Home Gry na PC RIDE 4 sprawi, że poczujesz prawdziwą moc motocykla nawet w 8K@60fps już dziś! | RECENZJA | Jak wygląda symulator, który trafi też na PS5 i XSX?
RIDE 4 sprawi, że poczujesz prawdziwą moc motocykla nawet w 8K@60fps już dziś! | RECENZJA | Jak wygląda symulator, który trafi też na PS5 i XSX?

RIDE 4 sprawi, że poczujesz prawdziwą moc motocykla nawet w 8K@60fps już dziś! | RECENZJA | Jak wygląda symulator, który trafi też na PS5 i XSX?

1.52K
0

Fani piłki nożnej stawiający na symulację mają Pro Evolution Soccer, ci preferujący sporty samochodowe mają serię gier o F1 od Codemasters, a miłośnicy motocykli – RIDE! Przywiązanie twórców do realizmu, także graficznego, powala. Dzięki tej grze naprawdę można nabrać ogromnego szacunku do potężnych jednośladów. W styczniu RIDE 4 zadebiutuje też na nowej generacji konsol!

RIDE 4 to wierny, wymagający symulator jazdy na motocyklu

Fanem symulacji wszelkiego rodzaju jestem od lat. Z zapałem ogrywam szczególnie wspomnianą na wstępie F1 od Mistrzów Kodu, która z roku na rok podnosi poziom realizmu i wiernie oddaje atmosferę hermetycznego świata padoku oraz skomplikowane prawidła rządzące bolidem i sposobem jego prowadzenia. Z RIDE nie miałem jednak wcześniej do czynienia. Mam wrażenie, że jeszcze do niedawna cyfrowe motocykle w ogóle kojarzyły się statystycznemu graczowi głównie z leciwą, ale wciąż rozwijaną serią MotoGP.

Tymczasem od kilku lat palmę pierwszeństwa wśród motocyklowych tytułów stara się przejąć dzieło studia Milestone. Za kilka dni zadebiutuje w polskich sklepach czwarta już część RIDE, które wyraźnie stawia na głęboki realizm, budowany przez niesamowicie precyzyjnie oddane modele motocykli i torów z prawdziwego świata oraz surowy, niewybaczający błędów i trudny do opanowania system prowadzenia pojazdu. RIDE 4 testowałem na konsoli Xbox One i muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony! Gmeru miał okazję ogrywać ten tytuł na najnowszych kartach NVIDIA RTX 3090 nawet w 8K@60fps (oraz 4K@120fps) i w dalszej części tekstu także doda swoje 3 grosze.

To są właśnie te detale - RIDE 4 sprawi, że poczujesz respekt do motocykla! Jak wygląda symulator, który trafi na PS5 i XSX?
Spróbujcie wyłączyć wszystkie asysty i opanować motocykl przy wejściu w ostry zakręt!; fot. materiały prasowe

Jak to zwykle bywa, kiedy zabieram się za kolejny wymagający tytuł, tak i teraz z miejsca włączyłem reklamowany przez twórców jako zupełnie przebudowany tryb kampanii, w której naszym celem jest pięcie się po kolejnych szczeblach drabiny w świecie sportów motocyklowych. O tym elemencie RIDE 4 napiszę nieco później, najpierw jednak słów kilka o modelu jazdy. Lubię stawiać sobie na początek wyzwania, by odpowiednio wyczuć poziom trudności i skomplikowania danej gry, więc na początek wyłączyłem niemal wszystkie asysty, zostawiając sobie tak naprawdę tylko system ABS. Bez niego nie potrafię sobie wciąż poradzić w serii o Formule 1, wydawało się to więc rozsądnym posunięciem.

Ale w RIDE 4 to po prostu nie wystarczyło. Podczas kilku pierwszych przejazdów po torze niemiłosiernie zamiatałem ciałem pobocza, próbując za wszelką cenę zwalczyć przeciążenia na zakrętach i opanować niesamowicie czułą manetkę (w postaci klasycznego triggera na kontrolerze od Xboxa). Nic z tego – pierwsze zderzenie z maksymalnym poziomem realizmu w modelu jazdy kończyło się spektakularnymi wywrotkami, a motocykl zachowywał się jak wściekły byk kombinujący, jak by tu zrzucić z siebie jeźdźca. A muszę tu zaznaczyć, że nie wsiadłem od razu na potwora pokroju Kawasaki Ninja; moim pierwszym pojazdem był wprawdzie model z tej samej stajni, ale mocno zduszony i na pozór “potulny”.

