Czy produkowanie dwóch sezonów serialu jednocześnie jest dobrym pomysłem? Jeśli pierwsza seria okazuje się być dość... przeciętna, to tak średnio. Z tym drugim nadal jednak cos zrobić trzeba. Najlepiej - wydać. I to jak najszybciej!
Po premierze w wydaniu "do wypożyczenia" nadeszła najwyższa pora, aby dodać jeden z największych hitów w historii Pixara do dedykowanej mu streamingowej biblioteki.
Jeżeli lubicie jakościowe animacje, najlepiej te z samurajami w rolach głównych (jestem w stanie wymienić jakieś dwie, które spełniają oba te kryteria, ale pal licho), to ta informacja powinna was ucieszyć. A także - nieco zmartwić.
Nie oszukujmy się - wszyscy lubimy kozy. Czy to takie "zwyczajne", czy to takie z Symulatora kozy, czy to takie animowane. Jeśli choć odrobinę zgadzacie się z tym stwierdzeniem, zameczcie cicho w duchu i czytajcie dalej.
Na ile są to szczere oceny powodowane faktycznym poziomem produkcji, a na ile recenzencki pstryczek w nos w stronę samego Warner-lubię-odpisywać-filmy-od-podatku-Bros, to już inna sprawa.
Pewnie zdążyliście już przyzwyczaić się do faktu, że ostatnimi laty Gwiezdne Wojny mają coraz mniej wspólnego z filmami kinowymi. Nawet Mandalorianin i Grogu był przecież przemontowanym serialem z Disney+. Zanim sytuację tę odmieni Starfighter z Ryanem Goslingiem, przyszła pora na kolejne rozszerzenie kosmicznego uniwersum!