Tłumy walą drzwiami i oknami do kin. Zmieszany z błotem film w 3 dni zarobił 200 milionów!
Jeszcze niedawno tej produkcji wieszczono spektakularną porażkę, dziś mówi się o setkach milionów dolarów. Film o jednym z najwybitniejszych muzyków przyciąga tłumy mimo chłodnych reakcji po pierwszych pokazach. Wygląda na to, że widzowie mają zupełnie inne zdanie niż branża. Szczegóły w tekście.
Chaos wokół produkcji. Miało być arcydzieło, wyszły problemy
Jeszcze przed premierą wokół filmu “Michael” narosło sporo wątpliwości. Produkcja zaliczyła kilka przesunięć daty premiery, a za kulisami mówiło się o poważnych problemach montażowych. W pewnym momencie pokazano wersję trwającą aż cztery godziny – co w przypadku kinowego hitu jest praktycznie nie do utrzymania.
Do tego dochodził ogromny budżet, który sięgnął około 155 mln dolarów. Jak na film biograficzny to poziom wręcz bezprecedensowy, co tylko podsycało obawy o finansową katastrofę. Nawet przedstawiciele Lionsgate mieli mieszane odczucia, choć oficjalnie zapowiadali wielki sukces.

Krytycy swoje, widzowie swoje. Sprzedaż biletów mówi wszystko
Pierwsze reakcje po zamkniętych pokazach nie były jednoznacznie entuzjastyczne, co tylko napędziło medialne spekulacje o możliwej klapie. Jednak zupełnie inaczej zachowali się widzowie. Przedsprzedaż biletów zaczęła rosnąć w szybkim tempie, a zainteresowanie filmem wyraźnie przyspieszyło tuż przed premierą.
Początkowo zakładano, że film zarobi około 50 mln dolarów w pierwszy weekend w USA. Z czasem prognozy podniesiono nawet do 70 mln. To poziom, który pozwoliłby przebić rekord należący do Straight Outta Compton i zbliżyć się do wyników takich hitów jak Bohemian Rhapsody.
Globalny hit na horyzoncie. 200 milionów w trzy dni?
Najbardziej optymistyczne prognozy mówią o nawet 200 mln dolarów wpływów na całym świecie w ciągu zaledwie trzech dni. Jeśli te szacunki się potwierdzą, będzie to jeden z najmocniejszych debiutów w historii filmów biograficznych – i to mimo wcześniejszych problemów produkcyjnych. “Michael” od piątku jest też wyświetlany w polskich kinach.
Co ciekawe, sukces filmu może pokazać szerszy trend: widzowie coraz częściej ignorują opinie krytyków i kierują się własną ciekawością oraz sentymentem. A w przypadku historii o Michaelu Jacksonie ten sentyment okazuje się wyjątkowo silny – i przekłada się na realne miliony przy kasach kin.

Źródło: Filmweb
Zobacz więcej:
- Szukasz idealnego filmu na wieczór? Mamy 3 super propozycje od Canal+!
- Co oglądać w tym tygodniu? Nowości HBO Max, Netflix, CANAL+, Prime Video, Apple TV
- Serial na Netflix? Ten kryminał z Chile właśnie podbił Polskę – odważysz się?
- Ujawniono nadchodzący tydzień w Disney+. W środę GIGA nowość w ofercie
- “Awantura” wróciła! 2. sezon hitu od A24 już na Netflix. Czy ten serial wciąż jest tak dobry?