Home Testy Telewizory LCD Haier [TEST] Flagowy TV Haier M95 (2025): Mini LED, 144Hz i luksus. Nowość w Polsce!
[TEST] Flagowy TV Haier M95 (2025): Mini LED, 144Hz i luksus. Nowość w Polsce!

[TEST] Flagowy TV Haier M95 (2025): Mini LED, 144Hz i luksus. Nowość w Polsce!

12.87K
0

Markę Haier praktycznie każdy kojarzy ze sprzętem AGD – nie bez powodu, jako że nieprzerwanie od 16 lat zajmują pierwsze miejsce pod względem produkcji. Teraz jednak rozpoczynają nowy rozdział i do oferty polskich sklepów trafiły pierwsze telewizory Haier. Sprawdzamy na co stać najwyższy model z oferty chińskiego producenta – QD Mini LED Haier H65M95EUX. Marka Haier, globalny gigant, wchodzi na rynek telewizorów z jasnym celem: zaatakować segment Premium. Model H65M95EUX to nie tylko pokaz technologicznych możliwości (QD-Mini LED), ale przede wszystkim manifest designu i jakości wykonania. Sprawdzamy, jak ten luksusowo wykonany telewizor sprawdza się w akcji i czy jego unikalny charakter pozwoli mu rywalizować z japońską i koreańską czołówką o miejsce w Twoim salonie. Zapraszamy do wnikliwego testu.

Włączony ekran telewizora Haier M95

Test wykonaliśmy w październiku i listopadzie 2025 roku. Inne testy telewizorów 2025 znajdziesz tutaj. Poniżej opinia na temat Haier M95.

Dla kogo jest telewizor Haier Mini LED M95?

  • Dla widzów, którzy cenią prestiżowy wygląd i wysoką jakość wykonania – aluminiowa obudowa i elegancka stylistyka świetnie pasują do nowoczesnych, designerskich wnętrz;
  • Dla użytkowników Google TV, którzy chcą korzystać z pełnej biblioteki aplikacji i płynnego działania systemu na szybkim procesorze;
  • Dla graczy konsolowych (PS5, Xbox Series X), dla których liczy się niski input lag, Panel Gracza i szybki panel 4K 144 Hz z VRR;
  • Dla koneserów wieczornych seansów, którzy szukają obrazu o wysokim kontraście, głębokiej czerni i nasyconych kolorach (kropki kwantowe);
  • Dla tych, którzy szukają telewizora z muzykalnym dźwiękiem (Harman Kardon), który sprawdzi się w codziennym słuchaniu bez konieczności dokupowania soundbara.

Kto powinien zwrócić uwagę na specyfikę tego modelu?

  • Posiadacze bardzo nasłonecznionych salonów – zastosowana matryca typu Glossy (błyszcząca) zapewnia świetną głębię obrazu, ale preferuje warunki kontrolowanego oświetlenia;
  • Kinomaniacy oczekujący „studyjnego” obrazu prosto z pudełka – system wygaszania nastawiony jest na efektowność i wymaga ręcznej korekty ustawień dla uzyskania kinowej precyzji;
  • Tradycjonaliści przyzwyczajeni do klasycznych pilotów – nowoczesny, kompaktowy kontroler o minimalistycznej ergonomii wymaga chwili na naukę układu przycisków;
  • Fani potężnego kinowego uderzenia – system Harman Kardon gra pięknie i czysto w muzyce, ale w filmach akcji warto go wesprzeć zewnętrznym subwooferem dla lepszej przestrzenności.

Szybka rekomendacja

  • Haier M95 to powiew świeżości w segmencie Premium. Telewizor dla tych, którzy stawiają na unikalny design, solidne materiały (aluminium) i świetne parametry gamingowe. Sprawdzi się doskonale jako centrum domowej rozrywki z Google TV.
  • To propozycja dla indywidualistów, którzy szukają alternatywy dla masowych marek, ceniąc sobie unikalny styl, świetne brzmienie w muzyce i potencjał jasnej matrycy Mini LED.
Szukasz tego telewizora? Sprawdź aktualną cenę w Media Expert
Telewizor Haier M95 65″ (Nowość 2025) SPRAWDŹ NAJNIŻSZĄ CENĘ

Czytelniku. Jako jedyni w kraju osobiście sprawdzamy opisywane monitory, telewizory i projektory pod względem posiadanych parametrów za pomocą specjalistycznego sprzętu pomiarowego o wartości ponad 100 000 zł:

