Home Testy Konsole Forza Horizon 6 zachwyca i… zawodzi. RECENZJA gry po 30 godzinach z festiwalem w Japonii!
Forza Horizon 6 zachwyca i… zawodzi. RECENZJA gry po 30 godzinach z festiwalem w Japonii!

Forza Horizon 6 zachwyca i… zawodzi. RECENZJA gry po 30 godzinach z festiwalem w Japonii!

466
0

Forza Horizon to jedna z najbardziej cenionych przez graczy marek w dziedzinie tytułów wyścigowych. Nic więc dziwnego, że kiedy producenci ogłosili lokalizację szóstej części, wiele osób rozpoczęło świętowanie. Japonia to w końcu prawdziwa samochodowa mekka, a tamtejsza kultura odcisnęła ogromne piętno na globalnej popkulturze. Czy Playground Games sprostało wygórowanym oczekiwaniom? Spędziłem kilka dni z Forza Horizon 6 i… mam mieszane odczucia.

W Forza Horizon 6 grałem na konsoli Xbox Series X. Kopię gry redakcja HDTVPolska otrzymała przed premierą od polskiego wydawcy. Premiera gry na Xbox Series X/S, PlayStation 5  i PC nastąpi 19 maja. Wczesny dostęp aktywowano 15 maja.

Forza Horizon 6, czyli czas na Japonię! Recenzja po 30 godzinach zwiedzania Kraju Kwitnącej Wiśni

Jak długo można “ciągnąć” na jednym schemacie? Jeśli jest sprawdzony i działa, to nic nie stoi na przeszkodzie, by przy nim trwać – ale to pociąga za sobą potencjalne zagrożenia. Forza Horizon to przykład serii, która od lat uparcie trzyma się motywu festiwalu wyścigowego wklejonego w przepastny, otwarty świat. I generalnie zdaje to egzamin, bo gracze szybko pokochali taki format rozgrywki. Wydana w poprzedniej dekadzie czwarta część zyskała nieśmiertelny status legendy i nawet przeciętniejsza “piątka” nie zdołała zbytnio nadszarpnąć renomy marki.

Zrzut ekranu z gry Forza Horizon 6 - recenzja HDTVPolska

Forza Horizon 6 po raz pierwszy osadzona jest w Japonii, co otworzyło przed twórcami niewyczerpane pokłady potencjału. To region znany nie tylko z różnorodności fauny i flory, ale też żywej, bogatej kultury samochodowej. I tu producentom należą się wielkie brawa, bo świat przedstawiony jest absolutnie hipnotyzujący. Udostępniona graczom mapa to największy region w historii serii Horizon i jest on dopracowany do granic możliwości. Japonię czuć tu niemal w każdym zakątku, a ulokowane w południowej części mapy Tokio to jedno z najpiękniej odwzorowanych miast, jakie miałem okazję napotkać w grach. Od śnieżnych szczytów i usłanych kwiatami kwitnącej wiśni asfaltowych serpentyn, przez zielone, leśne wzgórza i kolorowe, kwieciste pola, aż po tonące w neonach nocne miasto i smagane wiatrami piaszczyste wybrzeża – Japonią z nowego Horizona aż chce się oddychać.

Zrzut ekranu z gry Forza Horizon 6 - recenzja HDTVPolska

Właściwie jedyny sensowny przytyk, na jaki mogę się zdobyć w kwestii lokacji testowanej przedpremierowo Forzy, dotyczy stopnia “ożywienia” świata. Samochodów na ulicach jest na mój gust nieco zbyt mało, a te obecne to w większości nudne, skromne modele sprawiające wrażenie wstawionych nieco na siłę. Osobna kwestia to oczywisty brak tłumów ludzi (z wyjątkiem widowni podczas wyścigów), co jeszcze bardziej pogłębia wrażenie pustej przestrzeni. Niemniej tak pięknie i różnorodnie jeszcze w Forza Horizon nie było.

Zrzut ekranu z gry Forza Horizon 6 - recenzja HDTVPolska

Graficznie “szóstka” to zdecydowanie nie rewolucja. Trudno o taką, kiedy mamy do czynienia tą samą generacją konsol, co za “kadencji” poprzedniej odsłony. Nie uświadczymy tu zatem fotorealistycznego poziomu, ale przecież do tego wysokobudżetowe gry zbliżyły się już dawno. Jeśli więc zestawimy ze sobą piątą i szóstą część, to na pierwszy rzut oka wypada to podobnie – ale diabeł tkwi w szczegółach. W Forza Horizon 6 w oczy rzucają się drobne szczegóły, które w ogólnym rozrachunku wykazują graficzną wyższość nowości. Ray tracing w nocnym Tokio, a także na karoseriach pojazdów prezentuje się znakomicie. Wrażenie robi niesamowita wręcz gęstość zalesienia i poziom detali assetów użytych przy tworzeniu poszczególnych roślin. Padający deszcz wypada niezwykle realistycznie, a modele samochodów są odpowiednio dopieszczone. W trybie foto można strzelać takie perełki, że większość nie odróżni ich od rzeczywistości. Jest zatem dużo lepiej, ale to po prostu naturalna ewolucja. No, chyba że mówimy o modelach postaci, bo te…

