“Chopin, Chopin!”, czyli “Wtopa, wtopa!” – zaskakująco niskie zarobki drugiego najdroższego filmu w historii!
W Stanach Zjednoczonych premierowy weekend to najważniejszy sprawdzian dla pojawiących się na ekranach kin produkcji. Jeśli nie zarobią one wtedy - najprawdopodobniej nie zarobią już wcale. W Polsce sytuacja nie jest aż tak zero jedynkowa. Mimo to, wyniki oglądalności Chopina, Chopina! powinny nas martwić.