiona na 1500 nitów:

Forza Horizon 4 test recenzja 4k hdr 2

Kolejna ważna sprawa to ustawienie JASNOŚĆ HDR czyli jasności samej gry. Interpretujemy to ustawienie jako ogólna jasność w grze. Ma mniej więcej taki wpływ na obraz jak byśmy przyciemniali lub rozjaśniali matrycę telewizora podczas grania w zwykłą grę bez HDR. Ustawiamy wedle własnych preferencji. Najprawdopodobniej o różnych porach dnia będziemy chcieli ustawić inną wartość:

Forza Horizon 4 test recenzja 4k hdr 3

Na koniec wybieramy tryb wydajnościowy gry. W przypadku wersji konsoli Xbox One X są dostępne dwa: JAKOŚĆ czyli natywne 4K w 30 klatkach na sekundę lub WYDAJNOŚĆ czyli 1080p w 60 klatkach na sekundę.

Forza Horizon 4 test recenzja 4k hdr 4

Podsumowanie i rekomendacja

Forza Horizon 4 nie dostarcza dogłębnie jakichś rewolucyjnych zmian w dobrze znanym szkielecie trójki, ale wprowadzenie czterech pór roku i dzielonego świata wprowadza grę na interesujące tory, co prawda w swoim zaimplementowaniu nie w każdym aspekcie powalające, ale gra może jeszcze się w tym formacie mocno rozwinąć. Playground Games dało graczom dużo swobody i starało się stworzyć szkielet rozgrywki tak, aby żadna z aktywności nie wydawała się ważniejsza od innych. Graficznie to arcydzieło najwyższych lotów, wraz z ekspercko zaimplementowanym HDR, w natywnym 4K i opcjonalnym trybem 60 FPS. Pod wieloma względami może być to najlepsza odsłona Forza Horizon, ale i też zarazem formuła serii niebezpiecznie sięga granic eksploatacji. Nie doszło tutaj co prawda do implozji kreatywności ale w następnej części może być to problemem jeśli Playground Games nie znajdzie sposobu na gruntowne odświeżenie ram gry. Niemniej jednak jest to pozycja obowiązkowa dla fanów wyścigów i marki Xbox oraz jeden z najważniejszych powodów aby sięgnąć albo po konsolę Xbox One w ogóle albo skorzystać z usługi Game Pass (także na PC), która oferuje świetną wartość w swojej cenie.

Plusy:

  • Zjawiskowa oprawa z natywnym 4K i HDR
  • Fantastyczny tryb 60 FPS (po raz pierwszy w serii)
  • System czterech pór roku dodaje dużo kolorytu i urozmaicenia
  • Elementy dzielonego świata mają fajny potencjał a w najgorszym przypadku w ogóle nie przeszkadzają
  • Nie ma znaczenia czy wygrywamy
  • Duże możliwości modyfikowania wyścigów pod swoje upodobania

Minusy:

  • Świat online żyje ale nie jest jeszcze idealnie „zazębiony”
  • Wydarzenia same w sobie mogłyby być nieco bardziej urozmaicone
  • Za duży nacisk na checkpointy

Cena: 249 zł / dostępna w Game Pass na Xbox One i PC – 40 zł / miesiąc

Kopię gry dostarczył wydawca – Microsoft Polska (Data premiery 02.10.2018)
Gra testowana na telewizorze Ultra HD 4K HDR Samsung Q7C + soundbar Samsung MS6501

(1464)

Jakub Krawczyński Z wykształcenia anglista i pedagog - lubuje się w rąbniętej muzyce i alienujących filmach. Podobno zna się na grach i dlatego bezwstydnie przyznaje się do tego w notce o sobie, bo i tak ich nikt nie czyta.