James Mangold podpisał nową umowę. Czy to koniec dla “Star Wars” i DCU?
Nie była to jednak umowa dotycząca zakupu nowej kablówki ani nawet adopcji labradoodle'a. Choć o tym drugim z chęcią też bym napisał, to niestety nie tym razem. Przez owy niesławny świstek papieru ważą się bowiem właśnie losy połowy Hollywood.