Kojarzycie może #niepomylfilmu? Osobiście używam go w swoich tekstach dość często. Jednak to nie ja go wymyśliłem, tylko polski dział promocyjny filmu Dywizjon 303. Historia prawdziwa (tak, jakby sam ten tytuł był za mało jeszcze wymowny), który miał swoją premierę tuż obok innego filmu fabularnego traktującego o tym samym, a mianowicie produkcji pt. 303. Bitwa o Anglię. Od tamtego czasu owy hasztag używany jest prześmiewczo zawsze wtedy, kiedy bliźniaczo podobne do siebie produkcje premierują tuż obok siebie, dzięki czemu, przy okazji, kampania marketingowa robi się sama. Spytajcie studio Asylum.
Oczywiście sformułowanie "najlepszy film w historii" jest niebywale subiektywne, jednak czego by nie mówić o głównym bohaterze tego tekstu, to definitywnie jest to jeden z najważniejszych filmów science fiction w historii kina! Kolega potwierdzi.
Zacznę od odpowiedzi na drugie pytanie - nie, nie warto. Ale jeśli chcecie się pośmiać ze znajomymi ze slasherowej serii, która od lat znana była z tego, że nie miała ani jednej słabej części, to bawcie się dobrze! Jeśli zdołacie...
Jeśli mało wam Strzępów i Ryana Murphy'ego, to mam dla was dobre wieści. Nowy serial głośnego showrunnera właśnie zadebiutował. Znowu. Tym razem w formie urozmaicenia nie na Disney+, tylko na Netflixie!
Ale czy przebije wyśmienite Gran Turismo? Szczerze - wątpię. Ale głównie dlatego, że growe Gran Turismo za dobre nie jest, więc fakt, że filmowa adaptacja bije je na głowę, nie jest aż taki dziwny. A w tym przypadku oryginalne gry są nad wyraz udane, zadanie będzie przez to znacznie trudniejsze!
Biorąc pod uwagę fakt, że jest on aktualnie jednym z najchętniej oglądanych filmów na naszym HBO Max, to chyba część z was już się odważyła. Jeśli chcecie wiedzieć, z czym to się je i dołączyć do tej elitarnej grupy, to zapraszam do lektury!
Oby nie. W sensie, mam nadzieję, że ten projekt skończy finalnie znacznie lepiej! Albo najlepiej - będzie na tym samym poziomie, co niedawna adaptacja filmowa.