  • Spektroradiometr Jeti Spectraval 1511HiRes
  • Kolorymetr Klein-K10A oraz Klein-K80
  • Murideo Fresco Six-G (Dolby Vision)
  • Murideo The SEVEN Generator HDMI 2.1 4K/120fps (Dolby Vision, Dolby Audio)
  • Autorski pomiar Input Lag w 4K HDR (jako jedyni w Polsce dokonujemy takich pomiarów w 4K HDR)
  • Najlepsze na rynku kable HDMI: MagicLink

Masz więc pewność, że czytasz o produkcie czy promocji, która nie jest przepisana z ulotki lub z innej strony w sieci bez jej faktycznego sprawdzenia. Jeżeli zamierzasz skorzystać z naszego tekstu, skontaktuj się z Redakcją. Wszelkie prawa do informacji i zdjęć z testów HDTVPolska są zastrzeżone!

Profesjonalny test telewizora w redakcji HDTVPolska - zdjęcie ilustracyjne

Haier dołącza do gry i stawia na design oraz jakość wykonania – budowa modelu M95

Pomimo niepozornego sklepowego opakowania, w którym to Haier M95E do nas dotarł, już podczas procesu rozpakowywania nowy telewizor imponuje jakością użytych materiałów. Podstawka, składająca się z trzech elementów, którą jako pierwszą wyciągamy z kartonu, została wykonana w całości z aluminium. Jej centralny element, spajający dwie nóżki, został wyszczotkowany, aby podkreślić tę prestiżowość użytego materiału i trzeba przyznać, że prezentuje się bardzo okazale. Lekkim zgrzytem była instrukcja montażu, która aż do ostatniego kroku nakazuje przykręcić ozdobny element od spodu, ale to na szczęście nie jest nawet fizycznie możliwe, zatem raczej nikt tego błędu nie popełni.

Akcesoria i podstawa telewizora Haier M95 na stole

Nie ma tu możliwości regulacji wysokości, ale ta zasadniczo jest w tym przypadku zbędna, jako że pod ekranem telewizora mamy wbudowany “tak jakby” soundbar – do niego jeszcze wrócimy podczas omawiania testów nagłośnienia. Kluczowe jest tutaj to, że w razie potrzeby można przed telewizorem położyć faktycznie dobrze i przestrzennie grający soundbar i nie będzie on zasłaniać obrazu, choć będzie musiał leżeć 11 cm przed telewizorem, aby nie nachodzić na wznoszącą się ozdobną część podstawy. Ogólnie ekran zaczyna się 10 cm ponad blatem na którym położymy telewizor, a cała podstawa ma wymiary 55 cm na 27 cm, zatem bez problemu za podstawę posłużą nawet mniejsze szafki.

Boczne oraz górna krawędź mają zaledwie 3 mm szerokości oglądane od frontu, ale aktywna część panelu zaczyna się 11 mm od fizycznej krawędzi telewizora. Analogicznie, jak w każdym modelu z wyższego segmentu oraz wielu modelach premium, a przypominamy, że cenowo nawet ten model celuje w średnią półkę. Jeżeli dodamy do tego, że całe obramowanie jest z prawdziwego aluminium, to realnie trzeba przyznać, że z wyglądu Haier H65M95EUX po prostu imponuje i jawi się jako produkt bardzo prestiżowy. Efekt ten potęguje się, jeżeli mamy równie prestiżowo wykonany salon, jako że idealnie będzie odbijać się w powierzchni wygaszonego ekranu.

Wyłączony ekran telewizora Haier M95 widoczny od frontu

Mniej okazałe są plecy urządzenia – głównie dlatego, że mają typowy dla średniego i niskiego segmentu kuperek, w którym skryto elektronikę. Grubsza część została pokryta tworzywem sztucznym dosyć wysokiej próby i dodatkowo zdobionym poprzez grawerowanie kwadratów z poprzecznymi pasami. Chudsza część obudowy ma tylko przetłoczenia skrywające elementy usztywniające i tutaj tworzywo jest już całkowicie matowe. Telewizor można powiesić na ścianie w ramach standardu VESA 400×300, ale dobrze gdyby uchwyt nie rozciągał się na szerokość pomiędzy górnymi punktami mocowania, jako że wtedy zasłoniłby głośniki niskotonowe umieszczone dokładnie na tej wysokości w centrum telewizora. Wszystko jest tutaj dobrze spasowane i telewizor nie wydaje żadnych niepożądanych odgłosów, czy to podczas przesuwania, czy też głośniejszej pracy systemu nagłośnienia. To kolejny punkt dla Haier.

