Filmowe “Dead by Daylight” nabiera rumieńców. Projekt właśnie znalazł uzdolnionych scenarzystów!
Ostatnimi czasy adaptacje gier to w Hollywood chleb powszedni. Mało tego, wygląda na to, że studia filmowe wreszcie zrozumiały, co z czym się je, dzięki czemu coraz trudniej jest współcześnie trafić na filmową lub serialową adaptacje gry wideo, która nie byłaby przynajmniej akceptowalna. Oby nowy reprezentant tego nurtu nie odmienił naszego zdania.
- Zobacz też: Przywołuje najlepsze wspomnienia o filmach o napadach! Recenzujemy film “Crime 101” – już w Polsce!
Kinowe Dead by Daylight właśnie znalazło swoich scenarzystów. Zostali nimi Leslie Johnston-McGoldrick (seria Obecność) oraz Alexandre Aja (Pełzająca śmierć, Tlen).
Projekt znajduje się zatem w zaskakująco dobry rękach. Może tej parze scenarzystów wreszcie uda się zaprezentować lore tego horrorowego świata w sposób, który i mnie umożliwi jego zrozumienie. Nie przeszkadza mi w tym fakt, że grałem swego czasu trochę w oryginał. Ani nawet crossover z Dark Pictures. Świat Dead by Daylight to dla mnie nadal czarna magia. Słyszałem jednak, że w rzeczywistości skrywa on w sobie zaskakująco dużo fabuły. Oby faktycznie była to prawda.
Adaptacja powstaje dla Blumhouse i Atomic Monster, czyli starych wyjadaczy współczesnego kina grozy. Jeśli ktoś taki w ogóle istnieje.
Oryginalna gra zadebiutowała w 2016 roku i zapoczątkowała nurt asymetrycznych horrorów wieloosobowych, który tak szybko zdążył zakwitnąć, jak również i zwiędnąć. Pomimo dekady na karku, samo Dead by Daylight do dziś cieszy się sporym uznaniem. Na ten moment nie wiadomo jeszcze, kto wyreżyseruje jego filmową adaptację, ani kiedy trafi ona do kin. Powinnismy jednak przekonać się o tym już w niedalekiej przyszłości.
Źródło: IGN
Zobacz więcej:
(61)

