Home News Filmy i seriale Kultowy horror powraca po ponad dekadzie! Kiedy premiera?
Kultowy horror powraca po ponad dekadzie! Kiedy premiera?

Kultowy horror powraca po ponad dekadzie! Kiedy premiera?

89
0

It Follows (lub Coś za mną chodzi, jak życzy sobie polski dystrybutor) wyrosło spod ziemi i z miejsca stało się jednym z najbardziej nieoczekiwanych hitów 2014 roku. Obraz Davida Roberta Mitchella położył podwaliny pod coś, co dziś nazywamy posthorrorem po czym… przepadł jak kamfora. Co jakiś czas w sieci pojawiały się co prawda informacje o planach stworzenia jego kontynuacji, jednak biorąc pod uwagę fakt, że ostatni film reżysera – Under the Silver Lake pojawił się na ekranach kin w 2018 roku, coraz częściej spekulowało się, że Mitchell udał się na twórczy urlop, z którego niestety nigdy już nie powróci. Tak się na szczęście nie stało.

It Follows-kadr

Już w przyszłym roku na ekranach kin pojawi się bowiem najnowszy projekt Mitchella – Floverwale Street, czyli hołd dla kina lat 80. z Ewanem McGregorem i Anne Hathaway w rolach głównych.

Film będzie zawierać podróże w czasie i dinozaury, a dodatkowo powstaje dla wytwórni Warner Bros za naprawdę duże pieniądze. Studio jest ostatnio na box office’owej fali wznoszącej, więc o jego poziom możemy być raczej spokojni. Przez ostatnią dekadę wydarzyło się jednak naprawdę wiele. Na przykład – Maika Monroe wcielająca się w główna bohaterkę It Follows stała się niekwestionowaną królową kina grozy. Status ten udało jej się utwierdzić m.in dzięki współpracy z Ozem Perkinsem na planie filmu Longlegs, którego nikomu nie trzeba raczej przedstawiać. Aktorka pojawi się również w kontynuacji hitu Mitchella!

It follows-poster

Zdaniem Monroe scenariusz filmu został już ukończony, a prace na planie powinny rozpocząć się na początku przyszłego roku.

Maika powróci do swojej roli a David Robert Mitchell – na stołek reżysera. Obraz będzie nosić tytuł They Follow (wyzywam was polscy tłumacze – “Cosie za mną chodzą), a za jego produkcję odpowiada studio Neon. Zdaniem Monroe skrypt filmu jest absolutnie szalony, a także zaskakująco odmienny od tego, czego mogliśmy doświadczyć w ramach seansu części pierwszej. Mając w pamięci korytarzowy jumpscare (nomem omen – jeden z najlepszych straszaków w dziejach istnienia kina) wiadomość ta powinna nas nieco uspokoić. A dodatkowo – rozbudzić ciekawość tego nietuzinkowego sequela. Zaspokoimy ją w pełni najpewniej dopiero w 2027, dlatego uzbrójmy się lepiej w cierpliwość. Będzie warto.

Źródło: comingsoon

 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Zobacz więcej:

(89)

0 0 głos
Article Rating
Paweł Maksimczyk Filmoznawca, największy fan "Martwego zła" i "Scotta Pilgrima". Za każdym razem, kiedy pisze o sobie w trzeciej osobie, gdzieś na świecie materializuje się pegaz. Od lat łączy go love-hate relationship z Bradleyem Cooperem. W wolnych chwilach (czyli kiedy akurat nie ogląda filmów)... ogląda seriale, gra w gry i zaczytuje się w komiksach DC. Wielbiciel kina grozy i horroru w każdej formie. Owszem, "Obecność" jest straszna, ale widzieliście kiedyś z bliska borsuka amerykańskiego?
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x