Tylna obudowa telewizora Haier M95

Dalsza część testu na kolejnych podstronach lub tutaj w pełnym teście na jednej stronie.

Advertisement



Haier M95E wyposażono w złącza typowe dla średniego segmentu – jakie porty w nim znajdziemy?

Na plecach, po lewej stronie patrząc od frontu telewizora, mamy panel ze złączami. Nie ma on żadnej maskownicy i udało się tam wpasować wszystkie złącza, w jakie wyposażono testowany model. Możliwości komunikacji, jakimi Haier M95E nas raczy, można opisać jako typowe dla średniego segmentu. Mamy dwa złącza HDMI 2.1 o wyższej przepustowości i zdolne obsłużyć sygnał 4K przy 144 Hz odświeżania (ale po zejściu do 8 bit głębi!) oraz kolejne dwa HDMI limitowane do 4K przy 60 Hz – idealne do podpięcia odtwarzacza Blu-ray albo dekodera satelity. Niestety funkcja zwrotnego kanału audio (eARC) została zaimplementowana w jednym z szybszych wejść, zatem podpięcie soundbara lub wzmacniacza ograniczy nas do tylko jednego portu do podpięcia sprzętu, jak gamingowy PC lub konsola.

Dolna tylna obudowa i panel ze złączami telewizora Haier M95 widoczny od dołu

Obecne są dwa złącza USB 2.0, RJ45 o przepustowości 100 Mbps oraz wyjście audio analogowe oraz cyfrowe (optyczne) i ostatecznie nieco rzadziej spotykane wejście analogowe sygnału audio-video (w formie miniJack 3,5 mm). Nie zabrakło też wejścia na karty rozszerzeń, choć trzeba zaznaczyć, że te bardziej wystające i grubsze akcesoria zablokują dostęp do obu wolniejszych HDMI. Zauważyliśmy jedną praktyczną niedogodność — przewód zasilający jest zamocowany na stałe. Jeśli ulegnie uszkodzeniu, jego wymiana może wymagać lutowania.

Przewód zasilania telewizora Haier M95 na tylnej obudowie
Advertisement



Haier zaprojektował pilot, który jest małym dziełem sztuki użytkowej

W zestawie otrzymujemy kontroler, który idealnie wpisuje się w filozofię marki: jest nowoczesny, ekologiczny (panel solarny) i niezwykle elegancki. Wykonany został z tworzywa, którego kolorystyczne wykończenie nawiązuje do metalicznej ramki samego urządzenia. To konstrukcja typowo multimedialna – bez klasycznego bloku numerycznego czy funkcji z dawnych systemów telewizyjnych. Na wyposażeniu znajdziemy dedykowane przyciski do YouTube, Netflix, Amazon Prime Video oraz – dość nietypowo – YouTube Music. Jest również przycisk wywołujący menu aplikacji oraz przycisk „Audio”, który w testowanej wersji nie pełnił żadnej widocznej funkcji.

Haier postawił na zwarty, minimalistyczny układ przycisków, co sprawia, że pilot wygląda na stoliku kawowym znacznie lepiej niż „plastikowe” konstrukcje konkurencji. Choć bliskie sąsiedztwo klawiszy funkcyjnych wymaga chwili przyzwyczajenia, jest to cena, którą warto zapłacić za tak smukłą i nowoczesną formę.

Dolna belka obudowy telewizora Haier M95
Advertisement



System Google TV na Haier M95 – daje największą swobodę, ale też działa bardzo sprawnie

Haier w przeciwieństwie do chociażby Hisense nie stawia na swój autorski system smart TV i do naszej dyspozycji dostajemy Google TV, bazującego na Android TV 11. Nie jest to najnowsza wersja systemu Google, ale na tyle świeża, że mamy dostęp do praktycznie wszystkich aplikacji streamingowych (tak w kwestii wideo, jak i muzyki czy nawet gier). Sprzętowo też jest dobrze – mamy tu dosyć świeży i 4-rdzeniowy SoC, którego wyposażono w 3 GB pamięci operacyjnej. Pamięć flash ma pojemność 32 GB, ale dla użytkownika jak zwykle pozostało jej 24 GB. Całość działa bardzo sprawnie i przez cały czas trwania testów ani razu nie zaszła potrzeba zrestartowania telewizora – to lepiej niż zwykle bywa w podobnie wycenionych telewizorach też korzystających z systemu Google TV.

