Co za premiera na Disney+! Nowe „Gwiezdne Wojny” to pewny wybór na weekend!
Wygląda na to, że nowe Gwiezdne Wojny oglądają się często i gęsto. Jest to informacja równie pozytywna, co… zastanawiająca!
- Zobacz też: Omen dobry, czy też zły? Co się dzieje z finałem jednego z najciekawszych seriali Prime Video?

Serial Maul – Mistrz Cienia jest aktualnie najchętniej oglądanym serialem na Disney+. Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę fakt, że jest to animacja!
Nie chcę tutaj stygmatyzować produkcji animowanych, jednak zwykle w przypadku ich serialowych przetworzeń nie jest to tożsame z osiąganiem aż takiej popularności. No chyba, że chodzi o animowane seriale komediowe dla dorosłych. Maul nie jest jednak dla dorosłych, a dla… wszystkich. Może właśnie w tym tkwi jego sekret? Biorąc pod uwagę fakt, że produkcja zadebiutowała w poniedziałek, a w piątek nadal jest na szczycie rankingu popularności, możemy dojść do wniosku, że przedłużenie serialu o drugi sezon jeszcze przed premierą pierwszego nie było wcale odważne, a prorocze!

Akcja Maula – Mistrza Cienia jest umiejscowiona na osi czasu serii pomiędzy epizodem III (Zemstą Sithów), a IV (Nową nadzieją).
Fabuła serialu śledzić będzie losy Dartha Maula, czyli antagonisty dobrze znanego fanom epizodu I (Mrocznego widma). Tak, to ten czerwono-czarny diabeł z podwójnym mieczem świetlnym, który po przepołowieniu wpadł do szybu. Na nieszczęście dla Odległej Galaktyki, twórcy już lata temu zdecydowali się zagrać kartą “zabili go i uciekł”, przez co Maul (który po drodze zmienił się zresztą w cybernetycznego pająka, ale to lepiej przemilczmy) mógł powrócić teraz we własnym serialu traktującym o jego probach odbudowania swojego pirackiego imperium.
Kolejne 2 odcinki pojawią się na Disney+ już w najbliższy poniedziałek.
Źródło: Disney+
Zobacz więcej:
(169)