Nie poddawałem się jednak i po dłuższym posiedzeniu udało mi się zaliczyć kilka całkiem udanych “kółek”. Do tego czasu nabrałem jednak wielkiego respektu do motocykla, na którym w prawdziwym świecie pojeździłem co najwyżej jako pasażer.

Graficznie RIDE 4 wyznacza standardy – nawet na obecnych konsolach

Poza modelem jazdy, twórcy z Milestone ogromną wagę przywiązują do wyglądu motocykli. Stoi to u podłoża całej serii, która zadebiutowała w 2015 roku. W RIDE 4 skorzystano ze szczegółowych modeli zaprojektowanych w AutoCAD, a także laserowych i trójwymiarowych skanów, pozwalających oddać najdrobniejsze detale jednośladów. Takich precyzyjnie oddanych pojazdów znajdziemy w grze aż 176! Co najważniejsze, są to prawdziwe modele z największych światowych stajni. W mojej opinii wcale nie trzeba czekać na premierę gry na nowej generacji konsol – ona juz teraz wygląda bardzo, bardzo dobrze!

RIDE 4 sprawi, że poczujesz respekt do motocykla! Jak wygląda symulator, który trafi na PS5 i Xbox Series X?
Poziom detali w RIDE 4 zachwyca; fot. materiały prasowe

Nie tylko motory wyglądają obłędnie. Wiernie odwzorowano też 34 najpopularniejsze tory z całego globu, na czele z takimi legendarnymi lokalizacjami jak Mugello, Nürburgring, Monza, Interlagos czy Suzuka. Ich modele powstały dzięki laserowym skanom wykonanym przez drony. Realizmu dodaje też wprowadzone po raz pierwszy w “czwórce” systemy: pogodowy i dnia/nocy. Warunki na torach zmieniają się bardzo dynamicznie, a wyścigi nocą dodają dodatkowych emocji. W połączeniu z pieczołowicie odwzorowanymi detalami motocykli i torów naprawdę czułem się jak w zaawansowanym symulatorze i to pomimo tego, że nie miałem przecież do dyspozycji żadnego dedykowanego grze kontrolera, jak w przypadku tytułów z samochodami w rolach głównych.

Gmeru: RIDE 4 miałem okazję ogrywać na PC, z najnowszą kartą graficzną od NVIDIA czyli RTX 3090 oraz flagowym, 82 calowym telewizorze 8K od Samsunga: Q950T. Dzięki tak mocnemu specowi, jako zapewne jeden z pierwszych, zobaczyłem przyszłość już dziś czyli oprawę być może jeszcze lepszą niż na konsolach nowej generacji. Wszystko ze względu na możliwość włączenia RIDE 4 w rozdzielczości 8K w 60fps lub 4K w 120fps. Przypomnę, że gra na PS5 oraz Xbox Series X będzie mogła ruszyć w 4K@60fps co i tak jest dużym sukcesem. Ale skoro można jeszcze lepiej?

Recenzja Ride 4 RTX 3090 8K 60fps

Maciej na temat wyglądu gry napisał już wiele. Mogę tylko dodać, że w tak wysokich rozdzielczościach tytuł wygląda obłędnie. Dodatkowo wspiera oczywiście technologię HDR. Włączenie trasy gdy pada deszcz i rzut oka na mokry asfalt powoduje lekki opad szczęki. Także wygląd motocykla oraz kierowcy przyciąga naszą uwagę. Ilość widocznych detali jest ogromna. Najwięcej przyjemności sprawia jednak granie w większej ilości klatek od standardowych 60. Osobiście wolałem na tak wielkim ekranie obraz w 120fps ale w 4K ponieważ przekątna robi swoje i mniejszą ostrość obrazu jest bardzo łatwo wychwycić gdy już raz zakosztujemy czegoś więcej od 60fps. W 120fps wszystko wygląda obłędnie płynnie i ostro. A w tego typu grze na ekranie dzieje się naprawdę wiele i akurat ilość klatek jest tutaj kluczowa. Szczególnie, że nawet RTX 3090 ma trochę problemów z utrzymaniem płynności w 8K gdzie na maksymalnych detalach uzyskałem średnio 25-30 klatek. Radą jest oczywiście zjechanie z ich poziomem, jednak nadal jestem zdania, że 120fps robi tutaj zdecydowanie większą robotę a w 4K możemy cieszyć się maksymalną ilością ustawionych detali.

