Home Gry na PC Wolfenstein: Youngblood | RECENZJA | Trochę świeżej krwi, ale i trochę napsutej
Wolfenstein: Youngblood | RECENZJA | Trochę świeżej krwi, ale i trochę napsutej

Wolfenstein: Youngblood | RECENZJA | Trochę świeżej krwi, ale i trochę napsutej

697
0

Podsumowanie i rekomendacja

Wolfenstein: Youngblood stara się bezpardonowo zmienić sprawdzoną formułę poprzedniczek. Nie jestem jednak fanem tego, jak wszystkie nowe pomysły wyszły w praktyce. Założenia są dobre, ale niestety zostały one wykolejone przez nadmierny ukłon w stronę żmudnego systemu progresji (tudzież “orki”) z gier-usług. Technologicznie to solidna gra i jeśli jesteście pewni, że będziecie mieli towarzyszkę / towarzysza do zabawy, to Youngblood będzie niezłym zakupem. Niestety nie mogę rekomendować tego tytułu osobom preferującym wyłącznie rozgrywkę w pojedynkę.

Plusy:

  • Rozgrywka kooperacyjna z żywym graczem jest przyjemna
  • Solidne technologicznie rzemiosło
  • Usprawnianie obroni oferuje szereg ciekawych opcji taktycznych
  • Świetny system poruszania się

Minusy:

  • Przeciwnicy to “gąbki na kule”, nawet na “Easy”
  • AI naszego kompana bardzo często zawodzi
  • Fatalna ostatnia walka z bossem
  • Potencjał single-playera jest mocno ograniczony

Cena: 124 zł

Kopię gry dostarczył wydawca – Cenega Polska (data wydania: 26.07.2019)
Gra testowana na telewizorze Ultra HD 4K HDR Samsung Q7N oraz Philips OLED PUS8804 + soundbar Samsung MS6501 i konsoli PS4 Pro oraz PC z kartą NVIDIA GeForce RTX 2080Ti

(697)

Jakub Krawczyński Fascynuje mnie świat filmu, technologii i popkultury ogólnie, a poza dobrym kinem samym w sobie, doceniam także świetną jakość obrazu - tak w grach, jak i filmach.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subskrybuj  
Powiadom o