James Mangold podpisał nową umowę. Czy to koniec dla “Star Wars” i DCU?
Nie była to jednak umowa dotycząca zakupu nowej kablówki ani nawet adopcji labradoodle’a. Choć o tym drugim z chęcią bym napisał, to niestety nie tym razem. Przez owy niesławny świstek papieru ważą się bowiem właśnie losy połowy Hollywood.
- Zobacz też: Kultowa gra przeniesiona na kinowy ekran – recenzujemy najnowszy film “Exit 8”! Warto obejrzeć?
Reżyser A Complete Unknown, Ford v Ferrari i Logana zawarł właśnie pakt na wyłączność z wytwórnią Paramount.
Nie jest to co prawda równoznaczne z podpisaniem cyrografu ale… nie świadczy raczej za dobrze o zapowiedzianych uprzednio projektach reżysera. Pierwszym owocem ich współpracy ma być High Side, dramat motocyklowy z Timothéem Chalamet w roli głównej, który wcale nie przywodzi na myśl Motocyklistów z Austinem Butlerem i Tomem Hardym sprzed 2 lat. Jest to również jedyny projekt, któremu w tym momencie Mangold poświęci swój czas. I tutaj zaczynają się schody.
Mangold miał bowiem w planach wyreżyserowanie dwóch produkcji dla innych hollywoodzkich gigantów.
Pierwsza z nich to Swamp Thing, czyli film mający niejako zwieńczyć pierwszą fazę rozwoju DCU znaną także pod nazwą “Bogów i Potworów”. A w uniwersum DC trudno o monstrum bardziej rozpoznawalne niż tytułowy Potwór z bagien. Do tej pory produkcja była na wczesnym etapie rozwoju, a zdjęcia do niej nie zostały jeszcze zaplanowane. Drugą jest Dawn of the Jedi, czyli obraz kinowy z uniwersum Gwiezdnych Wojen, stanowiący prequel do całej dotychczasowej filmowej sagi. Znając szczęście LucasFilm do wprowadzania do kin filmów pełnometrażowych, obawiam się, że za jakiś czas może dotrzeć do nas informacja, że projekt wylądował w koszu. Co do DC – wierzę, że w kontrakcie z Paramountem znajdzie się miejsce na współpracę z Jamesem Gunnem.
Umowa jest co prawda na wyłączność ale… nie do końca. Nie obejmuje bowiem kontraktów już podpisanych, a dotyczących filmów do tej pory niezrealizowanych. Czy Disney i Warner zdążyły zakontraktować Mangolda i ten wreszcie da im zapowiadane tak długo projekty? A może obie firmy zmuszone zostaną znaleźć nowych reżyserów? Jeśli tak, to jakich? Już w najbliższym czasie zagadka powinna rozwiązać się sama.
Źródło: deadline
Zobacz więcej:
- Szukasz dobrego telewizora Mini LED? Ta marka się w nich specjalizuje! Hitowy HISENSE U7NQ aż 2000 zł taniej – gdzie?
- Telewizory OLED tańsze od LCD? Ten scenariusz właśnie się realizuje! Wielki spadki kosztów produkcji
- Zawsze mogło padać – “Młody Frankenstein” powraca!
(83)

