“Requiem dla snu” powraca do polskich kin! Kiedy?
Zaskakująco szybko. Dacie radę wybrać się do kina na ten tytuł? Choć ewidentnie jest to produkcja niezwykle udana, to osobiście nie znam nikogo, kto byłyby na tyle odważny, aby obejrzeć go ponownie.

Requiem dla snu powróci do polskich kin lada dzień. A będąc drobiazgowym – już jutro, tj. 24. lipca!
Na seanse z okazji jubileuszowego ćwierćlecia (no, prawie) filmu będziecie mogli udać się do dowolnego kina sieci Cinema City, Helios albo Multikino. Jeżeli macie już plany na najbliższy piątek, to się nie łamcie. W Cinema City będzie ona wyświetlana aż do czwartku, 30. lipca, Multikinie – do wtorku 28. lipca, a Heliosie – wyłącznie 27. lipca, więc postarali się najmniej. Ale mimo to szczerze wierzę, że jeśli chcecie, to bez problemu wybierzecie dla siebie odpowiednią datę.

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego narkotyki są złe? Jeśli tak, to po seansie Requiem dla snu natychmiast przestaniecie.
Jest to bowiem dzieło na tyle dewastujące, że zastanawiam się, dla kogo ten powrót do kin w ogóle jest skierowany. Jeśli ktoś widział ten tytuł wcześniej, to na 99,99% nie wybierze się na niego ponownie. A jeśli ktoś nigdy wcześniej go nie widział, to co mogłoby przekonać go do tak niełatwego seansu, i to w środku lata, w kinie, z którego znikąd ratunku? Może fakt, że jest to naprawdę jakościowa produkcja, którą każdy z nas powinien obejrzeć w całości. Raz wystarczy.

Za reżyserię Requiem dla snu odpowiada Darren Aronofsky, autor Wieloryba i Złodzieja z przypadku, a na ekranie zobaczycie m.in. Jareda Leto (Tron: Ares), Jennifer Connelly (Piękny umysł) oraz… Marlona Wayansa (Straszny film). Bo czemu nie? Jeśli boicie się jednak lodówek, to seans w kinie raczej wam odradzam. Wszystko to dla waszego bezpieczeństwa!
Źródło: Cinema City, Helios, Multikino
Zobacz więcej:
(1)