Home Strefa filmu Recenzje filmów kinowych i seriale Przepięknie straszny horror! “Poroże” – recenzja filmu, który czeka w kinie
Przepięknie straszny horror! “Poroże” – recenzja filmu, który czeka w kinie

Przepięknie straszny horror! “Poroże” – recenzja filmu, który czeka w kinie

742
0

Nie często takie filmy trafiają do kin, a i w domu coraz trudniej natrafić na interesująco zapowiadający się horror, który może nas przestraszyć lub poruszyć. Przemysł filmowy widział już wiele, więc stworzenie czegoś oryginalnego jest prawdziwym wyzwaniem. Czy tym razem się udało? Recenzja filmu “Poroże”.

“Poroże” – recenzja najnowszego horroru. Potrafi przestraszyć?

Oglądając zapowiedź “Poroża” trudno nie zwrócić uwagi na to, jak został nakręcony film. Scenografowie nie mieli tu wiele pracy, bo wybrane mroczne lokalizacje same z siebie przepięknie prezentują się na ekranie. Oregon zachwyca pod tym względem, dlatego niewielkie amerykańskie miasteczko w tym stanie jest idealnym miejscem akcji dla horroru. Każdy kadr, każde ujęcie, każda scena są przepełnione klimatem i tutaj ukłony należą się operatorom oraz reszcie zespołu odpowiedzialnego za zdjęcia. Dzięki nim “Poroże” nie zmienia się w jeden z wielu filmów, lecz zapada w pamięć i może kusić ponownym seansem, nawet jeśli będziemy znali zakończenie. Dlaczego? Już tłumaczę.

Punktem wyjścia do tej historii jest rzekome zaginięcie dwóch mężczyzn. By zarabiać, przygotowują i sprzedają narkotyki, a za miejsce produkcji wybrali starą, nieczynną kopalnię. Ta ma wznowić swoją działalność, ale dopiero za jakiś czas. W tunelach nie jest jednak bezpiecznie, co zwiastują znajdujące się tam amulety – woreczki wiszące pod sklepieniem mają bronić ludzi przed złem. Podczas jednego z pobytów pod ziemią zostają zaatakowani przez tajemniczą kreaturę.

Co się dzieje w domu Weaverów? Fabuła filmu “Poroże”

Jednocześnie poznajemy nową mieszkankę miasteczka – siostrę świeżo upieczonego szeryfa. Obydwoje nie wspominają okresu dorastania zbyt dobrze, dlatego Julia Meadows (Keri Russell) od razu zauważa niepokojące zachowanie jednego z jej uczniów w lokalnej szkole. Jego rysunki pokazują makabryczne sytuacje, a podczas jednej z rozmów staje się jasne, że chłopiec ukrywa prawdę na temat wydarzeń w domu. Najpierw na własną rękę, a później wspólnie z Paulem (Jesse Plemons) Julia stara się dociec prawdy. W tym samym czasie w okolicy giną ludzie, więc to nie może być przypadek.

Czas trwania i obsada “Poroża”

Film trwa około 90 minut i jest to niewątpliwie jedna z jego największych zalet, ponieważ tempo akcji jest właściwie zbalansowane. Nie brakuje czasu na uchwycenie malowniczych, choć trochę niepokojących widoków najbliższego otoczenia, ale całość posuwa się w dobrym tempie do przodu. Reżyser nie starał się na siłę utrzymywać większości informacji w tajemnicy – odsłania je stosunkowo szybko, więc nie męczy nas niewiedza. Odkrywanie historii oraz legendy Wendigo rozpisano całkiem starannie, a mocniejsze akcenty muzyczne oraz bardziej dobitne sceny potrafią utrzymać uwagę widza.

W swojej roli bryluje Jeremy T. Thomas wcielając się w dwunastoletniego Lucasa Weavera, który jest zmuszony opiekować się chorym ojcem i młodszym bratem. Chłopak znakomicie ukazuje targające nim skrajne emocje, bezradność, strach i wewnętrzny krzyk, który hamuje jeszcze przed ustami pozostając stłumionym w gardle. Młody aktor stanął przed nie lada wyzwaniem i zdecydowanie mu podołał. Reszta obsady nie miała większej szansy się wykazać, bo starzy wyjadacze (Russel i Plemons) po prostu zrobili swoje.

Czy “Poroże” to dobry horror?

“Poroże” miewa swoje momenty strachu, ale film polega przede wszystkim na popularnych jump scare’ach. Nie przesadzono z ich ilością, więc wywiązują się ze swoich zadań, ale niektórzy mogą czuć niedosyt, jeśli oczekiwali po “Porożu” produkcji, w której będzie jeszcze więcej jatki. Owszem, twórcy nie unikali scen, w których należało ukazać makabryczne śmierci, ale zrobiono to z umiarem. Powiedziałbym nawet, że to właśnie wyważone podejście jednocześnie uratowało i zepsuło tę produkcję. Nie pokuszono się o coś, co mogłoby faktycznie zaskoczyć widza, ale odpowiednio zestawione ze sobą ujęcia, muzyka, aktorstwo, historia i efekty sprawiają, że seans jest całkiem przyjemny. Niestety, fabuła jest niesamowicie przewidywalna, więc zdecydowanie zabrakło tu efektu wow, bo ani razu nie czułem się zaskoczony przez historię czy sposób realizacji.

Fabuła i końcówka “Poroża” mogłyby być lepsze

Końcówka filmu może okazać się dla wielu widzów najgorszym elementem filmu, tym bardziej, że ostatnia scena doskonale wpasowuje się w tworzone i wykorzystywane przez lata schematy. Pod tym względem “Poroże” zawodzi i trudno wybaczyć takiej produkcji opieranie się na sprawdzonych rozwiązaniach. Wykreowane przez fenomenalne zdjęcia klimat i atmosfera uciekają przez otwory wydrążone oczywistą grą emocjami i niezaskakującymi zwrotami akcji. Nie wiem, czy “Poroże” nie zyskałoby, gdyby zdecydowano się utworzyć z  tego mini-serię, w której doczekalibyśmy się większej liczby wątków i przyjrzelibyśmy się większej liczbie bohaterów. Wtedy jeszcze lepiej wybrzmiałaby lokalna legenda sięgająca historii rdzennych Amerykanów, a my bardziej związalibyśmy się z bohaterami serii, dzięki czemu bardziej zależałoby nam na ich powodzeniu.

“Poroże” nie jest złym filmem, ale ciężko nazwać go satysfakcjonującą produkcją, skoro zmarnowano sporo potencjału. Ładne ujęcia nie uratowały całości, choć pomagają nam zanurzyć się w tej historii, dlatego bez wygórowanych oczekiwań można go wpisać na listę do obejrzenia, ale nie przedkładajcie tego seansu na wyżej oceniane horrory, thrillery i dramaty.

magicLinks_2_1


Przeczytaj więcej recenzji i tekstów na temat filmów:

(742)

3 2 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x