Ekran telewizora Haier M95 włączony po zmroku, system Google TV - widok z przodu

Skromnie wygląda menu ustawień sprzętowych – tutaj wielu producentów stosuje swoje nakładki graficzne, co pozwala wyświetlać opisy informacyjne o każdej funkcji, a czasem też ilustracje prezentujące wpływ danej funkcji na funkcjonowanie telewizora. W telewizorze Haier H65M95EUX takich udogodnień nie uświadczycie i zdecydowanie nie jest to telewizor prosty w obsłudze. Wiele funkcji ukryto pod niewiele mówiącymi skrótami od autorskich nazw technologii Haier i na tym polu Haier jeszcze bardzo wiele musi poprawić.

Jak dobrze poszukać w menu, to znajdziemy też opcję dezaktywacji ekranu, co jest przydatne, gdy chcemy tylko słuchać muzyki (z czym ten telewizor radzi sobie bardzo dobrze). Z pozytywnych stron można wskazać również brak reklam – przynajmniej na ten moment – oraz dobrze działający odtwarzacz plików z USB. Na nośnik zewnętrzny nie można natomiast nagrywać treści z telewizji. Zabrakło też “fabrycznego” modułu DLNA, zatem do odtwarzania plików z lokalnego serwera multimediów konieczne będzie posiłkowanie się aplikacjami, takimi jak VLC (co i tak zwykle zalecamy). Należy odnotować brak wsparcia dla Apple AirPlay. Na koniec jeszcze dodamy, że domyślnie telewizor dla każdego typu źródła aktywuje profil ekonomiczny, ale w przeciwieństwie do większości konkurencji o tym nie ostrzega.

Ekran telewizora Haier M95 włączony po zmroku, ustawienia obrazu, aplikacje w systemie Google TV - widok z przodu
Advertisement



Matryca typu Glossy – głębia obrazu i nasycenie kolorów.

Haier w modelu M95 zdecydował się na zastosowanie matrycy o charakterystyce satynowo-błyszczącej (Glossy). To rozwiązanie znane z wielu ekranów klasy high-end, które ma niebagatelną zaletę: fantastycznie podbija percepcję kontrastu i sprawia, że kolory wydają się bardziej „soczyste” i trójwymiarowe. Telewizor prezentuje się dzięki temu bardzo elegancko (nawet gdy jest wyłączony), choć warto pamiętać, że pełnię swoich możliwości pokaże w warunkach kontrolowanego oświetlenia, gdzie nie musimy walczyć z bezpośrednim słońcem.

Ekran telewizora Haier M95 w dzień, widoczne refleksy świetlne - widok z boku

Zaletą płynącą z takiego podejścia jest uzyskanie bardzo dobrych kątów widzenia, pod jakimi obraz nadal nie traci na jasności oraz nasyceniu kolorów. Pomimo zastosowania tu matrycy typu VA Haier M95E może się pochwalić kątami widzenia zbliżonymi do części telewizorów wyposażonych w panele IPS (oraz powłokę antyrefleksyjną).

Ekran telewizora Haier M95 włączony po zmroku, ustawienia obrazu - widok z boku
Advertisement



Jakość obrazu: czerń, kontrast, HDR

Testowany przez nas 65-calowy wariant Haier M95E posiada 576 stref niezależnego wygaszania (doliczyliśmy się układu 24×24 strefy), które mają zdolność do całkowitego wygaszenia się, gdy zajdzie taka potrzeba. W menu obrazu mamy cztery poziomy ustawień odpowiedzialnych za wygaszanie. Pierwszy z nich to dezaktywacja wygaszania lokalnego, co oznacza przejście do natywnego kontrastu 5500:1. Kolejne dwa poziomy raczej asekuracyjnie podchodzą do sterowania strefami i kontrast rośnie do 6200:1 oraz 7000:1 – to wyniki, które realnie niektóre matryce VA oferują w formie kontrastu natywnego. Natomiast ostatni tryb to już jazda bez trzymanki, jeżeli chodzi o agresywność pracy podświetlenia, ale nawet mimo tego kontrast na planszy ISO (szachownica) ledwie przekracza 11 000:1. Efekt działania tego ostatniego trybu widzicie na poprzednim zdjęciu, a poniżej jeszcze pokazujemy, jak prezentuje się w najlepszym przypadku, zatem oglądany na wprost.