Recenzja Ride 4 pc ustawienia grafikaRecenzja Ride 4 pc ustawienia grafika 2Recenzja Ride 4 pc ustawienia grafika hdr

Aby móc zagrać w 8K@60Hz lub 4K@120Hz potrzebujemy oczywiście telewizora z portem HDMI 2.1. Ich listę znajdziecie poniżej:

Kampania została przebudowana i bardzo wciąga!

Najważniejszy tryb dla pojedynczego gracza w RIDE 4 to kampania, czy też kariera. Ta opcja została na potrzeby nowej części całkowicie przebudowana, by stworzyć jak największe poczucie progresu i rozwoju naszego wirtualnego bohatera. I to się twórcom udało! Wspomniałem już wcześniej, że to właśnie od kampanii zacząłem zabawę z nowym RIDE. Na początku czekało mnie kilka wyzwań czasowych i sprawdzających poziom “ogarnięcia” podstaw poruszania się po linii wyścigowej. Pierwszym kamieniem milowym było zdobycie uprawniającej do udziału w wyścigach licencji, co zajęło mi naprawdę sporo czasu i wymagało sporego zaangażowania. Już na starcie za to zabawa wciągnęła mnie bez reszty i za to należą się deweloperom wielkie brawa!

Później już sprawy potoczyły się własnym torem. Celem w trybie kampanii RIDE 4 jest przebicie się najpierw z lig regionalnych do światowej, a następnie rywalizacja w największych i najbardziej wymagających zawodach. System zdobywania pieniędzy, punktów potrzebnych do dalszego rozwoju i dodatkowych nagród za ustawiony poziom trudności daje naprawdę masę satysfakcji. I mimo iż cała przygoda nie wydaje się na pozór zbyt długa i przesadnie rozbudowana, to jest to tylko mylące wrażenie – sami zobaczycie, że jeśli tylko dacie grze szansę rzucić Wam wyzwanie, to pokonywanie kolejnych etapów i wygrywanie wyścigów wcale nie będzie takie łatwe i przyjemne.

RIDE 4 sprawi, że poczujesz respekt do motocykla! Jak wygląda symulator, który trafi na PS5 i Xbox Series X?
Ścieżek rozwoju w kampanii jest sporo – można podążać własną!; fot. materiały prasowe

Kryptonim A.N.N.A., czyli sztuczna inteligencja na torze

Kolejną nowością, z którą zaznajomieni z serią RIDE gracze nie mieli wcześniej do czynienia, jest zupełnie nowa sterująca pojazdami rywali AI. Twórcy nadali jej nazwę A.N.N.A.to algorytm, który wykorzystuje zaawansowaną sieć neuronową i uczenie maszynowe, by zwiększać poziom wyzwania wraz z progresem gracza. Brzmi skomplikowanie, ale efekty widać gołym okiem. Im bardziej zgłębiamy tajniki sterowania danym jednośladem (przetestowałem kilkanaście z nich – każdy wymaga innego podejścia!), tym większe kłody rzuca nam pod nogi sztuczna inteligencja sterująca rywalami.

To autorska technologia opracowana przez doświadczonych speców z Milestone i póki co mogę ten mechanizm ocenić wyłącznie pozytywnie. Kiedy tylko jakiś element, np. wymagający fragment toru, stawał się dla mnie wystarczająco przystępny, by z łatwością go pokonać, swoje “pięć groszy” zawsze dorzucali rywale lub wyśrubowany wymóg w danym wyzwaniu czasowym. Przede mną jeszcze te najtrudniejsze etapy kampanii dla pojedynczego gracza – ciekawe, czym tam zaskoczy mnie system AI.

Jak w każdej grze określanej mianem symulatora, tak i w RIDE 4 nie mogło zabraknąć prawdziwie hardkorowego trybu dla maniaków jednośladów. Oddano nam więc do zabawy tryb Endurance, w którym możemy zmierzyć ze wszystkim, co gra ma do zaoferowania na torze, ale na naprawdę długim dystansie. W wyścigu mogącym trwać nawet kilka godzin (!) możemy się zmagać nie tylko z rywalami, kapryśną pogodą i jazdą w ciemnościach ale też z wyzwaniem opracowania odpowiedniej strategii, ponieważ czekają nas obowiązkowe pit-stopy, w trakcie których wymienimy opony i uzupełnimy paliwo. Czy można chcieć czegoś więcej pasjonując się wyścigami motocykli?

