Ostatnimi czasy adaptacje gier to w Hollywood chleb powszedni. Mało tego, wygląda na to, że studia filmowe wreszcie zrozumiały, co z czym się je, dzięki czemu coraz trudniej jest współcześnie trafić na filmową lub serialową adaptacje gry wideo, która nie byłaby przynajmniej akceptowalna. Oby nowy reprezentant tego nurtu nie odmienił naszego zdania.
26 lipca do kin wejdzie kilka interesujących nowości. Wtedy to zadebiutują nowe filmy Jima Jarmuscha („Truposze nie umierają”) i Woody’ego Allena („Deszczowy dzień w Nowym Jorku”) oraz thriller katastroficzny, „Pełzająca śmierć”.