Recenzujemy “Stranger Things 5” po 4. odcinkach! Serial znów zachwyca… i frustruje
“Stranger Things 5” zamyka naszą 10-letnią podróż przez Hawkins ze sporym hukiem. To jednak sezon, który jednocześnie zachwyca i frustruje.
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Stranger Things” jest dostępny na Netflix w jakości 4K z Dolby Vision i obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos.
5. sezon serialu “Stranger Things” na Netflix – nasza recenzja pierwszych czterech odcinków!
Po czterech odcinkach, które są już na platformie, czujemy nietypową mieszankę nostalgii, grozy i… lekkiego rozczarowania, bo choć serial skalę mają epicką, to nie zawsze udaje się zachować iskrę pierwszych sezonów. W nowych odcinkach wracamy do Upside Down cztery lata po poprzednich wydarzeniach. Hawkins jest pod kwarantanną wojskową, a pęknięcia w ziemi i tajemnicze wstrząsy stały się codziennością. Nie wiadomo, co knuje Vecna i co się z nim stało po ostatniej konfrontacji.
Historia powraca do czasu porwania Willa, by szybko wrócić w teraźniejszość: Jedenastka i Hopper szykują się na specjalne zadanie, Holly Wheeler wpada w pułapkę Demogorgona podszywającego się pod wyimaginowanego przyjaciela, a reszta paczki, czyli główni bohaterowie: Mike, Dustin, Lucas, Nancy, Steve, Jonathan, Robin i Will, robią wszystko, by chronić mieszkańców Hawkins.
Przeczytaj również inne nasze recenzje nowości z ostatnich dni i tygodni:
- ZOBACZ: Recenzujemy 2. sezon “Landmana”! To jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji tego roku
- ZOBACZ: Hollywoodzki debiut Jana Komasy! Nasza RECENZJA filmu “Rocznica”
- ZOBACZ: Jedno z najciekawszych zjawisk telewizyjnych 2025 roku? Oceniamy “Pluribus” po kilku odcinkach w 4K HDR!
- ZOBACZ: Recenzujemy film “Uciekinier” – premiera w Polsce! Na taki hit po prostu trzeba pójść do kina, prawda?
- ZOBACZ: Recenzujemy film “Anioł stróż” – nową komedię z Keanu Reevesem! Kolejny sukces?
Aktorzy dają z siebie wszystko, Brown i Harbour tworzą duet pełen napięcia w misjach, Sink i McLaughlin kradną sceny swoją chemią po przebudzeniu Max, a Schnapp wreszcie błyszczy jako Will z mocami łączącymi go z Vecną. Chemia paczki trzyma poziom, choć dorośli aktorzy czasem wyglądają zbyt dojrzale na swoje postacie, co reżyserzy Matt i Ross Duffer próbują maskować oversize’owymi ciuchami i makijażem. Reżyseria stawia na rozmach: więcej Upside Down niż kiedykolwiek, z patrolami Hoppera, pościgami Demogorgonów i finałowym zwrotem akcji. Dufferowie mieszają fan service z popkulturowymi nawiązaniami (D&D, Wrinkle in Time), ale momentami narracja gubi się w plątaninie wątków, tracąc sensowność na rzecz widowiskowości.
To, co nie zawodzi, to muzyka. Kyle Dixon i Michael Stein wracają z synthami, które definiowały serię – ich score to ponad godzina na odcinek. Soundtrack miesza klasyki (Elmer Bernstein w nawiązaniu do Great Escape) z nowymi kawałkami. To muzyka, która ponownie otula nas nostalgią lat 80-tych, ale z czasem czuć, że ewoluuje w coś mroczniejszego.
Technicznie nowy sezon to majstersztyk – zdjęcia w Dolby Vision z bogatymi kontrastami zachwycają oczy. Od ciepłych świateł Hawkins po sinawe otchłanie Upside Down widać, że twórcy wykorzystują pełną skalę budżetu (ponad 480 mln dolarów), dostarczając nam kinowe kadry z dronami, CGI i praktycznymi efektami. Serial wygląda jak jeden długi film prosto z Hollywood, co jest nie lada komplementem, bo nie jest łatwe stworzyć coś takiego. Widać, że bracia Dufferowie dojrzewali wraz z serialem i teraz są w stanie dostarczyć coś naprawdę dużego. Dźwięk w Dolby Atmos to również najwyższa półka. Przestrzennie otacza nas z każdej strony: szumy wiatru w pęknięciach ziemi, odgłosy fortecy Vecny, wybuchy i szepty – wszystko zmiksowane tak, byśmy znaleźli się w środku akcji i tak w rzeczywistości się to udaje.
Trzeba jednak przyznać sobie jasno. “Stranger Things 5” w części pierwszej to realny rollercoaster: są tu porywające akcje, nostalgiczne relacje, ale całość potyka się o własne ambicje. Wprowadzono za dużo wątków, postacie bywają płaskie i jednowymiarowe, ale niektóre nowości potrafią nas zaskoczyć. Tęsknimy, oczywiście, za prostotą początków, ale doceniamy epicki rozmachi i technikę, która sprawia, że Upside Down wydaje się realny bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. To dobry początek końca, ale liczymy, że oprócz wizualnych fajerwerków, serial będzie w stanie zapewnić też fabularne zaskoczenia, prawdziwe zwroty akcji i mocne niespodzianki, bo zdecydowanie jest na to przestrzeń. Część druga 5. sezonu już w Boże Narodzenie. Na finał zaczekamy aż do Sylwestra.
Zobacz więcej:
- Co oglądać w tym tygodniu? Dwie ciekawe nowości Netflix i SkyShowtime
- Nowy świąteczny hit na Netflix. To film numer 1 na początek grudnia!
- Kontynuacja filmu-fenomenu od DZIŚ na Netflix! „Troll 2” już jest!
- Jeśli masz coś obejrzeć w tym tygodniu, to na pewno ten serial. Na Netflix wrócił KRÓL
- Te filmy i seriale za chwilę znikną z HBO Max! Masz ostatni moment, by nadrobić głośne tytuły



