Home Testy Mobile HD Samsung Galaxy Note10+ | TEST | Do perfekcji jeden krok
Samsung Galaxy Note10+ | TEST | Do perfekcji jeden krok

Samsung Galaxy Note10+ | TEST | Do perfekcji jeden krok

3.78K
0

Design – Barwny gigant z najwyższej półki

Od Galaxy Note10+ trudno odwrócić wzrok. Po prostu. Tym bardziej, jeśli mamy do czynienia z wariantem kolorystycznym Aura Glow, który trafił w moje ręce. Plecki smartfona na pierwszy rzut oka zdają się cechować lustrzanym odcieniem szarości, wystarczy jednak delikatny refleks światła, a tył Note’a błyskawicznie wystrzela feerią tęczowych kolorów. Jeśli padnie na niego blask słońca, pod odpowiednim kątem potrafi wręcz oślepić. Sądźcie co chcecie o takich krzykliwych kolorach – wygląda to po prostu zjawiskowo i z daleka zaznacza swoją obecność, podkreślając high-endowy charakter telefonu.

Test Galaxy Note 10+ 2

Najnowszy Galaxy Note z „plusem” jest ogromny. Mimo to zdaje się wygodnie i pewnie leżeć w dłoni. W ciągu dwóch tygodni obcowania z nim rzadko zdarzało mi się poczuć niepewnie. Zrzucam to na karb kanciastej budowy tego telefonu, która powoduje, że dłoń dosyć stabilnie opiera się o jego boki. Wciąż jest on jednak bardzo śliski i podejrzewam, że użytkownikom niezaznajomionym ze smartfonami wykonanymi niemal w całości ze szkła wciąż trudno będzie obejść się bez case’a chroniącego delikatne krągłości Note’a.

Na przedzie smartfona uwagę przyciąga przede wszystkim ogromny ekran, obejmujący niemal cały panel. O samej specyfikacji wyświetlacza i wrażeniach z użytkowania nieco później, najpierw jednak słów kilka o największej zmianie, jaka zaszła na froncie – wcięcie Infinity-O mieszczące przednią kamerkę przywędrowało na środek nowego Note’a. Zostało też nieco okrojone, co znacznie zwiększyło procentowe pokrycie przodu ekranem, ale też wpłynęło na jakość odbioru treści. Fantastycznie ogląda się teraz filmy i seriale na Netflix czy czyta książki – również dzięki absolutnie marginalnym ramkom pozostawionym u góry i na dole telefonu. Jedyny minus, jaki mógłbym tu postawić, to swoista iluzja, jakiej co jakiś czas doświadczałem: podczas grania czy oglądania materiałów wideo niejednokrotnie wydawało mi się, że wyświetlacz jest ubrudzony w miejscu kamerki lub też usiadł tam jakiś nieproszony owad. Mój mózg po prostu nie rejestrował obecności wycięcia, co chyba jednak trzeba policzyć jako komplement pod adresem konstruktorów urządzenia. I przy tym zostańmy.

Test Galaxy Note 10+ 3

Komplementami nie będę za to sypał w kwestii zakrzywienia ekranu. Dotąd niemal w każdym przypadku byłem zagorzałym zwolennikiem tego rozwiązania, które notabene zadebiutowało w modelu Galaxy S6 Edge właśnie od Samsunga, a dziś rynek zdaje się wręcz nasycony smartfonami z wyświetlaczami zachodzącymi na boki. I pewnie w przypadku Galaxy Note 10+ moje podejście pozostałoby niezmienione, gdyby nie ekstremalny stopień pokrycia frontu ekranem. A konkretnie – niemal całkowita rezygnacja z „czoła” i „podbródka”. Praktycznie przy każdym podejściu, czy to w trakcie oglądania wideo na YouTube, podczas seansu filmowego, czy przy okazji ogrywania jakiegoś tytułu, zdarzało mi się zupełnie nieintencjonalnie ingerować w interfejs danej aplikacji. Przy tak marginalnych ramkach nie jest zwyczajnie możliwe komfortowe i długotrwałe użytkowanie w ten sposób Note’a 10+. Wyobraźcie sobie, że jesteście właśnie na ukończeniu skomplikowanego etapu w grze taktycznej, i nagle skrawek waszej dłoni ląduje na ikonie „restart”, która znajduje się akurat w prawym górnym rogu ekranu. Frustrujące? Mało powiedziane.

Nie ma jednak takiego problemu, którego nie dałoby się rozwiązać albo obejść. W tym przypadku oczywistym wyjściem będzie skorzystanie z case’a ułatwiającego i poprawiającego chwyt. Grając możemy też przecież skorzystać ze specjalnego kontrolera zamontowanego pod smartfonem.

Wspomnę jeszcze o pleckach Note’a 10+, które doczekały się poniekąd istotnego odświeżenia. Horyzontalny moduł aparatu ustąpił miejsca wertykalnemu, do złudzenia przypominającemu ten zastosowany w Huawei P30 czy iPhonie X i kolejnych. Tę zmianę można jednak potraktować w kategorii ciekawostki, bo technicznie taki design nic nowego nie wnosi. Być może Samsung  po prostu za wszelką cenę nie chciał powielać wyglądu plecków znanego z poprzednich flagowców.

Test Galaxy Note 10+

Advertisement

(3778)

0 0 głos
Article Rating
Maciej Starmach Maciej Starmach to jeden z filarów redakcji HDTVPolska – prawdziwy multitasker, którego kompetencje trudno zamknąć w jednej kategorii. Jako specjalista od wideo, odpowiada za realizację i montaż materiałów na YouTube i social media – to on dba, by każdy test, relacja czy poradnik prezentował się profesjonalnie i przyciągał uwagę widzów. Maciej pełni również rolę redaktora odpowiedzialnego za kontrolę jakości newsów publikowanych na stronie – zawsze czuwa nad tym, by wszystkie treści były rzetelne, aktualne i zgodne z duchem portalu. Z równą pasją recenzuje gry oraz wybrany sprzęt – od konsol, przez soundbary, aż po akcesoria gamingowe. Potrafi wychwycić szczegóły, które umykają innym i opisać je w sposób przystępny nawet dla mniej zaawansowanych użytkowników. Cechuje go duża precyzja, perfekcjonizm i poczucie humoru, które wnosi do każdego projektu. Po pracy najczęściej testuje nowe gry lub śledzi technologiczne nowinki, a jego analizy i rekomendacje cenią zarówno czytelnicy portalu, jak i cała branża. Jeśli jakiś temat wymaga profesjonalnego podejścia i świeżego spojrzenia – możesz być pewien, że Maciej zajmie się nim jak nikt inny.
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x