Zrzut ekranu z gry Forza Horizon 6 - recenzja HDTVPolska

…są po prostu FATALNE. Nie pojmuję, jak można wypuścić tak zadbany produkt w parze z tak spartolonymi twarzami – zarówno głównego protagonisty jak i innych pojawiających się w grze. Plastik, tandeta, nijakość – wygląda to tak, jakby ktoś zapomniał podmienić placeholdery z tytułu wydanego około 2010 roku. A skoro już wspominam postaciach przedstawionych, to pomówmy o fabule.

Fabule, a konkretniej braku fabuły. Przepraszam, ale schemat “kopiuj/wklej” pomysłów z poprzednich części to po prostu za mało. Horizon nigdy nie było serią budowaną wokół soczystej, wciągającej historii głównego bohatera. Ot, pojawiasz się znikąd na hucznym, radosnym festiwalu odbywającym się na terenie całego regionu/kraju i ścigasz się na całego, by osiągnąć status legendy. Od lat się to nie zmienia, zawsze chodzi o ten sam efekt i choć w każdym Horizon – również w “szóstce” – nie brakuje dialogów i elementów fabularnych, to są one tylko marnym tłem. Mam za sobą 30 godzin jeżdżenia po Japonii, dobijam właśnie do statusu legendy Festiwalu Horizon (poziomy wtajemniczenia w tej części wyznaczają kolorowe opaski), a nie pamiętam nawet jak nazywają się dwie główne postaci, które mi w tej drodze towarzyszą. Nie czuję, by świat reagował na mój progres, nie mam większej satysfakcji z wbijania kolejnych poziomów czy levelowania umiejętności prowadzenia danego pojazdu. Twórcy wprawdzie postarali się przy tworzeniu pomysłowych wyścigów “głównych”, po których otrzymujemy wspomniane opaski, ale TO WSZYSTKO JUŻ BYŁO.

Zrzut ekranu z gry Forza Horizon 6 - recenzja HDTVPolska

Poczucie bezsensowności rozgrywki potęguje we mnie fakt, że wiele z kilkuset dostępnych w grze samochodów mam na wyciągnięcie dłoni już od początku. Pomijam już, że z uwagi na przedpremierowy dostęp recenzencki zaopatrzono mnie w kilka ekskluzywnych fur – w Horizon nigdy nie czułem i do teraz nie czuję, bym musiał się specjalnie wysilać, by do czegoś dojść. Frajda z jazdy zanika, kiedy w dowolnym momencie możesz się przesiąść do wszystkiego, co sobie wymarzysz. A jak nie możesz, to sobie kupisz – wystarczy kilka wyścigów czy losowań i jesteś milionerem. Dużo bardziej doceniłbym, gdybym musiał poświęcić nieco więcej czasu na uzbieranie na lepszy pojazd czy kilka usprawnień w tym już posiadanym. Jasne, Festiwal Horizon jest miejscem, w którym wręcz wskazane jest takie bogactwo, bo to po prostu samochodowa popisówka. Jeśli kochasz samochody i uwielbiasz buszować w napchanym do granic możliwości garażu, co rusz zmieniając modele i marki, to będziesz zachwycony. Ale ja tak piękny i bogaty świat gry połączyłbym z czymś ambitniejszym. Aż prosi się o soczystą historię głównego protagonisty, jakąś realną rywalizację, wyzwania z prawdziwego zdarzenia i garść przyziemnych problemów do pokonania.

Zrzut ekranu z gry Forza Horizon 6 - recenzja HDTVPolska

Spece z Playground Games zadbali o masę nowych elementów, docenili Japonię i momentami naprawdę pokazali, że da się Forza Horizon rozwinąć w ciekawym kierunku. Niemniej opisane wyżej elementy sprawiają, że szósta część to bardziej znakomite DLC do “podstawki”. Weźmy za kolejny przykład radio. Zbyt mało tu świeżości. Podziękujmy już proszę Amy Simpson z Horizon Pulse – słyszę ją od Forzy Horizon 2 i za każdym razem mam wrażenie, że loguję się do tej samej gry. Asystentka Anna to też element, któremu należy się aktualizacja. Menu jest powtarzalne, systemy rozbudowy domów i garażu ciekawe, ale nie przełomowe. Tuning został rozbudowany, ale znów: to są kwestie drugorzędne.

