Home Strefa filmu Recenzje Blu-ray The Meg | RECENZJA | Wydanie 4K UHD Blu-ray
The Meg | RECENZJA | Wydanie 4K UHD Blu-ray

The Meg | RECENZJA | Wydanie 4K UHD Blu-ray

1.18K
3

12 grudnia film The Meg nakładem Galapagos wszedł do sprzedaży na polskim rynku na nośnikach 4K UHD Blu-ray, Blu-ray 3D, Blu-ray oraz DVD. Przyglądamy się temu współczesnemu wydaniu Szczęk z J. Stathamem w naszej recenzji.

Opis dystrybutora

Łódź podwodna wchodząca w skład międzynarodowego programu obserwacji podmorskich zostaje zaatakowana przez gigantyczne stworzenie. W efekcie uszkodzona jednostka osiada na dnie najgłębszego rowu na Pacyfiku… wraz z załogą uwięzioną na jej pokładzie. Czas ucieka, więc chiński oceanograf-wizjoner dr Zhang (Winston Chao), mimo sprzeciwu córki Suyin (Li Bingbing), która uważa, że jest w stanie ocalić załogę bez niczyjej pomocy, werbuje przebywającego na dobrowolnym wygnaniu byłego eksperta od nurkowania, Janosa Taylora (Jason Statham). Jednak aby ocalić załogę, a także cały ocean, przed niepowstrzymanym zagrożeniem, prehistorycznym rekinem mierzącym ponad 20 metrów, znanym jako megalodon, ta dwójka będzie musiała połączyć siły. Okazuje się, że megalodon, którego do tej pory uważano za gatunek wymarły, nadal żyje… i poluje na kolejną ofiarę.
Pięć lat wcześniej Jonas spotkał już na swojej drodze to przerażające stworzenie, ale wówczas nikt nie dawał wiary jego opowieściom. Teraz, razem z Suyin, musi stawić czoła swoim lękom i zaryzykować własne życie, aby powrócić w morskie głębiny… i po raz kolejny stanąć oko w oko z najpotężniejszym drapieżnikiem wszech czasów.

Film (3/6)

The Meg

Szczerze mówiąc nie miałem wielkich oczekiwań przed seansem The Meg. W języku angielskim jest taki zwrot frazeologiczny: “przeskoczyć rekina”, gdy mówimy o przekroczeniu granic niedorzeczności. Spodziewałem się więc albo czegoś takiego, albo kolejnego Tomb Raidera, który będzie ładny i miał wyrazistą postać główną, ale cała reszta będzie leżała (albo może pływała na plecach).

Ku mojemu zaskoczeniu tak nie było. Filmy ze Stathamem przestałem oglądać po skończeniu liceum a jego najlepsze role to dla mnie Porachunki i Przekręt, co czyni ze mnie zapewne pewnego rodzaju snoba. No ale nic na to nie poradzę, że w kategorii blockbustera niemal nic mnie w The Meg szczególnie nie uraziło. Co prawda też nic nie zaskoczyło, ale miałem z tego frajdę. Spodziewałem się rozczarowania w samych efektach specjalnych związanych z rekinem, głupoty goniącej głupotę, no i generalnie mielizny pod każdym względem.

The Meg
Nie mówię jednocześnie, że jest to wysokich lotów kino, które nieoczekiwanie przełamuje oczekiwania, ale jest to dobre rzemiosło klasy B. Większość postaci ma dobrze zarysowane osobowości, wątek romantyczny jest nawet uroczo poprowadzony z drobnymi śmiesznymi akcentami. No i oczywiście same megalodony dobrze się spisują w swojej “roli”. Nawet wtedy gdy kilka scen jest bardziej niedorzecznych, to film od razu mruga do nas, sygnalizując to przed faktem. Na pewno nie są to nowe “Szczęki” ale też The Meg jest lepszy niż większość ich kontynuacji (jeśli nie wszystkie).

(1177)

Jakub Krawczyński Gram od 1991, kocham moje hobby więc mam wszystkie konsole. Niemniej fascynuje mnie świat filmu, technologii i popkultury ogólnie, a poza dobrym kinem samym w sobie, doceniam także świetną jakość obrazu - tak w grach, jak i filmach.

Comment(3)

  1. Jestem fanem Szczęk (i ogólnie fascynują mnie rekiny) oraz Stathama. Ale ani rekin ani Jason nie były w stanie uratować tego filmu. Może i obraz oraz dźwięk są wysokich lotów w tym wydaniu ale sam film to jedno z najgłupszych "dzieł" tego roku a i efekty specjalne w paru miejscach pozostawiały wiele do życzenia ...

  2. Czy tylko ja miałem na oppp 203 jakieś absurdalne kolory w tym filmie? Radykalnie przesycone, nienaturalnie „kredkowe”.