Nowy polski horror z oficjalną datą premiery w kinach! W głównej roli gwiazda “1670”!
Z polskim kinem gatunkowym bywa różnie. Najczęściej – po prostu nie bywa, bo mało kto jest na tyle odważny, żeby je tworzyć. Szczególnie, jeśli mowa o horrorach. Na całe szczęście Bartosz M. Kowalski, reżyser W lesie dziś nie zaśnie nikt i 13 dni do wakacji nie będzie już stał samotnie na placu boju.
• Zobacz też: Mroczny thriller trzęsie Netfliksem. Film „Stoker” sprzed przeszło dekady porwał Polaków
Dzięki uprzejmości Octopus Film Festival i VHS Hell już 31. października na ekranach polskich kin zagoszczą Martwi przed świtem Dawida Krępskiego.
Produkcja otworzyła tegoroczną edycję Octopus Film Festival i z miejsca zjednała sobie rzeszę wielbicieli. Martwi przed świtem przemyślani są jako slasher w duchu włoskiego giallo. Historia opowiada o tajemniczym pisarzu, który zaprasza grupę młodych aktorów do udziału w adaptacji swojego scenariusza. Próby w odosobnionej posiadłości szybko przeradzają się jednak w koszmar. Bohaterowie zaczynają znikać jeden po drugim, a granica między fikcją a rzeczywistością coraz bardziej się zaciera. Pytanie pozostaje otwarte: kto – albo co – zabija?
W roli tajemniczego mordercy zobaczymy znanego m.in. z serialu 1670 Bartłomieja Topę, a partnerować będą mu Paulina Zwierz, Adam Machalica, Sylwia Boroń i Łukasz Szczepanowski.
Martwi przed świtem to kolejna już próba polskiej zabawy z kinem gatunkowym, jednak jedna z niewielu, należących do obrębu kina grozy. Święcące triumfy na polskim Netflixie produkcje Bartosza M. Kowalskiego takie jak Ostatnia wieczerza i debiutująca na zeszłorocznym festiwalu w Gdyni Cisza nocna pokazały polskim filmowcom, że nawet najmniej oczywiste podgatunki horroru są możliwe do nakręcenia na narodowym gruncie.
Czy film Dawida Krępskiego powtórzy ich sukces? Przekonamy się o tym już w Halloween.
Źródło: octopusfilmfestival
(101)