Warto nadmienić, że najwyższy poziom aktywacji stref wygaszania jest domyślnie wybrany dla niemal każdego profilu obrazu, włącznie z Dolby Vision! Jedyny wyjątek to profil Film, w którym, uwaga, wygaszanie lokalne jest dezaktywowane! Jak to wpływa na wyniki testów jasności? Przypominamy, że producent podaje w specyfikacji jasność na poziomie 600 nit dla SDR i do 2000 nit (okno 20%) dla HDR. Co ciekawe, na planszach testowych faktycznie te wyniki potwierdziliśmy.

Telewizor Haier M95 - wyniki pomiarów testu jasności

Blisko 2000 nitów jasności w telewizorze z tego segmentu to faktycznie doskonały wynik – lepszy niż w tak samo wycenionym Hisense 65U78Q Pro (1600 nitów), ale też znacznie poniżej tego, co w tej samej cenie oferuje TCL 65C8K (ponad 3000 nitów). Jednocześnie to wyniki prawie trzykrotnie wyższe od podobnie wycenionych WOLED (np. Samsung 65S85F).

To jednak wyniki uzyskanej w trybie Żywy (a także Sport i Standard – te prawie w ogóle się od siebie nie różnią) i właśnie na planszach testowych (biały prostokąt na czarnym tle), przez co nie opowiadają one całej historii. Nasze testy wykazały, że krzywa EOTF (zatem to, jak wiernie telewizor odwzorowuje zadaną jasność) ma dobry przebieg aż do poziomu 700-800 nit, po czym niemalże od razu mamy skok na ponad 1600 nitów. Co to oznacza w praktyce? Otóż tyle, że korzystając z najwyższego ustawienia wygaszania lokalnego, Haier H65M95EUX traci wszelkie detale w jasnych scenach z prawdziwych filmów/seriali. Co więcej, podświetlenie wtedy praktycznie zero-jedynkowo przeskakuje z poziomu 800 nit na 1600-2000 nitów, gdy fragment obrazu tego wymaga, co sprawia, że punkty które są blisko tej granicy naprzemiennie się rozjaśniają i przyciemniają.

Telewizor Haier M95 - wyniki testu jasności w realnych scenach

W przypadku tych prawdziwych scen, korzystając z jednego z niższych poziomów wygaszania lokalnego w trybie filmowym, nadal da się przekroczyć 1200 nitów jasności, choć zwykle będzie to bliżej 600-650 nitów, co daje wyniki na poziomie też podobnie kosztującego Sony BRAVIA 5 albo tańszego Hisense U78Q. Po cichu liczymy, że aktualizacja oprogramowania może coś tutaj wskórać, bo problem zdecydowanie leży właśnie po jego stronie, ale na ten moment sytuacja nie wygląda korzystnie. To samo tyczy się równomierności pracy podświetlenia, co możecie odczytać z pomiarów poniżej. Pochwalić natomiast można szybkość pracy podświetlenia – szybko przemieszczające się obiekty nie ciągną za sobą tzw. ogona komety stworzonego przez wygasające strefy.

Od strony obsługi standardów HDR jest bardzo dobrze – poza podstawowym HDR10 i hybrydowym HLG mamy wsparcie dla HDR10+ i Dolby Vision i w obu przypadkach działa też adaptacyjna praca HDR na podstawie czujnika jasności. Ogólnie czuć w tym modelu potencjał, ale zdecydowanie przed Haier jeszcze długa droga w kontekście wysterowania tego typu podświetlenia. Z naszej strony, na ten moment, rekomendujemy używanie trybu Film z ręcznie podbitym ustawieniem stref wygaszania na poziom średni, co daje najlepszy kompromis pomiędzy kontrastem a precyzją pracy podświetlenia.

Advertisement



Powłoka kropek kwantowych i zaskakująco dobrze działające algorytmy poprawy jakości obrazu

Dużo lepiej omawiany dziś Haier H65M95EUX prezentuje się od strony reprodukcji kolorów. Panel natywnie oferuje 8-bitową głębię, którą z pomocą FRC rozszerzono do 10-bit, a dzięki obecnej tu powłoce kropek kwantowych mamy dobrą separację składowych barw warstwy podświetlenia co pozwala wygenerować szeroki gamut kolorów. Nasze pomiary wykazały 93,5% pokrycia filmowego gamutu DCI-P3 oraz 79% BT.2020, co dla tej klasy sprzętu jest wynikiem bardzo dobrym.

Fabryczne odwzorowanie w trybie filmowym też wypada całkiem dobrze – średnie odchylenie (delta E) nie przekracza 2.5 w przypadku sRGB oraz nadal utrzymuje się poniżej 3.0 dla DCI-P3 – mówimy tu zatem o odstępstwach, których typowy widz nie dostrzeże bez podstawienia wzorca. Pozostałe tryby już tak dobrze się nie prezentują (zwykle średnia delta E na poziomie 6.0). Obraz jest nieco tylko zbyt zimny i nawet w trybie filmowym biel przekracza 7100 K, a w pozostałych trzyma się blisko 10 000K.

