To może być najlepszy film na podstawie gry w historii. Zbiera genialne recenzje!
Ale czy przebije wyśmienite Gran Turismo? Szczerze – wątpię. Ale głównie dlatego, że growe Gran Turismo za dobre nie jest, więc fakt, że filmowa adaptacja bije je na głowę, nie jest aż taki dziwny. A w tym przypadku oryginalne gry są nad wyraz udane, zadanie będzie przez to znacznie trudniejsze!

Filmowe Resident Evil od Zacha Creggera (Zniknięcia, Barbarzyńcy) może poszczycić się wręcz wybitnymi recenzjami przedpremierowymi. W serwisie RT horror ma w tym momencie aż 97% pozytywnych recenzji z 91 ocen krytyków!
Ale w sumie wszyscy się tego spodziewaliśmy, więc udawanie, że to jakaś niespodzianka mija się z celem. To Cregger, było wiadomo, że chłop zrobi dobry film. Mało tego, było także wiadomo, że będzie to najlepsza filmowa adaptacja Resident Evil. Nie oszukujmy się, poprzeczka nigdy nie wisiała jakoś przesadnie wysoko. A teraz przyszła pora na uzewnętrznienie kilku obaw.

Pomimo tego, że filmowe Resident Evil zarobi w kinach zapewne miliony, już teraz wiadomo, że Cregger nigdy więcej do marki nie powróci i nie stworzy jej kontynuacji. A taka z pewnością prędzej czy później powstanie i bez jego aprobaty.
Takim oto sposobem zapewne skończymy z kolejnym potworkiem żerującym na IP kultowych survival horrorów od Capcomu. Ja na seans wybieram się jutro i w głowie kołata mi się tylko jedna myśl. Czy filmowy Resident będzie faktycznie naprawdę dobrą adaptacją, czy po prostu kolejnym oryginalnym filmem grozy, który ze swoim protoplastą nie będzie mieć za dużo wspólnego? Cóż, niestety na ten moment skłaniam się do wyboru bramki z numerem dwa. Ale być może jutro miło się zaskoczę. Na to liczę.
Resident Evil trafi na ekrany kin już 18. września.
Źródło: RT
Zobacz więcej:
(88)