Netflix ma nowy hit sci-fi! Nietypowa nowość szturmem wzięła ranking TOP 10 w Polsce!
Bardzo często produkcje trendują na platformach streamingowych czysto niepodziewanie. Mimo, że mało kto wiedział, że w ogóle istnieją i jeszcze mniej kto czekał na ich oficjalne pojawienie się w sieci, szczęśliwy zbieg okoliczności potrafi sprawić, że finalnie takie ukryte perełki w ciągu raptem kilku dni po swoim debiucie nagle znajdują się na ustach niemalże wszystkich. Odzwierciedla to naturalnie ich pozycja w rankingu popularności. Czy tak samo będzie również w tym przypadku?
Główny bohater niniejszego tekstu nosi tytuł Jules i jest komedią science fiction, która ostatnie 3 lata błąkała się po filmowym limbo. Jej netflixowy debiut można zatem uznać za pełnoprawną polską premierę!
Lepiej późno, niż wcale, prawda? Głównym bohaterem filmu jest Milton. Mężczyzna wiedzie spokojne, rutynowe życie w małym miasteczku w zachodniej Pensylwanii, ale jego codzienność zostaje zakłócona, gdy UFO i jego pozaziemski pasażer lądują na jego podwórku. Są na sali fani Bliskich spotkań trzeciego stopnia i Paula?
Za reżyserię filmu odpowiada Marc Turtletaub, który maczał swoje palce przy produkcji kultowej Małej miss.
Skrypt napisał Gavin Steckler, dla którego będzie to debiut pełnometrażowy, także trzymam kciuki, żeby mu się powiodło! Pamiętajcie, że wy kciuków trzymać nie musicie. Możecie sprawdzić poziom filmu już w ten weekend. W głównej roli zobaczycie na ekranie Bena Kinsgleya (Wyspa tajemnic), dlatego wierzę, że jakiegokolwiek poziomu film by samym sobą nie reprezentował, i tak zdołacie bawić się na nim swietnie. Kto wie, może okaże się dobry? Głosy zza oceanu twierdzą, że tak. Ciekawe, czy się z nimi zgodzicie.
Źródło: Netflix
Zobacz więcej:
(8884)


A jaki jest tytuł?