To, co zaskoczyło nas najbardziej, to ilość oraz jakość różnych funkcji poprawy obrazu. Są to kolejno (nazwy prosto z menu, a przypominamy, że tam nie ma dodatkowych opisów):

  • Adaptacyjna kontrola jakości obrazu (cztery poziomy) – dostępne dla treści SDR i działa na zasadzie remasterowania do HDR;
  • Maksymalna jaskrawość (ON/OFF) – dostępne tylko dla treści SDR, funkcja mocno podbijająca kontrast poprzez obniżenie jasności ciemnych fragmentów sceny i podbicie tych jasnych;
  • Lokalna kontrola kontrastu (cztery poziomy) – również tylko SDR i tutaj mamy bardziej liniowe podbicie kontrastu;
  • Flesh Tone (cztery poziomy) – ta funkcja dostępna jest dla każdej treści i zmienia tony skóry na nieco bardziej ludzkie – w zależności od materiału źródłowego może być całkiem pomocne;
  • Ciemne szczegóły (ON/OFF) – podbija gamma w ciemnych fragmentach sceny – przydatne w bardzo ciemnych scenach, w których telewizor natywnie nie radzi sobie z detalami;
  • Automatyczna optymalizacja odtwarzania (ON/OFF) – tylko HDR i polega na automatycznej korekcji balansu bieli, co robi całkiem dobrze, choć czasem kosztem wizji reżyserskiej filmu;
  • AISR (cztery poziomy) – upscaling obrazu do 4K – tutaj w sumie Haier najmniej nam zaimponował – efekt jest bardzo subtelny, ale przynajmniej obraz nie traci mocno na detalach;
  • MEMC (cztery poziomy) – upłynniacz, który również działa co najwyżej poprawnie, a miejscami odnieśliśmy wrażenie, że prawie nic nie wnosi – tu zdecydowanie daleko Haierowi do tego, co oferują topowe modele z prawdziwym AI.

Do tego mamy też standardową redukcję szumów oraz sterowanie barwą, redukcję niebieskiego światła oraz ustawienia gamma. Ogólnie w tej klasie sprzętu ta lista jest zaskakująco długa, a do tego skuteczność tych funkcji naprawdę niezła. Na tym polu Haier nie tylko nie ma się czego wstydzić, ale wręcz nieco wyprzedza swoich rodzimych konkurentów (w szczególności TCL).

Ekran telewizora Haier M95 włączony po zmroku - widok z przodu

Wybitnie też prezentuje się kwestia obsługi gradientów – wszelkie przejścia tonalne w scenach z zachodem słońca czy też tonią oceanu wyglądają praktycznie perfekcyjnie. Ostatnio tak dobry poziom widzieliśmy w przypadku modeli Hisense, które też były za to chwalone i w praktyce Haier wyprzedza tu nie tylko TCL, ale też Samsunga oraz LG. A to wbrew pozorom bardzo istotny aspekt oceny jakości obrazu, jako że problemy z gradientem nasze oczy wyłapują praktycznie natychmiastowo.

Ekran telewizora Haier M95 włączony po zmroku - widok z przodu
Advertisement



Haier nie zapomina o graczach – jak wygląda gaming na telewizorze M95?

Na wstępie wspomnieliśmy że testowany Haier M95E obsługuje 4K przy 144 Hz (jeżeli zejdziemy do 8 bit głębi kolorów – dla 120 Hz można dalej używać sygnału 10 bit). To wartości, można powiedzieć, przeciętne dla tego segmentu telewizorów i Haier nie oferuje żadnych dodatkowych trybów w stylu podwojenia odświeżania po przejściu do rozdzielczości FHD. W przypadku konsol do gry zasadniczo i tak niczego więcej nie potrzeba, zatem trudno w tej materii mieć mocno krytyczne uwagi, zwłaszcza że przeprowadzone testy dają świadectwo, że zastosowany przez Haier panel VA jest zdecydowanie szybki.