To są właśnie te detale - RIDE 4 sprawi, że poczujesz respekt do motocykla! Jak wygląda symulator, który trafi na PS5 i XSX?
RIDE 4; fot. materiały prasowe

Omawiając moją kilkudniową przygodę z RIDE 4, nie mogę ponadto pominąć bardzo szczegółowego i znacznie przekraczającego moją wiedzę o jednośladach edytora. Każdy z niemal dwustu motocykli w grze można dowolnie modyfikować – tuningować oraz w szeroki sposób zmieniać malowanie. To samo tyczy się naszej postaci. Sam ten tryb potrafi solidnie wciągnąć!

Po premierze gry, która nastąpi już 8 października (PC, PS4 i Xbox One), udostępniony zostanie też tryb multiplayer, a twórcy obiecują, że na jego potrzeby powstaną upłynniające zabawę dedykowane serwery i specjalny tryb “dyrektora wyścigu”, który pozwoli ją szczegółowo dostosować.

Kabel HDMI MagicLink 2.0

RIDE 4 zapowiada się na jedną z najpiękniejszych produkcji na nowe konsole

Bardzo dobrą informacją w kontekście nowego dzieła Milestone jest fakt, że trafi ono na PlayStation 5 i Xboxa Series X! To oznacza, że poza fantastycznie przeniesionymi do wirtualnego świata modelami motocykli i torów, zobaczymy też niebawem w akcji technologie takie jak wprowadzający nową jakość oświetlenia ray-tracing. Wszystkie grafiki użyte przeze mnie w tym tekście pochodzą z resztą z wersji gry szykowanej na nową generację.

Jeśli zatem połączymy zaawansowany model jazdy, wciągający tryb kampanii i przebogatą, licencjonowaną zawartość z możliwościami nowych konsol w 4K@60fps, możemy otrzymać naprawdę genialną, jedyną w swoim rodzaju produkcję. Bardzo chętnie przetestujemy w styczniu w naszej redakcji RIDE 4 w 4K@60fps na jednym z wyposażonych w port HDMI 2.1 telewizorów! A ja już dziś polecam RIDE 4 nie tylko zapaleńcom i amatorom sportów motorowych, ale też wszystkim doceniającym realizm i wyzwania w grach!

Na koniec zobaczmy, jak ma się prezentować gra na maszynach 9. generacji:

PLUSY:

  • Świetny, realistyczny model jazdy
  • Przepięknie oddane modele motocykli
  • Bardzo szeroki wybór jednośladów i torów
  • Wciągający i wymagający tryb kampanii
  • Dodające pikanterii systemy: pogodowy i dnia/nocy
  • Stale dostosowujący poziom wyzwania algorytm AI A.N.N.A.
  • Rozbudowany edytor motocykli
  • Tryb Endurance dla prawdziwie hardkorowych maniaków
  • Obłędny wygląd gry w najwyższych rozdzielczościach i wysokiej płynności!

MINUSY:

  • Tryb kampanii mógłby być mimo wszystko nieco bardziej rozbudowany o treść “pozatorową”
  • Model kierowcy po upadku zachowuje się zupełnie jak bezwładna marionetka. Wygląda to bardzo sztucznie
  • AI rywali, choć bardzo zaawansowane, nie zawsze odpowiednio reaguje na zachowanie gracza na torze
  • W wersji na PC nieco zawodzi optymalizacja tytułu pod nowe karty graficzne NVIDIA

Ocena gry: 8/10

Kopię do recenzji dostarczył nam dystrybutor gry w Polsce: Koch Media.

Premiera RIDE 4 na PC, PS4 i Xbox One nastąpi 8 października 2020 roku. Na PS5 i Xbox Series X/S tytuł zadebiutuje 21 stycznia 2021.

Dostępność gry RIDE 4
Ride 4 Gra PC 199 zł
Ride 4 Gra PS4 259 zł
Ride 4 Gra XBOX ONE 259 zł
RIDE 4 sprawi, że poczujesz respekt do motocykla! Jak wygląda symulator, który trafi na PS5 i Xbox Series X?
RIDE 4; fot. materiały prasowe

Przeczytaj więcej na temat gier:

Advertisement

(1518)

0 0 głos
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x