[TEST] Flagowy TV Haier M95 (2025): Mini LED, 144Hz i luksus. Nowość w Polsce!
Haier nie zapomina o graczach – jak wygląda gaming na telewizorze M95?
Na wstępie wspomnieliśmy że testowany Haier M95E obsługuje 4K przy 144 Hz (jeżeli zejdziemy do 8 bit głębi kolorów – dla 120 Hz można dalej używać sygnału 10 bit). To wartości, można powiedzieć, przeciętne dla tego segmentu telewizorów i Haier nie oferuje żadnych dodatkowych trybów w stylu podwojenia odświeżania po przejściu do rozdzielczości FHD. W przypadku konsol do gry zasadniczo i tak niczego więcej nie potrzeba, zatem trudno w tej materii mieć mocno krytyczne uwagi, zwłaszcza że przeprowadzone testy dają świadectwo, że zastosowany przez Haier panel VA jest zdecydowanie szybki.
Średni czas reakcji pikseli przy najwyższym odświeżaniu wynosi 6,1 ms, co oznacza, że większość (63%) transformacji mieści się w oknie czasu, jakie dają te 144 herce. W praktyce smużenie jest ledwie dostrzegalne i to tylko przy szybkich ruchach w mocno kontrastowych scenach (przejścia z pełnej jasności do odcieni szarości). Dla 60 Hz odświeżania ten czas wzrasta do 14,4 ms i dalej ponad połowa transformacji mieści się w oknie czasu na zmianę klatki. Naturalnie przy tak niskim odświeżaniu smużenie jest już znacznie bardziej dokuczliwe, a do tego pojawia się dosyć wyraźny powidok, co sprawia, że korzystanie z adaptacyjnego odświeżania (VRR lub G-SYNC/FreeSync) nie daje idealnych efektów. To wszystko oczywiście pomiary bez aktywnego wygaszania lokalnego, które znacznie podbija tego typu odczyty.
Dobrze wypadają też odczyty opóźnień przetwarzania sygnału – ze średnio 125 ms w trybie filmowym w 60 Hz schodzimy aż do 5,6 ms w automatycznie wykrywanym trybie gry (choć ALLM trzeba aktywować ręcznie) przy 144 Hz i to z aktywnym VRR. To wyniki o zaledwie kilka milisekund poniżej modeli wiodących w branży. Jedynie w trybie 120 Hz opóźnienia wypadają nieco wysoko (niewspółmiernie do spadku szybkości odświeżania), ale to nadal przyzwoity poziom poniżej 15 ms.
Panel gracza trzeba aktywować ręcznie i nawet wiedząc o tym, że jest obecny, chwilę zajęło nam jego zlokalizowanie. Ostatecznie jednak dodaje kilka dodatkowych profili obrazu, możliwość wyświetlania aktualnego poziomu odświeżania (przydatne w trybie VRR) oraz nałożenie na ekran celownika. Nie ma opcji zmiany proporcji rozdzielczości na bardziej panoramiczne oraz nie ma funkcji lupy dla minimapy, zatem w tej kwestii wypada słabiej od bezpośredniej konkurencji. Finalnie mamy też możliwość gry w chmurze z pomocą subskrypcji NVIDIA GeForce NOW (zatem na ich serwerach – wystarczy podpiąć bezprzewodowego pada do telewizora), przy czym tu w typowy dla Google TV sposób będziemy ograniczeni do grania w 4K przy 60 FPS (na PC oraz telewizorach LG/Samsung można grać w 4K, a w wybranych modelach nawet przy 120 FPS).