Średni czas reakcji pikseli przy najwyższym odświeżaniu wynosi 6,1 ms, co oznacza, że większość (63%) transformacji mieści się w oknie czasu, jakie dają te 144 herce. W praktyce smużenie jest ledwie dostrzegalne i to tylko przy szybkich ruchach w mocno kontrastowych scenach (przejścia z pełnej jasności do odcieni szarości). Dla 60 Hz odświeżania ten czas wzrasta do 14,4 ms i dalej ponad połowa transformacji mieści się w oknie czasu na zmianę klatki. Naturalnie przy tak niskim odświeżaniu smużenie jest już znacznie bardziej dokuczliwe, a do tego pojawia się dosyć wyraźny powidok, co sprawia, że korzystanie z adaptacyjnego odświeżania (VRR lub G-SYNC/FreeSync) nie daje idealnych efektów. To wszystko oczywiście pomiary bez aktywnego wygaszania lokalnego, które znacznie podbija tego typu odczyty.

Ekran telewizora Haier M95 włączony po zmroku, na ekranie gra - widok z boku, obok laptop

Dobrze wypadają też odczyty opóźnień przetwarzania sygnału – ze średnio 125 ms w trybie filmowym w 60 Hz schodzimy aż do 5,6 ms w automatycznie wykrywanym trybie gry (choć ALLM trzeba aktywować ręcznie) przy 144 Hz i to z aktywnym VRR. To wyniki o zaledwie kilka milisekund poniżej modeli wiodących w branży. Jedynie w trybie 120 Hz opóźnienia wypadają nieco wysoko (niewspółmiernie do spadku szybkości odświeżania), ale to nadal przyzwoity poziom poniżej 15 ms.

Panel gracza trzeba aktywować ręcznie i nawet wiedząc o tym, że jest obecny, chwilę zajęło nam jego zlokalizowanie. Ostatecznie jednak dodaje kilka dodatkowych profili obrazu, możliwość wyświetlania aktualnego poziomu odświeżania (przydatne w trybie VRR) oraz nałożenie na ekran celownika. Nie ma opcji zmiany proporcji rozdzielczości na bardziej panoramiczne oraz nie ma funkcji lupy dla minimapy, zatem w tej kwestii wypada słabiej od bezpośredniej konkurencji. Finalnie mamy też możliwość gry w chmurze z pomocą subskrypcji NVIDIA GeForce NOW (zatem na ich serwerach – wystarczy podpiąć bezprzewodowego pada do telewizora), przy czym tu w typowy dla Google TV sposób będziemy ograniczeni do grania w 4K przy 60 FPS (na PC oraz telewizorach LG/Samsung można grać w 4K, a w wybranych modelach nawet przy 120 FPS).

Ekran telewizora Haier M95 włączony po zmroku - widok z boku i aplikacja NVIDIA GeForce NOW
Advertisement



Nagłośnienie Harman Kardon – brzmienie z audiofilskim rodowodem

Od strony nagłośnienia oczekiwania mieliśmy wysokie. Harman Kardon, który podpisał się pod tym systemem, potrafi zagrać realnie dobrze np. w samochodach i na tle większości konkurencji TV jest całkiem nieźle. Zacznijmy jednak od tego, że całość nagłośnienia to system 2.1. Pod ekranem mamy dwa przetworniki z grubsza “szerokopasmowe”, a z tyłu pokazane wcześniej przetworniki niskotonowe, które pełnią rolę subwoofera. Całość daje sobie radę całkiem dobrze w przypadku większości utworów muzycznych, właśnie jako zestaw stereo i zakładając, że nie ma napędzać typowej domówki tylko raczej robić za dźwięk ambientowy. Choć nawet tu nie jest idealnie i czuć, że przednie głośniki nie radzą sobie ze średnim pasmem i powstaje przez to dziura w zakresie 200-600 Hz.

Telewizor Haier M95 - pomiar pasma dźwięku Harman Kardon Dolby Atmos

Góra pasma jest faktycznie wyraźnie zarysowana i nawet pokusilibyśmy się o twierdzenie, że front może być konstrukcją dwudrożną – wyraźnie słychać zakres nawet powyżej 16 kHz. Dół jest przyjemny, taki miękki i ciepły, jak to na Harman Kardon przystało, ale w praktyce zaczyna się od 80 Hz, co jest wynikiem w porządku jak na telewizor.

Tylna obudowa telewizora Haier M95 i głośniki niskotonowe
Advertisement



Haier M95 – Zużycie energii: Mocny silnik potrzebuje paliwa

Ostatnim elementem naszych testów była weryfikacja zapotrzebowania na prąd. Jak przystało na flagowy model dysponujący potężnym systemem podświetlenia generującym 2000 nitów, Haier M95 wykazuje spory apetyt na energię. W trybach nastawionych na maksymalną wydajność świetlną i dynamikę HDR, pobór może sięgać okolic 280 W. Jest to wartość wyższa niż u części rynkowej konkurencji, ale należy pamiętać, że jest to cena, którą płacimy za bezkompromisową jasność i nasycenie barw w najwyższych ustawieniach.

