Jesień zaraz uderzy nas z liścia. Oznacza to także, że już za moment oficjalnie wejdziemy w klimaty halloweenowe! A nie ma Halloween bez dobrego horroru. Przyjrzyjmy się zatem jednemu z nich!
Przyznam szczerze, że pierwszy raz w życiu widzę go na oczy. A o horrorach to trochę wiem. Należy on jednak do grupy filmów grozy, którą znacznie bardziej cenią krytycy niż widzowie. Zwykle tego typu sytuacje kończą się nad wyraz ciekawie.
Otóż, będąc zwięzłym - dobrą. Naprawdę dobrą. Nawet jeśli o samym projekcie wcześniej nie słyszeliście, to nawet przez wzgląd na występujących tam aktorów możecie się nim momentalnie zainteresować!
Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakaś horrorowa nowinka dystrybucyjna ucieszyła mnie aż tak. No może poza kinową premierą Martwego zła 2 jakiś dzień temu.
Twórcy współczesnych produkcji grozy, czy to filmowych, czy to serialowych, mieliby naprawdę ciężkie życie, gdyby Stephen King nie istniał. Musieliby wtedy bowiem... być kreatywni i wymyślać rzeczy sami! To dopiero byłaby zgroza!
Ostatnio pewien horror z serwisu SkyShowtime zaczął ponownie przeżywać swój renesans. Zresztą, nie pierwszy raz. Czy to znaczy, że już za moment zawita do nas zima...?