Zrzut ekranu z gry Forza Horizon 6 - recenzja HDTVPolska

Forza Horizon byłaby tytułem bezsprzecznie KOMPLETNYM, gdyby wreszcie odważniej postawiono na fabułę i porzucono głupkowate zrzucanie na gracza wszystkiego wszędzie naraz. Drogie Playground Games, drogie Turn 10 Studios: pora na coś świeżego! Festiwal musi wejść w nową erę, bo choć Japonia okazała się strzałem w dziesiątkę, to w kolejnej lokacji taki zastój w kluczowych obszarach gry może po prostu nie przejść. Może dwa tryby rozgrywki byłyby dobrym rozwiązaniem? Tym, którzy chcą realizmu, postawmy trudne warunki i osobną ścieżkę rozwoju, a tym, którzy cenią sobie dotychczasową formułę… po prostu nic nie ruszajmy.

Z Forza Horizon 6 bawiłem się (i wciąż bawię!) świetnie, poznając przepiękną Japonię. Niemal cały fun sprowadza się jednak do rywalizacji podczas wyścigów, kiedy mogę wyłączyć asysty, podnieść poziom zaawansowania rywali i powoli podnosić swoje umiejętności.

Zrzut ekranu z gry Forza Horizon 6 - recenzja HDTVPolska

Plusy gry Forza Horizon 6:

  • Przepięknie odwzorowana Japonia – największa i najbardziej dopracowana mapa w historii serii;
  • Znakomite Tokio – jedno z najlepiej przedstawionych miast w grach wyścigowych;
  • Ogromna różnorodność lokacji: góry, miasta, wybrzeża, lasy, asfaltowe serpentyny i tory;
  • Bardzo wysoki poziom oprawy graficznej mimo braku rewolucji technologicznej;
  • Świetny ray tracing, szczególnie nocą i na karoseriach pojazdów;
  • Imponująca szczegółowość roślinności, pogody i modeli samochodów;
  • Doskonały tryb fotograficzny;
  • Rozbudowany tuning i szeroki wybór samochodów;
  • Dynamiczna i satysfakcjonująca rozgrywka wyścigowa.

Minusy gry Forza Horizon 6:

  • Powtarzalny schemat rozgrywki i brak większych innowacji względem poprzednich części;
  • Słaba, mało angażująca fabuła oraz nijakie postacie;
  • Pustawy świat z małym ruchem ulicznym i niewielką liczbą NPC;
  • Bardzo słabe modele postaci, odstające od reszty oprawy graficznej;
  • Zbyt łatwy dostęp do aut i pieniędzy, przez co progres daje mało satysfakcji;
  • Wiele elementów (radio, menu, systemy) sprawia wrażenie odgrzewanych i mało innowacyjnych.

Ocena gry: 7/10

Dostępność gry w sieci Media Expert logo sklepu media expert
Forza Horizon 6 Gra XBOX SERIES X SPRAWDŹ AKTUALNĄ CENĘ
Kierownica MOZA Racing R3 RS053 (XBOX/PC) + Forza Horizon 6 Gra XBOX SERIES X SPRAWDŹ AKTUALNĄ CENĘ

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News


Zobacz więcej:

(466)

0 0 głos
Article Rating
Maciej Starmach Maciej Starmach to jeden z filarów redakcji HDTVPolska – prawdziwy multitasker, którego kompetencje trudno zamknąć w jednej kategorii. Jako specjalista od wideo, odpowiada za realizację i montaż materiałów na YouTube i social media – to on dba, by każdy test, relacja czy poradnik prezentował się profesjonalnie i przyciągał uwagę widzów. Maciej pełni również rolę redaktora odpowiedzialnego za kontrolę jakości newsów publikowanych na stronie – zawsze czuwa nad tym, by wszystkie treści były rzetelne, aktualne i zgodne z duchem portalu. Z równą pasją recenzuje gry oraz wybrany sprzęt – od konsol, przez soundbary, aż po akcesoria gamingowe. Potrafi wychwycić szczegóły, które umykają innym i opisać je w sposób przystępny nawet dla mniej zaawansowanych użytkowników. Cechuje go duża precyzja, perfekcjonizm i poczucie humoru, które wnosi do każdego projektu. Po pracy najczęściej testuje nowe gry lub śledzi technologiczne nowinki, a jego analizy i rekomendacje cenią zarówno czytelnicy portalu, jak i cała branża. Jeśli jakiś temat wymaga profesjonalnego podejścia i świeżego spojrzenia – możesz być pewien, że Maciej zajmie się nim jak nikt inny.
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x