Świadomy użytkownik może jednak łatwo zarządzać zużyciem energii. Rezygnując z najbardziej agresywnych trybów wygaszania (co, jak wspominaliśmy wcześniej, i tak zalecamy dla poprawy naturalności obrazu), pobór spada do rozsądnego poziomu 190-200 W. Dla osób szukających maksymalnych oszczędności przygotowano dedykowany tryb Eco (ok. 100 W), który doskonale sprawdzi się podczas wieczornych seansów w zaciemnionym pomieszczeniu, oferując wciąż czytelny obraz przy minimalnym obciążeniu rachunku za prąd.

Tylna obudowa telewizora Haier M95 widoczna pod kątem
Advertisement



Czy warto kupić Haier Mini LED M95? Opinia redakcji

Debiut Haiera w segmencie premium to powiew świeżości na rynku zdominowanym przez te same marki. Model M95 to propozycja dla użytkownika świadomego, który szuka czegoś więcej niż tylko tabelki z danymi. To telewizor, który zachwyca jakością wykonania, użytymi materiałami (szczotkowane aluminium) i unikalnym designem, deklasując pod tym względem wiele plastikowych konstrukcji konkurencji.

Przednia belka obudowy telewizora Haier M95 z widocznym logotypem producentaOd strony obrazu Haier M95 pokazuje pazur – potężna jasność, wybitne odwzorowanie kolorów (kropki kwantowe) i świetne czernie sprawiają, że seanse wieczorne to czysta przyjemność. Choć oprogramowanie sterujące strefami ma swoją specyficzną charakterystykę nastawioną na dynamikę, potencjał tej matrycy jest ogromny i zadowoli większość użytkowników szukających efektu WOW.

Ekran telewizora Haier M95 włączony po zmroku - widok z bokuCzy warto? Jeśli szukasz telewizora, który wygląda prestiżowo, oferuje szybki i otwarty system Google TV, jest gotowy na gaming 144Hz i brzmi świetnie w muzyce – Haier M95 jest propozycją, którą zdecydowanie warto rozważyć jako solidną i elegancką alternatywę dla opatrzonych marek.

Zalety:

  • Piękny wygląd i solidne wykonanie;
  • Wysoka jasność szczytowa w HDR (1200 nitów w trybie filmowym);
  • Obsługa HDR10+ (Adaptive) i Dolby Vision (IQ);
  • Pokrycie 93% gamutu DCI-P3;
  • Wybitne procesowanie przejść tonalnych (gradient);
  • Solidna kalibracja fabryczna kolorów (tryb filmowy);
  • Niski czas reakcji pikseli GTG (6,1 ms) oraz input lag (5,6 ms);
  • Nagłośnienie Harman Kardon dobrze brzmi w muzyce;
  • System Google TV z masą aplikacji działa całkiem żwawo.

Wady:

  • Algorytm wygaszania wymaga ręcznej korekty ustawień dla najlepszych efektów w kinie;
  • Funkcje upłynniania i upscalowania nie działają zbyt okazale;
  • Brak Apple AirPlay.

Ikona Polecamy przyznawana w testach HDTVPolska

Test wykonaliśmy w listopadzie 2025 roku.

Włączony ekran telewizora Haier M95 postawionego na meblu

Szukasz tego telewizora? Sprawdź aktualną cenę w Media Expert 65″
Telewizor Haier M95 65″ (Nowość 2025) SPRAWDŹ NAJNIŻSZĄ CENĘ

Przeczytaj artykuł odnośnie ocen oraz wyróżnień na HDTVPolska.com:

Jak testujemy wyświetlacze na HDTVPolska.com? Czemu testy wyświetlaczy są najbardziej profesjonalne w Polsce i jedne z najlepszych na świecie?


Możecie również u nas przeczytać:

Advertisement

(12870)

4 5 głosy
Article Rating
Laboratorium testowe HDTVPolska Laboratorium testowe HDTVPolska to zespół redakcyjny odpowiedzialny za przeprowadzanie profesjonalnych testów telewizorów i sprzętu RTV. Korzystamy z zaawansowanych narzędzi pomiarowych, aby dostarczać Wam rzetelnych, szczegółowych i obiektywnych wyników.
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x