Ustawienia obrazu i OSD w Lenovo Legion 27Q-10
Ustawienia Game
Zaczynając od najważniejszej zakładki czyli tej gamingowej, producent przygotował dla Was całą masę predefiniowanych trybów, takich jak FPS1, FPS2, Racing czy RTS. Nasza rada? Zostańcie przy ustawieniu „Standard” i sami pobawcie się suwakami. Gotowe presety często zbyt agresywnie zmieniają kolory, co po prostu nie wygląda dobrze. Kluczową funkcją, na którą musicie zwrócić uwagę, jest Overdrive. W dużym skrócie: to technologia, która przyspiesza czas reakcji pikseli, żeby obraz w ruchu był ostrzejszy. Lenovo daje nam tutaj 4 poziomy regulacji. Po naszych testach zdecydowanie polecamy poziom 3. Dlaczego? Bo drastycznie poprawia on komfort, niemal całkowicie niwelując smużenie, a jednocześnie nie powoduje efektu „overshootu”, czyli tych irytujących, rozdwojonych konturów za poruszającymi się obiektami.
W menu znajdziecie też funkcję MPRT. Działa ona na zasadzie wstawiania czarnych klatek między te właściwe (technologia BFI w telewizorach), co ma jeszcze bardziej wyostrzyć ruch. Niestety, wiąże się to z wyraźnym mruganiem ekranu co na dłuższą metę męczy wzrok. My byśmy tego nie ruszali i nie używali. Za to koniecznie upewnijcie się, że macie włączone FreeSync Premium. Synchronizacja działa tu świetnie nie tylko z kartami AMD, ale i z NVIDIą. Bo mimo braku oficjalnej naklejki na obudowie, monitor bez problemu spełnia normy G-Sync Compatible.
Ustawienia Obrazu
W kwestii ustawień matrycy, polecamy trzymać się zasady ograniczonego zaufania do własnego oka i ruszać tylko dwa parametry: jasność (Brightness) oraz ostrość (Sharpness). Jeśli chodzi o jasność, to śmiało możecie celować w wysokie wartości. Monitor Legion 27Q-10 nie należy do najjaśniejszych jednostek na rynku (maksymalnie 250 nit), więc ustawienie suwaka blisko 100% w jasnym pokoju będzie tu jak najbardziej wskazane. Co do reszty opcji, jak chociażby kontrast – lepiej ich nie dotykać. Bez profesjonalnego sprzętu i odpowiednich pomiarów łatwiej jest “uszkodzić” kolory, niż realnie coś poprawić.
Ustawienia Obrazu HDR
Warto wspomnieć o jeszcze jednej, dość istotnej kwestii. Chodzi o HDR. Musicie wiedzieć, że w momencie, gdy odpalicie HDR w Windowsie, monitor Lenovo Legion 27Q-10 automatycznie blokuje większość opcji w menu OSD. W praktyce oznacza to, że tracicie jakąkolwiek kontrolę nad obrazem i nie możecie już nic sami dociągnąć czy poprawić według własnego uznania. Szczerze mówiąc, sama zasadność korzystania z HDR-u na tym konkretnym modelu stoi pod bardzo dużym znakiem zapytania. To, że na pudełku widnieje dumny napis “HDR10”, nie zawsze oznacza, że obraz nagle nabierze blasku – wręcz przeciwnie. Ale o tym, dlaczego my byśmy z tej funkcji po prostu nie korzystali i co pokazały nasze szczegółowe testy laboratoryjne, przeczytacie w dalszej części recenzji.
Sterowanie OSD – Menu
Samo nawigowanie po tych wszystkich zakładkach odbywa się jednak w nieco staroszkolny sposób. Zamiast joysticka, po prawej stronie obudowy znajdziecie fizyczne przyciski odpowiedzialne za konkretne akcje. Nie będziemy tutaj kłamać… na początku jest to mało intuicyjne i zdarzało nam się klikać nie to, co trzeba. Joystick byłby tutaj zbawienny i znacznie poprawiłby ergonomię, ale ostatecznie uważamy, że to po prostu kwestia przyzwyczajenia. Po kilku sesjach Wasze palce same nauczą się układu, więc nie jest to problem, który spędzałby nam sen z powiek.
Sterowanie OSD – Aplikacja
No, chyba że jesteście wyjątkowo wygodni i wizja przeklikiwania się przez plastikowe guziki Was przeraża. Wtedy możecie skorzystać z oprogramowania Lenovo Artery (Lenovo Display Control Center). To software, który pozwala na zmianę wszystkich parametrów monitora bezpośrednio z poziomu systemu, za pomocą myszki. To bardzo fajny dodatek, który definitywnie zasługuje na pochwałę, bo pozwala całkowicie zapomnieć o szukaniu przycisków na obudowie.




Super test, dzięki za pomoc w wyborze!