Home Co oglądać online J.Lo i gwiazdor “Teda Lasso” w jednym filmie?! Owszem, i to na Netflixie!
J.Lo i gwiazdor “Teda Lasso” w jednym filmie?! Owszem, i to na Netflixie!

J.Lo i gwiazdor “Teda Lasso” w jednym filmie?! Owszem, i to na Netflixie!

64
0

Lubicie komedie romantyczne? Zapewne nie przyznacie się na głos, ale bez obaw. Możecie cicho przytaknąć samym sobie, nikt się nie dowie. Jeśli mamy ten niezręczny etap już za sobą, przyjrzyjmy się, co też ciekawego ma nam na ten temat do powiedzenia Netflix. 

kadr z filmu "Biurowy romans"
kadr z filmu “Biurowy romans”

Na czerwoną platformę właśnie trafił Biurowy romanskomedia romantyczna (jak już pewnie się domyśliliście) z wprost wyborową obsadą!

W parę tytułowych bohaterów wcielą się bowiem Jennifer Lopez (Anakonda – niech wie, że pamiętamy) i Brett Goldstein, który poza wcielaniem się w ikonicznego już Roya Kenta w Tedzie Lasso, jest również scenarzystą owego filmu. Czy jest to jedno z najdziwniejszych sparowań w dziejach świata? Owszem. Wniosek płynie dla nas z tego jeden – film będzie albo bardzo dobry, albo bardzo zły. Trzymam kciuki za to pierwsze!

kadr z filmu "Biurowy romans"
kadr z filmu “Biurowy romans”

Biurowy romans opowiada o… biurowym romansie dwójki pracoholików, a dokładniej nie do końca udanych próbach ukrycia go przed resztą współpracowników. Wiecie, HRy i te sprawy.

Nie mam pojęcia, dlaczego do ilustracji produkcji z takim tytułem wybrałem tylko te zdjęcia, które nie przedstawiają bohaterów w biurze… Chyba możemy winić za to ducha przekory. Za reżyserię filmu wziął się Ol Parker, a więc autor Mamma Mia! Here We Go Again oraz Biletu do raju. Jeżeli potrzebujecie niezobowiązującej rozrywki na weekendowy wieczór, to Biurowy romans poleca się waszej uwadze na Netflixie. A że wy zapewne macie wolne, w przeciwieństwie do bohaterów filmu, to powinniscie bawić się dzięki temu na nim jeszcze lepiej.

Źródło: Netflix 

 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Zobacz więcej:

(64)

0 0 głos
Article Rating
Paweł Maksimczyk Filmoznawca, największy fan "Martwego zła" i "Scotta Pilgrima". Za każdym razem, kiedy pisze o sobie w trzeciej osobie, gdzieś na świecie materializuje się pegaz. Od lat łączy go love-hate relationship z Bradleyem Cooperem. W wolnych chwilach (czyli kiedy akurat nie ogląda filmów)... ogląda seriale, gra w gry i zaczytuje się w komiksach DC. Wielbiciel kina grozy i horroru w każdej formie. Owszem, "Obecność" jest straszna, ale widzieliście kiedyś z bliska borsuka amerykańskiego?
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x